Z inicjatywy wójta Witolda Liszkowskiego, podczas ostatniej sesji radni mieli podjąć uchwałę obniżającą mu pobory o kilkaset złotych. W rezultacie budżet gminy, licząc pochodne wydatki ( podatek od płac, itp.) zyskałby miesięcznie ponad tysiąc złotych.
Witold Liszkowski argumentował to koniecznymi oszczędnościami w budżecie gminy.
- Sytuacja finansowa samorządów z powodu koronowirusa staje się trudna. Należy liczyć się z mniejszymi wpływami z tytułu podatków, opłat. Dotyczy to i Puńska. Już obecnie, szczególnie firmy, zwracają się z prośba o umorzenie podatków. Tymczasem nie chcemy rezygnować z realizacji planów gospodarczych, szczególnie, że zdecydowana większość inwestycji jest wykonywana z dużym udziałem funduszy unijnych. Następnym razem możemy już nie otrzymać takich pieniędzy. Będziemy zatem też szukać oszczędności. Być może dotknie to i pracowników realizujących zadania na rzecz gminy - wyjaśniał wójt, dodając: - Oszczędności chcę zacząć od siebie.
W dyskusji nad tym punktem obrad część radnych wskazywała, że wójt starając się o pieniądze dla gminy częstokroć musi wydawać i własne prywatne, więc nieuczciwym byłoby obniżanie mu wynagrodzenia.
Helena Wojlanis, przewodnicząca Rady Gminy zaproponowała, żeby w tej sytuacji rozważyć także obniżenie diet radnych. Jako, że projekt uchwały w te sprawie nie był wcześniej przygotowany, radni zdecydowali, że zajmą się obniżeniem poborów wójta i radnych na następnej, czerwcowej, sesji samorządu.
WYG








