Wraz ze zbliżającym się Świętem Wszystkich Świętych maleńka Szkoła Podstawowa w Widugierach kontynuuje w piękną szkolną tradycję - wspominanie i odwiedzanie starych cmentarzy w okolicznych wsiach.
- W tym roku ponownie pielęgnowaliśmy piękną tradycję - odwiedziliśmy cmentarze w Przystawańcach, Widugierach, Poluńcach i Pełelach. Zapaliliśmy świeczki pamięci, w minutą ciszy, i uczciliśmy pamięć zmarłych. Szczególnie cieszył widok pięknie odnowionego i uporządkowanego cmentarza we wsi Poluńce – informuje Szkoła.
Ten ostatni cmentarz uporządkował samorząd gminny.
Stare cmentarze na Sejneńszczyźnie
Na Suwalszczyźnie, Ziemi Sejneńskiej, Augustowskiej znajduje się co najmniej 200 starych cmentarzy, których już... nie ma!
Tylko na terenie gmin Puńsk i Sejny jest jeszcze kilka starych miejsc pochówku, m.in. w Żegarach, Pełelach, Dziedziulach, Burbiszkach, Ogrodnikach, Tauroszyszkach, Przystawańcach. Ogórkach, Klejwach.
Przez wiele kolejnych powojennych lat porastały je krzewy, drzewa nawet. Miejscowi zaczynają jednak obecnie dbać o nie.
We wsi Ogórki pan Pajaujis postawił przed ponad 25 laty drewniany krzyż, by przyszłe pokolenia nie deptały prochów przodków.
W 1944 roku miejscowi pochowali tam też żołnierza niemieckiego, który - gdy wojsko wycofywało się – utonął. Jego córka na grób swego ojca natrafiła dopiero przed ok.20. laty.
Podobnie we wsi Kompocie. Tam też co roku mieszkańcy zapalają światełka dla dwóch żołnierzy niemieckich , którzy będąc rannymi zostali zastrzeleni przez Rosjan i pochowani na górce.
Ślad starego cmentarz można znaleźć też w przygranicznych Sankurach. Co prawda nie ma tam już żadnych nagrobków, ale mieszkańcy co i raz stawiają w miejsce, gdzie był cmentarz, nowy krzyż, by czas nie zatarł śladów przeszłości.
Podobny, choć dużo mniejszy cmentarzyk, znajduje się w Burbiszkach, w gminie Sejny. Tu na ogrodzonym terenie, znajduje się już tylko jeden, w dodatku z nieczytelną inskrypcją, kamień nagrobny. Ważne, że o cmentarz zadbali miejscowi ludzie. Podobnie, jak w Przystawańcach, gdzie już nie ma żadnego nagrobku, ale z przekazywanych z pokolenia na pokolenia opowieściach ludzie znają miejsce dawnego pochówku. Stąd też, choć ten kawałek ziemi jest już własnością prywatną, miejsce jest ogrodzone, zadbane.
W samym Puńsku znajduje się kilka cmentarzy: parafialny, stary katolicki, cmentarz żydowski oraz ewangelicko-luterański.
Stary katolicki cmentarz, który był przez całe powojenne lata zaniedbany, zdewastowany. Samorząd gminny uporządkował go w 2002 roku. Zostało tu kilka nagrobków, kaplica. Jest zadbany. Co roku mają tu miejsce jakieś niewielkie prace porządkowe. Na białym słupku stojącym u wejścia na cmentarz jest napis w czterech językach ( polskim, angielskim, litewskim i hebrajskim) „Niech ludzkość świata żyje w pokoju”.
Najbardziej zaniedbany jest stary cmentarz ewangelicki. Nie ma już komu o niego zadbać. Stara się porządkować odc czasu do czasu gmina.
Małe cmentarze zakładano w minionych wiekach prawie w każdej większej wsi.
Do XII wieku, grzebano wszystkich wiernych w kościołach, ale z uwagi na wzrost liczby zmarłych, w niedługim czasie powrócono do wcześniejszych praktyk i w kościołach chowano tylko znamienite i zasłużone osoby. Na zewnątrz natomiast stopniowo rozszerzano cmentarze dla ogółu, które z upływem czasu wypełniały cały dziedziniec kościoła.
W pierwszej połowie XIX wieku weszły ukazy carskie, które nakazywały - ze względów głównie sanitarnych - przeniesienie istniejących cmentarzy, zlokalizowanych wokół kościołów (a więc w środku wsi), na ogrodzony teren poza wsią. Pierwszy ukaz carski wydał Aleksander I 13 marca 1817 roku, drugi - car Mikołaj I w 1846 roku. Prawodawca wymagał, aby zakładać cmentarze z dala od ludzkich osiedli, na terenach suchych, które nie były narażone na powodzie.
Jednak na niektórych małych cmentarzach wiejskich jeszcze przed I wojną światową chowano tam ludzi. Czynili to nade wszystko biedniejsi, których nie było stać na pochówek na parafialnej nekropolii.
WYG
Fot. Szkoła Podstawowa w Widugierach oraz własne










