Nie ustają problemy rolników z niemal całego naszego regionu z wilkami, które w Polsce pozostają pod ścisłą ochroną.
Dzisiaj o zagryzieniu pięciu owiec i zaginięciu trzech kolejnych alarmował rolnik z Bartnej Góry koło Filipowa. To drugi atak na jego stado. Za poniesione straty otrzyma odszkodowanie, ale to trochę potrwa.
O odnotowanych tylko w tym roku ośmiu przypadkach zagryzienia cieków i jałówek w Gliniskach, Żarnowie Pierwszym, Jabłońskich i Prusce Wielkiej informował niedawno wójt Gminy Augustów Zbigniew Buksiński.
Gmina Augustów dostała zgodę na płoszenie wilków. Taką sama otrzymały władze miasta, zaniepokojone sygnałami o pojawianiu się tych zwierząt w różnych częściach Augustowa.
- O wydanie takiego pozwolenia wystąpił burmistrz Mirosław Karolczuk. Coraz częściej zgłaszają się bowiem do niego augustowianie zaniepokojeni dużą aktywnością tych zwierząt – informuje Urząd Miejski.
Przekonają wilki do pozostania w lesie
Zgodę na płoszenie wydał Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Białymstoku. Ma ona na celu zniechęcenie zwierząt do zbliżania się do osad ludzkich i przebywania w ich pobliżu.
- Czynności będą dotyczyć wyłącznie osobników regularnie przebywających w pobliżu zabudowań. Chodzi o agresywne zwierzęta. Uporczywie powodujące szkody oraz stwarzające zagrożenie zdrowia lub życia ludzi - precyzuje Regionalny Konserwator Przyrody Adam Bohdan.
Płoszeniem wilków zajmą się tylko wynajęci do tego specjaliści.
Żadne zwierzę nie ucierpi
Odstraszaniem objętych zostanie 10 osobników, których zachowanie najbardziej uprzykrza życie mieszkańcom. Zezwolenie jest ważne do dnia 31 grudnia 2026 roku. Do płoszenia mogą być wykorzystane nie tylko petardy, pistolety hukowe i broń myśliwska, ale też klaksony samochodowe lub latarka ręczna z trybem migania.
Jak się zachować
Zdaniem ekspertów problemem jest wataha, od kilku lat mieszkająca w pobliskiej puszczy. W tym czasie stado się rozrosło, a młode wilki szukając sobie nowego miejsca trafiają do miasta.
- Często są one bardzo zagubione i bardziej przestraszone niż ludzie, którzy je zobaczą. Nie warto ich atakować i straszyć. Wtedy zwierzę może zareagować lękiem i agresją. Lepiej zachować spokój i nie prowokować. Zalecam też, aby zachować bezpieczny dystans. Na ogół wilki same uciekają. Uważać należy natomiast na wyprowadzane na spacer psy. Powinno się trzymać je na smyczy - mówi dr Joanna Harmuszkiewicz z Nadleśnictwa Augustów, która od lat zajmuje się wilkami.
Aby zlecić płoszenie, Urząd Miejski w Augustowie potrzebuje informacji o obecności wilków w danym miejscu. Dlatego apel do mieszkańców o informowanie o każdym z napotkanych osobników. Przydatne będą tu zarówno zdjęcia, jak i nagrania.
WD
Źródło: UM Augustów
Fot. Net










