We wtorek, 16 czerwca dobiegła końca czwarta edycja Ultralajkonika, uznawanego za jeden z najtrudniejszych ultramaratonów w Polsce, który stanowi wyjątkowe wyzwanie nawet dla najbardziej doświadczonych kolarzy.
Trasy prowadzÄ… uczestników przez malownicze Pogórza MaÅ‚opolski i Podkarpacia, do wyboru sÄ… dystanse od 250 do 1000 km szosowe lub gravelowe.
- Pierwszy raz startowaÅ‚am w tak wymagajÄ…cym wyÅ›cigu, w którym o sukcesie decydujÄ… nie tyle przygotowanie fizyczne i umiejÄ™tnoÅ›ci kolarskie, lecz wytrzymaÅ‚ość psychiczna, zwyciÄ™stwo nad samym sobÄ… – opowiada suwalczanka Zuzanna Andruczyk, która na co dzieÅ„ prowadzi start-up technologiczny w Warszawie. - WybraÅ‚am dystans 300 km szosÄ… z przewyższeniami 5 500 m i limitem czasu 40 godzin. Niewiele brakowaÅ‚o, bym nie dotarÅ‚a do mety.
Ponad poÅ‚owÄ™ trasy stanowiÅ‚y podjazdy, w sumie byÅ‚o ich 58. Ostatni, morderczy, ciÄ…gnÄ…Å‚ siÄ™ przez 5 kilometrów.
Prawie dwie doby samotnej jazdy, podjazd trawersami – i trudny technicznie zjazd po zazwyczaj Å›liskiej nawierzchni, bo weekend byÅ‚ deszczowy, a na wÄ…skich drogach przy prÄ™dkoÅ›ci 60 km/h trzeba byÅ‚o też uważać na samochody.
- Było kilka godzin na drzemkę, ale wszystkiego spałam może 2 godziny. Ultra polega na tym, że czasami śpi się na kamieniu, pod plandeką. Po prostu musisz dojechać na czas, a im trudniej, tym lepiej. Zasnąć nie pozwalały jednak bolące mięśnie i żołądek, zdezolowany przez żele energetyczne, cukier, batony.
- PrzeżyÅ‚am burzÄ™, co chwila padaÅ‚y deszcze. Kilka razy zmokÅ‚am, wyschÅ‚am i tak w kóÅ‚ko. Nie obyÅ‚o siÄ™ bez przygód. GoniÅ‚y mnie bezpaÅ„skie psy. Nieoceniony okazaÅ‚ siÄ™ profesjonalny szosowy rower, którym jechaÅ‚am dziÄ™ki wsparciu All The Way Å»oliborz, serwisu rowerowego. Cacko z peÅ‚nym wyposażeniem kosztuje pewnie 25-30 tys. zÅ‚.
PomogÅ‚o doÅ›wiadczenie sportowe. W dzieciÅ„stwie Zuzanna uprawiaÅ‚a pÅ‚ywanie w MUKS Olimpijczyk, a w czasach licealnych – kolarstwo górskie w MTB SuwaÅ‚ki. DoszÅ‚a fascynacja górami – wspinaczki alpinistyczne. Suwalczanka postanowiÅ‚a zdobyć KoronÄ™ Ziemi – wejść na najwyższe szczyty na poszczególnych kontynentach. UczestniczyÅ‚a w wyprawach na Mont Blanc (Europa), Elbrus (Kaukaz), Kilimandżaro (Afryka) i AconcaguÄ™ (Ameryka PoÅ‚udniowa). WzmocniÅ‚a siÄ™ zarówno fizycznie, jak i psychicznie.
- Niezwykle przydatne okazaÅ‚y siÄ™ też doÅ›wiadczenia wyniesione z harcerstwa, kiedy chodziliÅ›my nocami po lasach – opowiada ultramaratonka. – Podczas wyÅ›cigu, w deszczowÄ… noc w rowerze wysiadÅ‚o oÅ›wietlenie. Nie straciÅ‚am orientacji w terenie.
- Najgorsze byÅ‚o to, że po pierwszym dniu, praktycznie bez odpoczynku trzeba byÅ‚o jechać dalej. Na 250. kilometrze „odcięło mi prÄ…d”, nie byÅ‚am w stanie jechać dalej. ChciaÅ‚am zrezygnować, ale jeden z uczestników, który miaÅ‚ już za sobÄ… utramaraton, podpowiedziaÅ‚, żebym po prostu odpoczęła. PoszÅ‚am do pobliskiego domostwa i na szczęście wÅ‚aÅ›cicielka, starsza pani wpuÅ›ciÅ‚a mnie do Å›rodka, udostÄ™pniÅ‚a na 40 minut Å‚óżko, zaparzyÅ‚a kawy. To mnie uratowaÅ‚o.
Zuzanna ruszyÅ‚a na ostatni prawie 50-kilometrowy odcinek. Przez godzinÄ™ byÅ‚o sÅ‚onecznie, a potem przed godz. 9:00 wieczorem znów zaczÄ…Å‚ padać deszcz. Otuchy dodaÅ‚ przejeżdżajÄ…cy patrol policji. Funkcjonariusze pożartowali, że nie wlepiÄ… mandatu za przekroczenie prÄ™dkoÅ›ci, życzyli osiÄ…gniÄ™cia celu.
- Najtrudniejsze byÅ‚o, kiedy wysiadÅ‚o oÅ›wietlenie roweru. PadÅ‚y lampki, a trzeba byÅ‚o nocÄ… jechać do mety 15 kilometrów w dóÅ‚.
Suwalczanka w niezbyt dobrym czasie, bo w 38 godzin z kawaÅ‚kiem na 40 możliwych, ale osiÄ…gnęła finisz. ZaliczyÅ‚a swój pierwszy ultramaraton, w dodatku chyba ten najtrudniejszy.
- Tutaj jesteÅ› skazany na siebie, nikt ci nie pomaga, nie ma pit-stopów z wodÄ… czy jedzeniem, nikt nie wskazuje trasy. Jedyne co możesz, to do kogoÅ› zadzwonić, wysÅ‚ać sms-a. To jest historia o tym, żeby siÄ™ nie poddać, żeby na spokojnie, ale ciÄ…gle do przodu. To, że jesteÅ› skazany tylko na siebie, pomogÅ‚o mi dotrzeć do mety w Gródku nad Dunajcem. Kiedy „padniÄ™ta” byÅ‚am u tej staruszki i tak by nikt po mnie nie przyjechaÅ‚, taki jest regulamin tych zawodów. Nawet gdybym chciaÅ‚a skrócić trasÄ™ czy zrezygnować, tak czy siak musiaÅ‚am dotrzeć na metÄ™, bo tam byÅ‚y wszystkie moje rzeczy.
Ultra Lajkonik i kilka kolejnych wyÅ›cigów, które sÄ… w planach, majÄ… być treningiem przygotowawczym do powrotu do wspinaczek – do wyprawy w Himalaje.
Wojciech Drażba
Fot. Archiwum prywatne








