Rolnicy z powiatu sejneńskiego coraz częściej skarżą się na grasujące w pobliżu zagród wilki. Mieszkańcy oraz samorządy zgłaszają kolejne przypadki obecności drapieżników w pobliżu gospodarstw.
O sytuacji będą m.in. debatować gminni radni z Puńska podczas sesji zaplanowanej na najbliższy piątek, 13 marca. Prawdopodobnie zajmą stanowisko w sprawie potrzeby odstrzału tej zwierzyny.
Gmina Krasnopol już w lutym b.r. otrzymała zgodę Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska na odstrzał maksymalnie trzech wilków. Wcześniej gmina dostała zgodę na płoszenie, ale to nie przyniosło rezultatów.
Starostwo Powiatowe w Sejnach wydało zaś apel o zachowanie ostrożności.
- W związku z pojawiającymi się informacjami o obecności wilków na terenie wsi Bubele i Gawiniańce oraz przyległym do Miasta Sejny kompleksie leśnym, apelujemy do mieszkańców o szczególny nadzór nad zwierzętami i unikanie spacerów po lesie i okolicach terenów leśnych. Prosimy o zamykanie posesji i zabezpieczenie odpadów komunalnych tak, aby nie stały się one pożywieniem dla dzikiej zwierzyny. W przypadku kontaktu z wilkiem lub wilkami należy spokojnie się oddalić. W zdecydowanej większości przypadków wilki wyczuwając człowieka same się oddalają - głosi ostrzeżenie.
Wilki podchodzą do zagród najczęściej w sytuacjach, gdy mają trudności ze znalezieniem naturalnego pożywienia, są młode i niedoświadczone, lub w poszukiwaniu łatwej ofiary. Największe ryzyko występuje zazwyczaj w okresie: późnej zimy i wczesnej wiosny (styczeń-marzec): Młode osobniki (tzw. watahy) opuszczają grupy rodzinne i wędrują w poszukiwaniu własnego terytorium, szukając łatwego pokarmu.
W regionie północno - wschodnim (woj. podlaskie i warmińsko -mazurskie) utrzymuje się wysoka liczba zgłoszeń dotyczących wilków. Tylko na początku 2026 roku odnotowano ich ponad 160, a rolnicy alarmują, że drapieżniki są coraz mniej płochliwe i podchodzą pod zabudowania.

W Polsce coraz więcej wilków
Populacja wilków w Polsce nadal rośnie, co prowadzi do częstszych interakcji z ludźmi, zwłaszcza w kontekście ataków na zwierzęta gospodarskie. Szacuje się, że w kraju żyje około 25% europejskiej populacji wilków, a ich zasięg obejmuje niemal cały obszar Polski, w ty nawet regiony zurbanizowane jak okolice Wrocławia, Warszawy czy Podkarpacia.
Myśliwi argumentują, że wilki tracą naturalny lęk przed człowiekiem , co prowadzi do konfliktów. Nie domagają się oni powszechnego polowania na wilki jako gatunek łowny, ale raczej narzędzi do reagowania na "osobniki problemowe" np. poprzez odstrzał sanitarny w miejscach, gdzie dochodzi do powtarzających się ataków.
Rolnicy apelują o ustalenie limitu populacji wilka, argumentując, że obecna ochrona ścisła jest nieadekwatna koszty zabezpieczeń (ogrodzenia, psy stróżujące) przewyższają odszkodowania, a ataki destabilizują hodowle.
Krajowa Rada Izb Rolniczych w styczniu 2026 r. zwróciła się do Ministerstwa Klimatu i Środowiska o dyskusję na ten temat.
Rola samorządów
Regionalna Dyrektora Ochrony Środowiska w Białymstoku przypomina zaś, że „(…) Za bezpieczeństwo mieszkańców odpowiada samorząd gminy - wynika to z ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym oraz ustawy z dnia 26 kwietnia 2007 r. o zarządzaniu kryzysowym. To organy samorządowe zobowiązane są do monitorowania sytuacji, zbierania informacji o ewentualnym zagrożeniu i w razie jego wystąpienia do podejmowania odpowiednich czynności, w tym - jeśli zajdzie taka potrzeba - do występowania do Regionalnego lub Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska, a na terenie parków narodowych do Ministra Klimatu i Środowiska, z wnioskami o zezwolenia na realizację czynności zakazanych w stosunku do wilka.
Organy ochrony przyrody analizują wnioski o realizację czynności zakazanych w stosunku do gatunków chronionych, w tym wilka, a następnie wydają w tym zakresie decyzje.
Jednocześnie informuje, iż za szkody wyrządzone przez wilki odpowiada Skarb Państwa, a o odszkodowanie można ubiegać się, składając wniosek do Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Białymstoku”.
WYG
Fot: Wikipedia








