Przed rokiem suwalska Rada Miejska zwolniła z podatku od nieruchomości i wydzierżawiła na 30 lat teren, na którym już stoją dwie połączone hale. Teraz, także na 30 lat, suwalscy radni jednogłośnie wydzierżawili tej samej Fundacji Sportowego Rozwoju sąsiadujące dwa odkryte korty.
W ten sposób założona rok temu przez suwalskiego przedsiębiorcę Mirosława Protasiewicza i jego zięcia, Marcina Krupińskiego Fundacja Sportowego Rozwoju dokona czegoś, co nie udało się miastu 11 lat temu – stworzy nad zalewem złożony z dwóch kortów zadaszonych i dwóch odkrytych oraz budynku socjalno-gastronomicznego ośrodek tenisowy z prawdziwego zdarzenia. Nowy obiekt sportowy, jak mówił dzisiaj radnym Mirosław Protasiewicz, będzie nosił nazwę „Arkadia”.
Przed jedenastoma laty, o czym wielokrotnie pisaliśmy, w miejscu niszczejących kortów asfaltowych władze miasta planowały wybudowanie jednego z najlepszych kompleksów tenisowych w województwie. Miała powstać ogrzewana hala z dwoma kortami i trybuną dla widzów. Na zewnątrz miały powstać dwa kolejne korty otwarte (patrz niżej).
.jpg)
Gotowy był już projekt. Ratusz szacował koszty inwestycji na ponad 3,5 mln zł, z czego połowę chciał pozyskać ze środków resortu sportu. Niestety, niedostosowany był plan zagospodarowania przestrzennego, ministerstwo zawiesiło dofinansowania w ramach programu tenisowego i suwalscy samorządowcy musieli ambitny projekt odłożyć na półkę. Na szczęście, nie w całości.
W 2017 roku oddane zostały do użytku dwa nowe korty ze sztuczną nawierzchnią, oświetleniem i ogrodzeniem. Inwestycja została dofinansowana środkami z Ministerstwa Sportu i Turystyki w wysokości 180 tys. złotych, a kosztowała 621 tys. zł.
I właśnie teren z tymi dwoma kortami został wydzierżawiony teraz. Obecność Mirosława Protasiewicza, który prowadzi firmę specjalizująca się w montowaniu instalacji przeciwpożarowych w największych budynkach w kraju i zagranicą, była w Ratuszu niezbędna. O ile rok temu radni z entuzjazmem wyrazili zgodę na wydzierżawienie pustej łąki obok, tak teraz czuli się niedoinformowani. W jednej z komisji wynik głosowania nad projektem uchwały o wydzierżawieniu był 1 „za” i 4 wstrzymujące, w innej były dwa glosy przeciw. Radni mówili że oddają w prywatne ręce gotowe korty, dopytywali o szczegóły, a przede wszystkim o dostępność przyszłego ośrodka tenisowego dla zwykłych suwalczan.
Tę dostępność zagwarantować ma m.in. partnerstwo Fundacji w Suwalskiej Karcie Mieszkańca. O tym, jak duże będą zniżki dla mieszkańców, Mirosław Protasiewicz, nie chciał jeszcze mówić.
- W ośrodku zostaną zatrudnienie fachowcy, oni będą mi doradzać szczegółowe rozwiązania mówił.
Apetyt rośnie w miarę jedzenia
Przed rokiem mówiło się tylko o tym, że w mieście potrzebne są zadaszone korty, żeby suwalscy miłośnicy tenisa i dzieci uczące się tej gry nie musieli jeździć do Ełku, Białegostoku czy do Mariampola na Litwę. Mirosław Protasiewicz i Marcin Krupiński odwiedzili podobne obiekty w całym kraju, na czele z Centrum Szkolenia Polskiego Związku Tenisa w podwarszawskich Kozerkach i zamarzył im się obiekt z prawdziwego zdarzenia.
- Z miejscem, w którym rodzice będą mieli gdzie poczekać na zakończenie treningu swoich pociech, gdzie będzie można wypić kawę, popatrzeć przez szybę na Zalew – mówił Mirosław Protasiewicz. – Apetyt rośnie w miarę jedzenia – uzasadniał powiększenie zakresu inwestycji i zadeklarował udział w budowie parkingów – przy ul. Zarzecze, która ma być przebudowywana lub przy ośrodku żeglarskim.
Odkrytych kortów chętnie pozbył się OSiR. Żeby na nich pograć, trzeba było iść po klucze do bramki i uiścić opłatę w budynku pływalni, który wkrótce będzie wyłączony z użytkowanie i przebudowywany.
- Nie było zbyt wielu chętnych do gry na tej nawierzchni, którą i tak za dwa lata trzeba byłoby wymieniać – mówił radny Kamil Klimek, pracownik OSiR.
Prywatny inwestor, który jest na etapie wykańczania hal, zacznie od wymiany nawierzchni na odkrytych kortach. Kosztem 350-400 tys. zł zostanie położony akryl – taki sam jaki zastosowany został na kortach Flushing Meadows w Nowym Jorku, na których rozgrywany jest wielkoszlemowy US Open.
- Kładzenie takiej nawierzchni trwa około tygodnia – opowiada Marcin Krupiński. – Chcemy uruchomić odkryte korty jeszcze przed wakacjami. – Taka sama nawierzchnia będzie na kortach pod dachem.
Między halą a kortami odkrytymi stanie budynek lekkiej konstrukcji z pełnym zapleczem (poniżej wizualizacja).

- Jego powierzchnia z pierwotnie planowanych 60 wzrośnie do 130 m kw. – opowiadał Mirosław Protasiewicz. – Będą szatnie damska i męska, prysznice, toalety, pomieszczenie dla trenerów oraz recepcja, w której na zmianę pracować będą 2 osoby.
Fundacja Sportowego Rozwoju ubiega się o 50-procentowe dofinansowanie budowy budynku socjalnego ze środków Ministerstwa Sportu i Turystyki w ramach programu „Szatnia na medal”.
- Dzięki w sumie czterem kortom oraz odpowiedniemu zapleczu będą mogły być u nas rozgrywane turnieje dziecięce, młodzieżowe i dla dorosłych – dodaje Mirosław Protasiewicz.
Wszyscy radni byli „za” wydzierżawieniem terenu. Korty odkryte mają zostać zmodernizowane do końca czerwca, a budynek zaplecza socjalnego oraz hale oddana do użytku najpóźniej jesienią.
Wojciech Drażba
Fot. Suwałki24.pl
Wizualizcje: UM Suwałki i Fundacja Sportowego Rozwoju









