Do prawie 130 tablic pamiątkowych i obelisków rozrosła się dziś Aleja Olimpijczyków i Mistrzów Sportu w podsuwalskim WOSiR Szelment.
Podczas 10., jubileuszowej edycji uhonorowani zostali m.in. mistrzowie olimpijscy - Wojciech Fortuna, pomysłodawca i opiekun tej Alei, Robert Korzeniowski – czterokrotny złoty medalista w chodzie sportowym, a dzisiaj kandydat na kandydata prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego oraz Edward Skorek, atakujący złotej drużyny Huberta Wagnera, która triumfowała na Mistrzostwach Świata 1974 r. w Japonii i dwa lata później na igrzyskach w Montrealu, gdzie w finale pokonała ZSRR 3:2.
Ożeniony z Suwalczanka Barbarą Łoszewską Wojciech Fortuna, Zakopiańczyk, od lata mieszka w Gorczycy nad Kanałem Augustowskim. W kierowanym przez Augustowianina, brązowego medalistę olimpijskiego z Atlanty Piotra Markiewicza WOSiR Szelment prowadzi Aleję Olimpijczyków i Mistrzów Sportu, jest kustoszem wystawy sportów zimowych „Od Marusarza do Kowalczyk i Małysza”, szefuje Fundacji swojego imienia, która wspomaga w sprzęt sportowy i zajęcia szkoły podstawowe z powiatów suwalskiego i sejneńskiego. Dzisiaj w Szelmencie był bohaterem dnia. Razem z żoną odsłonił poświęcony mu obelisk.
- Jest mi bardzo miło – mówi Wojciech Fortuna. - "Zabetonowałem się" tu na stałe, bo nie mam na razie ochoty odchodzić stąd. Aleja będzie się powiększać, już mam sponsorów na kolejne 10 tablic, które zostaną odsłonięte za rok. To jest dla mnie ważne, cała historia sportu, a historia sportu to historia Polski – dodaje.
Osób związanych z naszym regionem, które podczas 10. edycji otrzymały pamiątkowe tablice było szczególnie dużo. W Mońkach urodził się Antoni Zajkowski, wicemistrz olimpijski w judo z Monachium 1972, badmintoniści, wielokrotni olimpijczycy, mistrzowie Europy w mikście Robert Mateusiak i Nadia Zięba reprezentowali SKB Litpol-Malow Suwałki i Hubal Białystok.
Skoczkini wzwyż, brązowa medalistka mistrzostw świata Kamila Lićwinko pochodzi z Bielska Podlaskiego, a wicemistrzyni świata, trzykrotna finalistka igrzysk w rzucie młotem Joanna Fiodorow – z Augustowa. Sukces, skok Wojciecha Fortuny na igrzyskach 1972 roku w Sapporo był inspiracją do uprawiania sportu dla kolejnego lekkoatlety, Roberta Korzeniowskiego z Lubaczowa, który zamarzył, że i on będzie olimpijczykiem.
- W olimpizmie wszyscy jesteśmy równi. Nie będziemy licytować się na liczbę czy kolor medali - mówi Robert Korzeniowski. – Piękne jest to, że spotykamy się tutaj międzypokoleniowo. Taka aleja jest piękną formą wyróżnienia nas, ale też przede wszystkim przekazem dla tych, którzy się edukują na naszych sukcesach, na naszej historii.
Pokazujemy najciekawsze fragmenty oraz wypowiedzi upamiętnionych sportowców i organizatorów wydarzenia. Mówią Piotr Markiewicz, Wojciech Fortuna, Edward Skorek, Robert Korzeniowski, Nadia Kostiuczyk - Zięba, Robert Mateusiak i Joanna Fiodorow.
Pamiatkowe medale otrzymali Izabela Dylewska – Światowiak, dwukrotna brązowa medlaistka olimpiojska w kajakarstwie, triathlonista Jerzy Górski, mistrzy świata w podwójnym Ironamanie. Wicemistrzyni olimpijska w kajakarstwie górskim Klaudia Zwolińska nie mogła przyjechać do Szelmentu, w Paryżu nagrała wypowiedź do uczestników uroczystości. W imieniu nieżyjącego Zbigniewa Pietrzykowskiego, wicemistrza olimpijskiego w boksie tablicę odsłoniły córki, a kolarza Stanisława Szozdy – piłkarz złotej drużyny Kazimierza Górskiego z Monachium Lesław Ćmikiewicz.
Lata mijają, a w pamięci pozostały emocje i wzruszenie związane z występami mistrzów.
- Aleja w WOSiR Szelment to ważne miejsce nie tylko dla naszego regionu. Jest historią o sukcesach i pracy sportowców – mówi Łukasz Prokorym, marszałek województwa podlaskiego. – Każda z tych tablic opowiada o poświęceniu, o karierze danego człowieka.
- Codziennie widzę tutaj gości ośrodka - mówi Piotr Markiewicz, prezes WOSiR Szelment. – Jedni spędzają tutaj 5, inni 15 minut. Uruchomiliśmy kody QR do naszej strony internetowej. Każdy może rozszerzyć swoją wiedzę i zainteresowania.
Tekst i fot. Wojciech Drażba








