W suwalskim klubie motocyklowym, przekornie nazwanym Bieda Team, jest jedyną kobietą. Monika Polczyńska profesjonalnie ściga się od roku, rywalizuje w klasie B 600 i niedawno, w Estonii, pierwszy raz stanęła na podium.
- Panie startujące w wyścigach można policzyć na palcach jednej ręki – opowiada Kamil Piaścik, lider suwalskich motocyklistów, z sukcesami występujący w najmocniejszej klasie Superbike w Mistrzostwach Państw Bałtyckich. – Mężczyźni nie lubią z nimi przegrywać, ale zdarza się to coraz częściej. W innej klasie startowała kobieta, która zazwyczaj mijała metę na 1. lub 2. pozycji. Panowie ciężko to znosili.
Monika Polczyńska, absolwentka Wydziału Zarządzania i Inżynierii Produkcji suwalskiej PUZ, wraz z mężem, Bartkiem prowadzi firmę transportową.
- Uwielbiam adrenalinę i motocykle, na co dzień jeżdżę ponad 200-konną Aprilo, ale to było za mało – zdradza Monika. – U boku męża, który jest też mechanikiem, rozpoczęłam przygodę na torze.
Mimo niewielkiego doświadczenia, podczas niedawnych wyścigów, zorganizowanych przez Navas Racing na torze Porshe Ring w Estonii Monika Polczyńska zajęła 3. miejsce. To debiutanckie podium w jej karierze.
- Dziękuję kochanemu mężowi za profesjonalne przygotowanie motocykla. Jestem bardzo szczęśliwa i bardzo dumna, że mogę reprezentować nasz klub, Bieda Team. To mój pierwszy puchar i zrobię wszystko, by nie ostatni – obiecuje Monika.
Już w lipcu zawodnicy suwalskiego klubu wybierają się na wyścigi na Słowacji.
Wojciech Drażba








