Suwalscy hotelarze zaapelowali o niewprowadzanie opłaty miejscowej pobieranej od osób korzystających z noclegów w naszym mieście. Sytuacja w branży turystycznej jest tak trudna, że chcą ulgi w podatku od nieruchomości.
Niedawno weszła w życie ustawa, która umożliwia samorządom pobieranie opłaty miejscowej. Szansę na zastrzyk dla budżetu Suwałk dostrzegł radny Marek Zborowski-Weychman, który przed tygodniem wystąpił z wnioskiem do prezydenta miasta o rozpoczęcie prac nad uchwałą, która pozwoli na wprowadzenie opłaty dla osób, którym przez co najmniej jedną noc świadczone są usługi zakwaterowania. Dotyczyć to będzie m.in. hoteli, pensjonatów, kempingów, schronisk i kwater prywatnych - sprecyzował.
Część radnych jest przeciw. Ci, którzy uważają rzecz za wartą rozważenia mówią, że środki z takiej opłaty należałoby inwestować w poprawę infrastruktury turystycznej miasta. Pieniądze w jakimś sensie wracałyby więc do naszych gości.
Zdecydowanie przeciwni wprowadzaniu takiej opłaty są przedstawiciele hoteli Szyszko, Velvet, Akvilon i Loft, wszystkich skategoryzowanych w naszym mieście, wybudowanych kilkanaście lat temu przy dofinansowaniu z funduszy Unii Europejskiej.
- Wprowadzenie opłaty miejscowej będzie absolutnie szkodliwe dla Suwałk oraz gospodarki naszego miasta – dowodzą szefowie hoteli. - Ucierpią nie tylko obiekty hotelarskie, ale także wiele przedsiębiorstw i instytucji, z których usług korzystają goście hotelowi.
Najpierw pandemia, potem napaść Rosji na Ukrainę, przesmyk suwalski, sytuacja na wschodniej granicy zrobiły swoje. W ubiegłym roku liczba korzystających z noclegu w Suwalkacg była o 37,9 proc. niższa niż w 2019 roku – hotelarze podają dane GUS i dodają, że w ostatnich miesiącach w mieście i okolicy aż trzy obiekty zakończyły działalność.
- Pragniemy zwrócić uwagę, że Suwałki nie są niestety miastem stricte turystycznym – argumentują przedstawiciele hoteli.
Reprezentanci branży dowodzą, że gośćmi w ich hotelach są klienci biznesowi, którzy korzystają diet ustalanych przez ich firmy. Wprowadzenie opłaty miejscowej najpewniej skutkowałoby obniżeniem ceny za pobyt w hotelu o taką samą wartość – zapłaciliby więc przedsiębiorcy z branży hotelarskiej.
Sytuacja geopolityczna nie napawa optymizmem, na razie nie ma widoków na poprawę sytuacji w tej branży. Przedstawiciele skategoryzowanych hoteli apelują więc o wsparcie od 2028 roku w postaci preferencyjnych stawek podatku od nieruchomości w wysokości 20 zł za metr kwadratowy. Z takich stawek korzystają dzisiaj przedsiębiorcy z branż rozrywkowej, kulturalnej kwiaciarskiej, fryzjerskiej działający w ścisłym centrum Suwałk.
- Nasze hotele generują dodatkowy popyt w lokalnej gospodarce, tworzą miejsca pracy i współpracują z lokalnymi dostawcami. Tworzymy także lokalne produkty oraz – na swój koszt – infrastrukturę turystyczną – przekonują przedstawiciele czterech suwalskich hoteli.
Prezydent Suwałk i radni decyzję o opłacie miejscowej podejmą w najbliższych dniach, a preferencyjnymi stawkami podatku od nieruchomości na 2028 zajma się za rok.
WD
Fot. ilustracyjne Suwalki24.pl








