20.02.2023

Puńsk. Zapustową zabawę rozpocznie korowód przebierańców

Stowarzyszenie Etnicznej Kultury Litewskiej w Polsce zaprasza we wtorek, 21 lutego na zabawę zapustową. Zostaną przypomniane stare zwyczaje zapustowe.

O godz. 16.00 ruszy od Gminnego Ośrodka Zdrowia korowód przebierańców, który przejdzie ulicami miasteczka do brzegu jeziora. Głównymi bohaterami organizowanych pochodów i zabaw są przebierańcy, kostucha, diabeł, koziołek, żebra, żuraw….

„Nad jeziorem będziemy tańczyć, bawić się, Konopiasty będzie walczył ze Słoninowym, ogrzejemy Marzannę w ognisku, będzie i wiele innych atrakcji”, głosi zaproszenie.

„Zapusty, ach zapusty, każdemu pączek tłusty”

W Polsce ostatki, mięsopust, śledzik lub zapusty, na Litwie užgavėnės. Nazwy różne, a dotyczą tego samego: przeżywania ostatnich dni karnawału, hucznej zabawy przed Środą Popielcową i całym, ponad 40-dniowym okresem Wielkiego Postu.

Stary zwyczaj koniecznie każe w zapusty świętować, bo podobno ci, którzy tego nie zrobią, przez cały rok nie obronią się przed nieszczęściami.

W litewskiej tradycji ludowej na zabawę zapustową koniecznie przybywają dwie postacie: Konopiasty i Słoninowy. Pierwszy symbolizuje okres Wielkiego Postu, drugi – czas jedzenia mięsa. Dwaj przeciwnicy staczają ze sobą walkę, a wygrywa zawsze Konopiasty. To zapowiedź postu i symboliczne wyrzeczenie się mięsa aż do Wielkanocy. Pali się też Morė (odpowiednik polskiej Marzanny), by szybciej przegonić zimę i przywołać wiosnę.

Zapustowe tradycje i zabawy

Śpiewy, tańce, a przede wszystkim sute jedzenie, to niezbędny element każdej zabawy zapustowej. Według dawnych wierzeń ten, kto zostaje głodny w zapusty, będzie cierpiał głód przez resztę roku.

Chodzili po wsi przebierańcy: aniołowie, diabeł, koziołek, biedak. Ich zadaniem było rozweselenie i zabawienie gospodarzy. Wyganiano „zimę”, „Post” walczył z „Karnawałem”. W zamian młodzież mogła najeść się do sy­ta kapusty ze słoniną. 

- Przebierańcy, swoim hiperbolizowanym wyglądem i zachowaniem, mają podkreślić, że przyszli z innego świata. Tam wszystko ma być inaczej niż u nas, stąd dziwaczny wygląd, dziwne teksty i obyczaje – tłumaczy litewski prof. Libertas Klimka.

 Czas postu, wiosna, a potem Wielkanoc - to, jak wspominają starsi lu­dzie z Kresów Rzeczypospolitej, ciekawy okres w roku. Nawet post nie był smutny. Nie wolno było jeść niczego tłustego, nawet popijać mleczka. Post zaczynał się w popielcową środę. Co innego w zapusty. Na Podlasiu i Mazurach jadało się wówczas obficie: kilkanaście razy dzien­nie. Jak już kresowiak podjadł słoniny na cztery „palce”, zjadł bochenek chleba, garnek litewskich blinów, siadał do sanek (zazwyczaj był wówczas śnieg) i ruszał w odwiedziny do bliższej i dalszej rodziny. Wierzono bowiem, że czym dalej zajedzie się w gości i czym dłużej będzie się wesoło bawiło, tym dłuższy i większy len urośnie.

Kto dziś o tym pamięta? Lnu już prawie nikt nie uprawia. Tylko starsi lu­dzie pokazują jeszcze zardzewiałe narzędzia, opowiadając o tym, jak kiedyś len się rwało, jak trzeba było dziewczyny w czasie roboty nalewką częstować, by ro­bota „paliła się”.

Jadąc w gości, wskazane było wywrócić się kilka razy w puszysty śnieg. Był to znak, że len będzie lepiej się czesał. Tańczono zaś i śpiewano całą noc. Młodzież wyciągała w zapusty maski, patelnie, garnki, ubierała się w stare ubrania. Jeździła od wsi do wsi, brzęcząc, hałasując, by było słychać z dale­ka.

Naturalne witaminy

Na wschodnich kresach RP, starsi przed postem spieszyli z młócką. Wykonywano ją wówczas cepa­mi. Mężczyźni nie na darmo tak się spieszyli. Post był bowiem prawdziwym postem i nie mieliby siły podołać młócce. Inna sprawa, że jedzenie było bar­dzo urozmaicone. Po zapustach naród spał długo. Wstawano około południa. Gospodyni stawiała na stół kapustę, ziemniaki. Wszystkim smakował szała­mok. Prosta potrawa: woda z pokrojoną cebulą. Przez cały pozapustowy ty­dzień menu było urozmaicone: kasza z grochu. Buraki, kapusta. Olej rolnicy mieli swój. Wyciskano go z lnu. Na takim oleju pieczono placki. Bogatszy je­chał do miasteczka i kupował u Żyda kilo śledzi za 19 groszy. Handlarz cza­sami sam objeżdżał wioski. Sprzedawał śledzi, garnki. W zamian brał sta­re ubrania, jajka. Witamin dostarczała marchew, brukiew. Pożywne też były suszone grzyby.

 

WYG

Na fot: Litewskie zapusty

udostępnij na fabebook
Skomentuj:
nick*
komentarz*
 
 
Sponsor pogody
Pogoda
Newsletter

Jeżeli chcesz otrzymywać od nas informacje o nowych wiadomościach w serwisie podaj nam swój e-mail.

Kursy walut
02.15.2026 Kupno Sprzedaż
EUR 0.00% 4.2226 4.3080
USD 0.00% 3.6134 3.6864
GBP 0.00% 4.8314 4.9290
CHF 0.00% 4.5222 4.6136
Dodaj nowe ogoszenie