Liczy 396 stron, waży 2,2 kg, a co najważniejsze – zawiera 400 pięknych zdjęć, obrazujących najciekawsze, najatrakcyjniejsze miejsca Ziemi Suwalskiej, Ziemi Augustowskiej i Ziemi Sejneńskiej.
Stowarzyszenie Inicjatyw Społeczno-Kulturalnych „Nad Czarną Hańczą” dzięki współpracy z samorządami gmin, powiatów oraz z samorządem województwa wydało album „Suwalszczyzna – Tu bije serce przyrody”. W sali Hotelu Szyszko w Suwałkach zorganizowało spotkanie promujące najnowsze wydawnictwo.
Partnerem strategicznym przedsięwzięcia jest Województwo Podlaskie
- To już 22. promocja organizowana przez nasze Stowarzyszenie, a siódma dotycząca albumu – mówił Henryk Kudela, prezes Stowarzyszenia Inicjatyw Społeczno-Kulturalnych „Nad Czarną Hańczą”. – Ten album jest jednak wyjątkowy - dodaje.
Samorządy, a także eksperci z Suwalskiego Parku Krajobrazowego oraz z Wigierskiego i Biebrzańskiego Parku Narodowego wskazywali miejsca warte uwiecznienia. Fotografie wykonali Andrzej Sidor, Leszek Przeborowski, Bogdan Pieklik, Ewa Przytuła, która opracowała album graficznie oraz – najwięcej, bo 280 zdjęć – Krzysztof Mierzejewski.
- Żeby zdążyć na wschód słońca, czasami trzeba było wyruszać z domu już o 1:00 czy 2:00 w nocy – opowiada Krzysztof Mierzejewski. – Pewnego dnia, nie opuszczając Suwalszczyzny, przejechałem 520 kilometrów. Zrobiłem mnóstwo fotografii, około 70 tysięcy. Wybór najlepszych nie był więc łatwy.
- Każde zdjęcie to osobna historia, inna opowieść – przekonuje Stanisław Kurak, który zredagował album. – Nie można oglądać tych fotografii obojętnie. W naszym tyglu narodowości i kultur ludzie nauczyli się pogodnie żyć i ten album też jest pogodny.
Gwarą o miejscach opowiadał regionalista Jan Bacewicz, najciekawsze wymieniał Henryk Grabowski, przewodnik turystyczny o przewodnicz i prezes suwalskiego oddziału PTTK. W nastrój fotografii wkomponowały się utwory muzyczne oraz poetyckie prezentowane podczas spotkania promocyjnego.
- To hołd dla przyrody i historii pogranicza – od jaćwieskich legend po XX-wieczne dramaty. Album jest zaproszeniem do podróży przez przestrzeń, gdzie natura i dzieje splatają się w melancholijną, pełną dumy opowieść. Dla mieszkańców – codzienność. Dla przyjezdnych – zachwyt. Czy to piękno przetrwa? Oby.
Album jest też zapisem tego, co tu i teraz. Jego dokumentalna wartość jest nie do przecenienia.
Wojciech Drażba
Fot. Suwalki24.pl








