Portal rynek - kolejowy alarmuje: Coraz bliżej utraty unijnych miliardów złotych na budowę Rail Baltiki z Białegostoku do Ełku. Wciąż bowiem nie rozstrzygnięto przetargu.
Marcin Mochocki z zarządu PKP PLK przyznaje w rozmowie z portalem rynek - kolejowy, że spółka jest blisko utraty unijnych miliardów złotych na budowę Rail Balticy z Białegostoku do Ełku. – Jeśli tak się stanie, to na polskim rynku inwestycji kolejowych będzie o 5 miliardów złotych mniej - mówi Mochocki. Wszystko przez niekończące się odwołania i batalie w KIO, które trwają już prawie pół roku - dodaje.
Niekończące się odwołania
Jak już informowaliśmy,12.08.2025 roku Polskie Linie Kolejowe otworzyły ofert złożone w przetargu na wykonanie dokumentacji wykonawczej i realizacja robót budowlanych na odcinku Białystok -Ełk. W listopadzie 2025 roku za najkorzystniejszą ofertę w przetargu na modernizację linii 38 na odcinku Białystok - Ełk uznano tę złożoną przez konsorcjum Torpolu i Mirbudu.
Krajowa Izba Odwoławcza w połowie stycznia 2026 roku nakazała unieważnić ten wybór. 29.01.2026 r. Budimex poinformował, że PKP Polskie Linie Kolejowe wybrały ofertę konsorcjum w składzie Budimex (lider, 70 proc. udziału), Budimex Kolejnictwo (partner, 5 proc. udziału), PORR (partner 25% udziału), jako najkorzystniejszą w postępowaniu przetargowym na budowę linii kolejowej E75 Rail Baltica od Białegostoku do Ełku. Prace te będą prowadzone na trzech odcinkach: Białystok – Knyszyn, Knyszyn – Osowiec oraz Osowiec – Ełk.
Wartość oferty złożonej przez konsorcjum z Budimexem na czele to niemal 4,978 mld zł brutto. Odrzucona oferta Torpolu i Mirbudu była wyceniona na 4,567 mld zł brutto.
Kolejne odwołania
Mirbud poinformował z kolei 18.02.2026 r., że spółka złożyła "wniosek o zabezpieczenie roszczenia", aby zablokować w ten sposób podpisanie umowy z innymi firmami.
-W blisko 40-letniej działalności Mirbudu na rynku, po raz pierwszy jesteśmy w sytuacji, gdy pomimo złożenia oferty o ponad 400 mln zł tańszej, zostaliśmy wykluczeni z postępowania przetargowego z powodu nieuwzględnienia w dokumentach przetargowych kary w wysokości 15 tys. zł. Warto w tym miejscu zadać pytanie o proporcjonalność podjętej decyzji – powiedział Paweł Korzeniowski, członek zarządu Mirbud SA., cytowany w komunikacie przesłanym dla portalu money.pl.
Konsorcjum zapowiadało dalsze kroki prawne, w tym złożenie skargi na decyzję KIO,co też uczyniło, przekazując sprawę do Sądu Okręgowego w Warszawie. Sąd jeszcze nie zajął się sprawą.
Na tym nie koniec -bowiem od drugiego wyboru oferty odwołał się… trzeci oferent w kolejności, konsorcjum firm z Track Tec Construction na czele. W wyniku tego KIO ponownie nakazała unieważnienie wyboru najlepszej oferty i ponowną ocenę pozostałych – już tylko trzech ofert.
PLK obawia się, że jeżeli procedury, batalie sądowe będą przedłużać się, to po prostu kolejarze stracą unijną dotację
– Jest to jak najbardziej realny scenariusz. Jeśli przez kilka najbliższych tygodni będziemy mieć kłopot z zawarciem umowy z wykonawcą na właściwe prace budowlane, to po prostu czas, jaki jest wskazany na wykonanie prac, przestanie się mieścić w ramach unijnego dofinansowania z mechanizmu CEF, które posiadamy. Gdy z kolei nie będziemy mieć zapewnionego finansowania, to nie możemy podpisywać umowy. Tak więc jeśli przepychanka formalno-prawna pomiędzy wykonawcami w Krajowej Izbie Odwoławczej i w sądzie jeszcze potrwa, to my – z przyczyn formalnych – za chwilę ten przetarg będziemy musieli po prostu unieważnić - powiedział Marcin Mochocki, członek zarządu PKP PLK, dyrektor ds. realizacji inwestycji, w rozmowie z portalem rynek kolejowy.
Ełk -Trakiszki początek budowy dopiero po 2030 roku?
Jak już informowaliśmy, Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Białymstoku decyzją z 06.03.2026 roku zawiesiła postępowanie w sprawie wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach do czasu przedłożenia przez inwestora raportu o oddziaływaniu na środowisko planowanej linii rail Balticy na odcinku granica województwa podlaskiego - Trakiszki. Jednocześnie zobowiązała do opracowania takiego raportu.
Przypomnijmy, że ostatni odcinek Rail Baltica, czyli Ełk-Trakiszki, jest obecnie w fazie projektowania, a postępowania przetargowe na jego budowę miały rozpocząć się w 2027 r., jak by dobrze poszło.
Pewnie to już nierealny termin. Poza tym, Polska nie ma jeszcze unijnego dofinansowana na ten cel, Będzie starała się pozyskać z nowej perspektywy unijnej na lata 2028 -2034. A to trochę potrwa.
Wiceminister infrastruktury Piotr Malepszak przyznał w marcu w rozmowie z dziennikiem "Financial Times” że ostatni i "najtrudniejszy odcinek" polskich prac związanych z budową od podstaw nowej linii z Ełku do granicy z Litwą rozpocznie się najwcześniej w 2030 r. i obejmie 80 km, a ich szacowany koszt to 4 mld euro.
WYG
Źródła: Rynek - kolejowy; money.pl; portal samorządowy
Fot. PKP PLK SA








