Stowarzyszenie Etnicznej Kultury Litewskiej w Polsce zaprasza we wtorek, 21 lutego na zabawę zapustową. Zostaną przypomniane stare zwyczaje zapustowe.
O godz. 16.00 ruszy od Gminnego Ośrodka Zdrowia korowód przebierańców, który przejdzie ulicami miasteczka do brzegu jeziora. Głównymi bohaterami organizowanych pochodów i zabaw są przebierańcy, kostucha, diabeł, koziołek, żebra, żuraw….
„Nad jeziorem będziemy tańczyć, bawić się, Konopiasty będzie walczył ze Słoninowym, ogrzejemy Marzannę w ognisku, będzie i wiele innych atrakcji”, głosi zaproszenie.
„Zapusty, ach zapusty, każdemu pączek tłusty”
W Polsce ostatki, mięsopust, śledzik lub zapusty, na Litwie užgavėnės. Nazwy różne, a dotyczą tego samego: przeżywania ostatnich dni karnawału, hucznej zabawy przed Środą Popielcową i całym, ponad 40-dniowym okresem Wielkiego Postu.
Stary zwyczaj koniecznie każe w zapusty świętować, bo podobno ci, którzy tego nie zrobią, przez cały rok nie obronią się przed nieszczęściami.
W litewskiej tradycji ludowej na zabawę zapustową koniecznie przybywają dwie postacie: Konopiasty i Słoninowy. Pierwszy symbolizuje okres Wielkiego Postu, drugi – czas jedzenia mięsa. Dwaj przeciwnicy staczają ze sobą walkę, a wygrywa zawsze Konopiasty. To zapowiedź postu i symboliczne wyrzeczenie się mięsa aż do Wielkanocy. Pali się też Morė (odpowiednik polskiej Marzanny), by szybciej przegonić zimę i przywołać wiosnę.
Zapustowe tradycje i zabawy
Śpiewy, tańce, a przede wszystkim sute jedzenie, to niezbędny element każdej zabawy zapustowej. Według dawnych wierzeń ten, kto zostaje głodny w zapusty, będzie cierpiał głód przez resztę roku.
Chodzili po wsi przebierańcy: aniołowie, diabeł, koziołek, biedak. Ich zadaniem było rozweselenie i zabawienie gospodarzy. Wyganiano „zimę”, „Post” walczył z „Karnawałem”. W zamian młodzież mogła najeść się do syta kapusty ze słoniną.
- Przebierańcy, swoim hiperbolizowanym wyglądem i zachowaniem, mają podkreślić, że przyszli z innego świata. Tam wszystko ma być inaczej niż u nas, stąd dziwaczny wygląd, dziwne teksty i obyczaje – tłumaczy litewski prof. Libertas Klimka.
Czas postu, wiosna, a potem Wielkanoc - to, jak wspominają starsi ludzie z Kresów Rzeczypospolitej, ciekawy okres w roku. Nawet post nie był smutny. Nie wolno było jeść niczego tłustego, nawet popijać mleczka. Post zaczynał się w popielcową środę. Co innego w zapusty. Na Podlasiu i Mazurach jadało się wówczas obficie: kilkanaście razy dziennie. Jak już kresowiak podjadł słoniny na cztery „palce”, zjadł bochenek chleba, garnek litewskich blinów, siadał do sanek (zazwyczaj był wówczas śnieg) i ruszał w odwiedziny do bliższej i dalszej rodziny. Wierzono bowiem, że czym dalej zajedzie się w gości i czym dłużej będzie się wesoło bawiło, tym dłuższy i większy len urośnie.
Kto dziś o tym pamięta? Lnu już prawie nikt nie uprawia. Tylko starsi ludzie pokazują jeszcze zardzewiałe narzędzia, opowiadając o tym, jak kiedyś len się rwało, jak trzeba było dziewczyny w czasie roboty nalewką częstować, by robota „paliła się”.
Jadąc w gości, wskazane było wywrócić się kilka razy w puszysty śnieg. Był to znak, że len będzie lepiej się czesał. Tańczono zaś i śpiewano całą noc. Młodzież wyciągała w zapusty maski, patelnie, garnki, ubierała się w stare ubrania. Jeździła od wsi do wsi, brzęcząc, hałasując, by było słychać z daleka.
Naturalne witaminy
Na wschodnich kresach RP, starsi przed postem spieszyli z młócką. Wykonywano ją wówczas cepami. Mężczyźni nie na darmo tak się spieszyli. Post był bowiem prawdziwym postem i nie mieliby siły podołać młócce. Inna sprawa, że jedzenie było bardzo urozmaicone. Po zapustach naród spał długo. Wstawano około południa. Gospodyni stawiała na stół kapustę, ziemniaki. Wszystkim smakował szałamok. Prosta potrawa: woda z pokrojoną cebulą. Przez cały pozapustowy tydzień menu było urozmaicone: kasza z grochu. Buraki, kapusta. Olej rolnicy mieli swój. Wyciskano go z lnu. Na takim oleju pieczono placki. Bogatszy jechał do miasteczka i kupował u Żyda kilo śledzi za 19 groszy. Handlarz czasami sam objeżdżał wioski. Sprzedawał śledzi, garnki. W zamian brał stare ubrania, jajka. Witamin dostarczała marchew, brukiew. Pożywne też były suszone grzyby.
WYG
Na fot: Litewskie zapusty








