Tylko jeden punkt po przegranym, pięciosetowym boju zdobyli w ostatnim meczu przed własną publicznością w Suwałki Arenie siatkarze Ślepska Malow Suwałki.
Podobnie jak w ładnych kilku innych poprzednich meczach tego sezonu, także i po tym starciu pozostał ogromny niedosyt.
- Dzisiejsze spotkanie było takie, jak cały sezon. Wielkie nadzieje, dużo walki, dużo emocji, ale zawsze gdzieś na finiszu czegoś nam brakowało. Emocje, chęci i walka była, ale gdzieś zabrakło dla nas takiej kropki nad „i” – komentował na gorąco prezes suwalskiego zespołu Wojciech Winnik.
Biało – Niebiescy mogli wygrać to spotkanie 3:1 i razem z suwalską publicznością cieszyć się z kompletu punktów. Podopieczni Dominika Kwapisiewicza w czwartej, wydawało się ostatniej partii, prowadzili czterema punktami 19:15 i trzema przy rezultacie 22:19. Nie utrzymali tej różnicy i choć mieli przy grze na przewagi trzy piłki meczowe, to ich nie wykorzystali. Graczom Skry wystarczyła jedna setowa, by doprowadzić do tie-breaku.
To spotkanie było także pożegnalne dla siatkarzy, których w przyszłym sezonie nie zobaczymy w barwach Ślepska Malow Suwałki. Wspaniale tym meczem pożegnał się Antoni Kwasigroch, nieco mniej okazale David Smith, na oastatnią akcję wyszli Kamil Droszyński i Joachim Panou, a nie zagrali Damian Wierzbicki, Joaquin Gallego, Marcin Grzeszczak, Jakub Rząca i chory Enrique Honorato.
Zaczynając od pierwszej partii, spotkanie było wyrównane. Dopiero od stanu 17:17, w decydującym momencie goście odskoczyli na czteropunktową przewagę. Nie pomogła wtedy pomyłka w ataku Antoniego Kwasigrocha, popsuta zagrywka Filipiaka. Goście dołożyli asa serwisowego i cieszyli się razem z grupą swoich kibiców z prowadzenia po pierwszej partii 22:25.

Drugi set to całkowita przemiana i dominacja Ślepska Malow Suwałki. Działało wszystko, od zagrywki, po przyjęcie i skuteczne ataki. Biało – Niebiescy prowadzili 6:1, 14:9 i 19:12. Przewagi nie wypuścili i pewnie w setach doprowadzili do remisu wygrywając 25:14.
W trzeciej partii Ślepsk Malow Suwałki znów potrafił zbudować bezpieczną przewagę. Biało – Niebiescy prowadzili 17:12 by za chwilę stracić przewagę tylko do jednego punktu. Podopiecznym Dominika Kwapisiewicza udało się skutecznie uciec rywalom na 21:17 i wygrać trzeciego seta 25:19.
Na czwartą partię szkoleniowiec Skry zdecydował się na zaskakującą zmianę na parkiecie. W roli atakującego wcielił się mierzący 217 cm środkowy Bartłomiej Lemański, a na pozycji środkowego zagrał Mateusz Nowak. Gościom znów niewiele wychodziło i wydawało się że Biało – Niebiescy idą po pewne zwycięstwo. Prowadzili najpierw 12:9, później 19:15 i 22:19. Skra ruszyła do odrabiania strat, na skrzydle w ataku popisywał się Bartłomiej Lemański i na tablicy wyników zrobiło się 22:23. Jak już pisaliśmy na początku, po grze na przewagi i niewykorzystanych trzech piłkach meczowych, czwartą partię wygrali goście.
- Mieliśmy wszystko w swoich rękach, żeby zdobyć trzy punkty. Mieliśmy szansę by to domknąć. Niestety tego nie zrobiliśmy i wynik obrócił się w drugą stronę, niekorzystną dla nas. Bardzo nam smutno bo chcieliśmy się pożegnać z kibicami dobrym wynikiem i te 3 punkty byłyby fantastyczną sprawą – ubolewał po meczu kapitan zespołu Bartosz Filipiak.
Wygrana w końcówce czwartego seta wyraźnie podbudowała zespół trenera Krzysztofa Stelmacha. Goście prowadzili przy zmianie stron 8:5. Bełchatowianie punktowali na zagrywce, Lemański wciąż był nie do zatrzymania na skrzydle i 5. set i dwa punkty padły łupem gości (11:15).
Teraz przed drużyną Ślepska dwa ostatnie, wyjazdowe spotkania w tym sezonie. Za tydzień w Elblągu zmierzą się z Barkomem Każany Lwów, a rozgrywki, w których mieli wsytępować w fazie play-off, zakończą jeszcze w marcu w Rzeszowie meczem z Asseco Resovią.
W Suwałkach mecz PlusLigi zobaczymy dopiero za pół roku, już w sezonie 2026/2027.
Adrian Milewski
Fot. Miłosz Kozakiewicz
Ślepsk Malow Suwałki – PGE GiEK Skra Bełchatów 2 : 3
(22:25, 25:14, 25:19, 26:28, 11:15)
MVP: Bartłomiej Lemański
Ślepsk Malow: Jan Nowakowski 6, Karol Jankiewicz 1, Bartosz Filipiuak 29, David Smith 7, Antoni Kwasigroch 14, Asparuch Asparuchow 18, Bartosz Mariański (libero), Jakub Kubacki (Libero) oraz Joachin Panou, Kamil Droszyński
Skra: Zouheir El Graoui 14, Alan Souza 2, Bartlomiej Lemański 23, Anthoine Pothron 7, Grzegorz Łomacz 1, Michał Szalacha 10, Maksym Kędzierski (libero) oraz Kamil Szymura (libero), Arkadiusz Żakieta 5, Filip Waszak, Javad Manavinezhad 1, Kamil Szymendera
Pozostałe wyniki i pary 25. kolejki
Piątek, 6 marca
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa 3 : 1
(25:21, 25:21, 23:25, 25:22)
Sobota, 7 marca
Aluron CMC Warta Zawiercie – Cuprum Stilon Gorzów 3 : 1
(25:19, 21:25, 25:18, 25:17)
Asseco Resovia Rzeszów – Barkom Każany Lwów 3 : 0
(25:21, 25:16, 25:15)
Niedziela, 8 marca
Energa Trefl Gdańsk – JSW Jastrzębski Węgiel 14:45
PGE Projekt Warszawa – Bogdanka LUK Lublin 17:30
Poniedziałek, 9 marca
Indykpol AZS Olsztyn – InPost ChKS Chełm 17:30
Tabela
1 Aluron CMC Warta Zawiercie 56 pkt.
2 PGE Projekt Warszawa 48 pkt.
3 Bogdanka LUK Lublin 44 pkt.
4 Asseco Resovia Rzeszów 43 pkt.
5 Indykpol AZS Olsztyn 42 pkt.
6 PGE GiEK Skra Bełchatów 35 pkt.
7 Energa Trefl Gdańsk 34 pkt.
8 JSW Jastrzębski Węgiel 33 pkt.
9 ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 33 pkt.
10 Ślepsk Malow Suwałki 26 pkt.
11 Cuprum Stilon Gorzów 24 pkt.
12 Barkom Każany Lwów 23 pkt.
13 InPost ChKS Chełm 23 pkt.
14 Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa 16 pkt.








