Tegoroczny okres zimowy, a w szczególności styczeń i luty, okazał się wyjątkowo wymagający dla suwalskiej sieci wodociągowo-kanalizacyjnej. Utrzymujące się przez długi czas silne mrozy spowodowały głębokie przemarzanie gruntu. Skutkowało to pękaniem starych odcinków sieci oraz zamarzaniem przyłączy.
Skala awarii i czas reakcji
W okresie od 1 stycznia do 24 lutego 2026 roku Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji usunęło 33 awarie związane z pęknięciem sieci. To ponad dwukrotnie więcej niż w analogicznym okresie w latach ubiegłych.
Przyczyny: 31 awarii dotyczyło sieci z żeliwa szarego, a 2 ze stali ocynkowanej – materiałów stosowanych 40-50 lat temu.
Czas naprawy: Większość usterek była usuwana w ciągu 3-4 godzin.
Przerwy w dostawie wody: Zazwyczaj nie przekroczyły one 2-3 godzin.
Prace często prowadzone były w ekstremalnych warunkach, jak 1 lutego (zdjęcie do artykułu), gdy ekipy pracowały przy temperaturze -22 stopni Celsjusza.
Inwestycje w monitoring i sprzęt
Szybsze wykrywanie awarii, często zanim woda wypłynęła na powierzchnię, było możliwe dzięki poczynionym inwestycjom. W ostatnich dwóch latach PWIK wybudował 14 punktów pomiarowych i zakupił specjalistyczne oprogramowanie do monitoringu sieci.
Dodatkowo, zakupiona w 2025 roku druga koparka umożliwiła jednoczesną pracę dwóch ekip naprawczych. W latach 2026-2027 planowana jest budowa kolejnych minimum 43 punktów pomiarowych.
Naprawa nawierzchni
Obecnie, ze względu na zamarznięty grunt, możliwe jest wykonywanie jedynie prowizorycznej odbudowy chodników i jezdni. Właściwe prace odtworzeniowe rozpoczną się po całkowitym rozmarznięciu gruntu. Z uwagi na dużą liczbę miejsc awarii, proces ten potrwa prawdopodobnie do końca kwietnia. Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji przeprasza za utrudnienia.
Źródło: UM w Suwałkach








