02.08.2014

W miesiącu trzeźwości kierowcy piją najwięcej

Tylko w 2013 roku pod kołami pojazdów prowadzonych przez pijanych kierowców życie straciło 265 osób, a 2726 zostało rannych. Wszystko wskazuje na to, że tegoroczne statystyki nie będą lepsze. Przed nami sierpień, miesiąc trzeźwości a zarazem miesiąc, w którym dochodzi do największej liczby wypadków spowodowanych właśnie przez pijanych kierowców.

- To dobry czas, by zacząć działać i powiedzieć „dość”! Wobec tych danych nie można pozostać obojętnym. To oczywiste, że od razu świata nie zmienimy, ale bierność oznacza ciche przyzwolenie na jazdę po alkoholu – mówi Maciej Zdziarski, prezes Krakowskiej Akademii Profilaktyki, która zorganizowała kampanię „Przeciw pijanym kierowcom”.

Kamień Pomorski – pod kołami auta prowadzonego przez pijanego kierowcę ginie sześć osób. Klamry – w wypadku auta prowadzonego przez pijanego nastolatka ginie siedem osób. Zalew Siemianówka – dwie osoby nie żyją, bo samochód prowadzony przez pijanego kierowcę wpadł do jeziora. Podobne, tragiczne przykłady tylko z tego roku można mnożyć. Pijani kierowcy zabijają!

Kampania „Przeciw pijanym kierowcom” skierowana jest do samorządów. To właśnie w małych społecznościach najłatwiej jest dotrzeć do ludzi z ważnym przekazem. – Codziennie zgłaszają się nowe gminy. Budujemy tym samym wielką koalicję samorządów przeciw nietrzeźwości na drogach – tłumaczy Maciej Zdziarski. Dodaje, że w działania profilaktyczne w gminach włączają się różne środowiska. Dzięki temu przesłanie dociera do większej liczny osób. Przy dystrybucji materiałów kampanii gminy współpracują m.in. z parafiami. Wielu księży proboszczów zaangażowało się w akcję i wykorzystało ulotki  m.in. podczas uroczystości poświęcenia pojazdów w dniu św. Krzysztofa. Do akcji chętnie dołącza także policja i straż miejska. Funkcjonariusze uczestniczą w profilaktycznych pogadankach, festynach, organizują zajęcia w szkołach.

„Przeciw pijanym kierowcom” to jedyna kampania dla samorządów, która tak kompleksowo obejmuje problem nietrzeźwości na drogach. Pozwala dotrzeć z ważnym przekazem nie tylko do kierujących, lecz także do pasażerów, świadków jazdy po alkoholu, uczniów szkół nauki jazdy, młodzieży gimnazjalnej oraz punktów sprzedaży alkoholu. Ulotki obalają mity na temat trzeźwienia. Można dowiedzieć się z nich, że sen, prysznic i obfity posiłek nie gwarantują, iż w naszym organizmie nie ma alkoholu. Materiały przekonują, że po zakrapianej imprezie rano lepiej nie wsiadać za kierownicę. Instruują także, jak przeliczać ilość wypitego alkoholu na czas potrzebny na wytrzeźwienie.

Dla wielu kierowców jazda po alkoholu to dość powszechna praktyka. D takich osób dotrzeć najtrudniej. Dlatego dużo miejsca w materiałach poświęcono roli świadków. Ich stanowczy sprzeciw może uratować komuś życie. W ulotkach zamieszczono instrukcję, jak przekonać pijanego, by nie wsiadał do samochodu.

- Odpowiedzialność za bezpieczeństwo na drogach jest w nas wszystkich i powinniśmy to sobie uświadamiać. Przekonanie, że w kilkudziesięciomilionowym społeczeństwie, wśród kilkunastu milionów kierowców, policjanci będą w stanie wszystkich upilnować, jest złudne. To po prostu fizycznie niewykonalne – przekonuje Bartłomiej Morzycki, prezes Stowarzyszenia Partnerstwo dla Bezpieczeństwa Drogowego.

Rozmowa z ks. dr Marianem Midurą, Krajowym Duszpasterzem Kierowców


Kampanie takie jak „Przeciw pijanym kierowcom” mają sens?

Każda taka akcja zawsze wnosi coś dobrego. Ludzie otrzymują ważne informacje, dla niektórych kampania będzie przestrogą. Aby efekt był jednak długotrwały, musimy sięgnąć do źródła problemu. Zastanówmy się, dlaczego część kierowców wsiada za kierownicę po alkoholu mimo że wiedzą, iż jest to groźne dla nich samych, ich rodzin, osób spotkanych przypadkowo? Jak duża część wierzących kierowców uświadamia sobie, że prowadzenie samochodu pod wpływem alkoholu jest czynem moralnie złym? Wsiadanie po alkoholu to nie tylko łamanie przepisów. To odwrócenie się od Prawa Bożego. Pijany kierowca bierze udział w perfidnej i dobrze przygotowanej przez diabła grze.

Spotyka się Ksiądz z pijanymi kierowcami w więzieniach. Co ci ludzie wspominają?

Większość z nich niechętnie wspomina sytuację, przez którą znaleźli się za kratami. Ale wielu z nich przyznaje, że gdyby mogli cofnąć czas, nie wsiedliby za kierownicę po alkoholu. Staram się uświadomić im, że niedługo wyjdą na wolność, po kilku latach odzyskają prawo jazdy. Muszą wiedzieć, że pokusa znów może się pojawić. Potrzeba im wiele mądrości i Bożej pomocy, aby jej nie ulec.

Czy profilaktyka nietrzeźwości na drodze to także rola księży?

Oczywiście. Akcje trzeźwościowe w Kościele są prowadzone regularnie m.in. w sierpniu (miesiącu trzeźwości) oraz w Tygodniu Modlitw o Trzeźwość Narodu. W skali kraju ciągle jednak za mało apeluje się z ambon do kierowców. Wielu księży wciąż za mało dba o te zagubione owieczki, które poruszają się po naszych drogach zbyt szybko albo pod wpływem alkoholu. Dlatego uważam za bardzo cenną akcję Krakowskiej Akademii Profilaktyki, która polega na docieraniu do gmin. Wiele z tych samorządów podejmuje następnie działania wspólnie z parafiami, księżmi proboszczami i katechetami w szkole. Przekaz dociera dzięki temu do wielu odbiorów i z różnych stron. A to zwiększa jego skuteczność.  

udostępnij na fabebook
Skomentuj:
nick*
komentarz*
 
 
Sponsor pogody
Pogoda
Newsletter

Jeżeli chcesz otrzymywać od nas informacje o nowych wiadomościach w serwisie podaj nam swój e-mail.

Kursy walut
07.14.2024 Kupno Sprzedaż
EUR 0.00% 4.4889 4.5795
USD 0.00% 4.1175 4.2007
GBP 0.00% 5.1508 5.2548
CHF 0.00% 4.5999 4.6929
Dodaj nowe ogoszenie