W święcie brali także udział rolnicy z gminy Puńsk, na czele z zastępcą wójta Janem Wojczulisem.
Zgodnie z pradawną tradycją, na świętego Jerzego ( 23 kwietnia) należy wyorać pierwszą skibę ziemi.
Dzień ten oznaczał dla mieszkańców wsi rozpoczęcie wiosennych prac polowych. Św. Jerzy uznawany jest za patrona rolników, hodowców i pasterzy. Gospodarz wtedy zazwyczaj wychodził na pola, aby obejrzeć zimowy zasiew. Zabierał ze sobą żytni chleb (piróg) i butelkę wódki.
Dochodziła do niego również gospodyni - przynosząc przekąskę i obrus. Była to często okazja do spotkań sąsiedzkich i wspólnego biesiadowania. Przyniesiony piróg służył gospodarzowi do wywróżenia urodzaju. Kładł go na zagonie i obserwował – gdy ten schował się cały w życie – wróżyło to pewny urodzaj. Następnie piróg przetaczano po zbożu i spożywano.
W tym dniu również pierwszy raz wypędzano bydło na wypas.
Aby dobytek pomyślnie się chował – każde uderzano poświęcaną palmą wielkanocną i pokrapiano święconą wodą.
Na święto „Pierwszej skiby”, już po raz dwudziesty piąty, zaprosili w sobotę, 25 kwietnia rolnicy i samorządowcy z rejonu łoździejskiego sąsiadów z całej Litwy oraz gości z przygranicznych polskich miejscowości do Veisiej, leżących opodal polsko - litewskiej granicy.
Na tym festiwalu zebrali się rolnicy, rodziny, członkowie lokalnej społeczności i miłośnicy tradycji z całego regionu, w tym i z gminy Puńsk. To była okazja do spotkania, wczucia się w wiosenny nastrój i oddania hołdu dawnym tradycjom orki.
A dawniej to nie nowoczesne traktory orały ziemię. Ciężką pracę wykonywały konie, kierowane przez oraczy, którym też nie było lekko.
Stad też na święcie królowały tradycyjne zaprzęgi, tradycyjnie ubrani oracze oraz kibicujące im kobiety, także wiele z nich w tradycyjnych chłopskich strojach. Nie zabrakło także młodzieży.
Na festiwalu przypomniano dawne tradycje.
Symboliczny Jerzy pomodlił się przed rozpoczęciem wyorywania pierwszej skiby. Po obrzędach gospodarze zaczęli rywalizować: kto pierwszy, kto wyorze piękniejszą skibę.
-Szczerze się cieszę, że w tym roku zaorany pierwszą skibę. Cieszę się, że zarówno najmłodsi, jak i najstarsi będą mieli okazję zaorać pierwszą skibę w swoim życiu. Cieszę się, że wszyscy będą mogli przypomnieć sobie, jak kiedyś orali. Dziękuję oraczom za pielęgnowanie tej tradycji, dziękuję wszystkim za troskę o coś tak ważnego i głębokiego- życzyła oraczom wspaniałego świętowania i sukcesów mer rejonu łoździejskiego Ausma Miškinienė.
Słowa powitania wygłosili również Linas Urmanavičius, poseł na Sejm Republiki Litewskiej, Raimundas Juknevičius, przewodniczący Litewskiego Związku Rolników, oraz Jan Wojczulis, zastępca wójta gminy Puńsk Puńska. Zastępca wójta i sekretarz gminy Puńsk w jednej osobie jest od lat stałym uczestnikiem tego święta, inspiruje do udziału w nim rolników ze swojej gminy.
Zawody i pielęgnowanie tradycji
Jednym z najważniejszych punktów festiwalu były zawody w orce konnej, których celem było nie tylko zaprezentowanie kunsztu technicznego, ale także pielęgnowanie tradycji etnokulturowych i rolniczych.
Uczestnicy rywalizowali w grupach pługów dwukonnych i jednokonnych, a podczas zawodów oceniano: jakość odrzutu, prostoliniowość i głębokość bruzd, ostrość i równomierność brył, dokładność prowadzenia pługa oraz ogólny wygląd zaoranego pola.
Odbył się również konkurs orki zespołowej, w którym drużyny wykazały się umiejętnością współpracy z zaprzęgiem i kolegą.
Podczas festiwalu odbyła się również praktyczna akcja „Przejdź przez bruzdę własnymi rękami”, podczas której goście mogli sami spróbować tradycyjnej orki, poczuć bliskość ziemi i lepiej poznać tajniki orki.
Wiosenny bazar
Ponadto na wiosennym targu rzemieślników, rolników i handlowców można było znaleźć wszystko, co potrzebne do wiosennych prac - rękodzieło, przysmaki i wiele innych rzeczy zarówno dla wsi, jak i mieszczuchów.
Świąteczny nastrój tworzyły dziedzińce społeczności wiejskich, rękodzieło, lokalne produkty rolne i pyszne jedzenie. W tym czasie na najmłodszych czekały różnorodne atrakcje i rozrywki. O nastrój przez cały festiwal dbał zespół „Bičiuliai”, który zapraszał do wspólnego tańca i śpiewu.
Po takim uczczeniu tradycji, pewnie plony będą już dobre, o co martwili się rolnicy. Niebiosa jakby też przychylniej spojrzały na suwalsko - sudawską ziemie, bo w sobotę po południu skropiły ziemię deszczem. Niewielkim, ale zawsze coś.
WYG
Źródła: Samorząd rejonu łoździejskego; wikipedia
Fot:Samorząd rejonu łoździejskego








