Codziennie po opanowaniu pożaru w Biebrzańskim Parku Narodowym, wysyłane są kompanie gaśnicze do dogaszania pozostałych zarzewi ognia. Są to miejscowe pożary umiejscowione obecnie głównie na torfowiskach (podziemne pożary).
- Obszar objęty wcześniejszym pożarem otoczony jest wielokilometrową magistralą wodną zbudowaną z węży strażackich, zbiorników wodnych z motopompami oraz samochodami strażackimi które przetłaczają wodę na znaczne odległości. Podczas działań gaśniczych strażacy podłączają się do magistrali wodnej ze swymi wężami i dogaszają pożar wskazany przez krążące nad nimi drony z kamerami termowizyjnymi – tłumaczy Andrzej Czuper, prezes Ochotniczej Straży Pożarnej w Raczkach.
Wczoraj, 28 kwietnia, obok wsi Polkowo w działaniach gaśniczych w ramach Wojewódzkiego Odwodu Operacyjnego uczestniczyły trzy jednostki z powiatu suwalskiego: OSP Raczki, Filipów i Potasznia.
Fot. OSP Raczki

.jpg)








