Od wtorku, 7 lipca w Pizzerii-Galerii Rozmarino w Suwałkach można oglądać wystawę „Osiemnaście mgnień bluesa”. Oficjalne otwarcie nastąpi 10 lipca w czasie piątkowych śniadań bluesowych, po pierwszym secie występu Micke & Lefty feat. Chef.
Fotografie Wojciecha Otłowskiego będą prezentowane co najmniej do końca lipca.
Wojciech Otłowski współpracuje z portalem Niebywałe Suwałki. Relacje i zdjęcia z Suwałki Blues Festiwalu publikował w „Gazecie Wyborczej”, współtworzył nieoficjalną stronę imprezy.
Festiwalowi towarzyszy z aparatem od samego początku, od 2008 r. Zaliczył wszystkie 18 edycji.
- Także tę pandemiczną, sprzed sześciu lat – opowiada Wojciech Otłowski. - Jej wyjątkowość zaakcentowałem zdjęciem redaktora Jana Chojnackiego z odkrytą przyłbicą. Pozostałe kadry przedstawiają tylko i wyłącznie muzyków; co ciekawe, nie zawsze o proweniencji bluesowej. Zdaje sobie sprawę, że obecność niektórych może wręcz szokować, tym niemniej zapewniam, iż wszystkie fotografie powstały podczas trwania dotychczasowych osiemnastu edycji Suwałki Blues Festival.
- Uprzedzając ewentualne zarzuty przepraszam, że zabrakło kadrów z festiwalową publicznością. Oczywiście bez niej festiwal nie miałby w ogóle sensu. Nie mam jednak zamiaru kryć, iż moją idée fixe stanowiło zaprezentowanie oblicza artystów. A przecież dla wielu zabrakło miejsca, choćby takich legendarnych wykonawców jak Canned Heat czy zmarłego właśnie Jamesa Blooda Ulmera. Chciałoby się powiedzieć, iż „co się odwlecze, to nie uciecze”. I że sylwetki wspomnianych artystów będzie można zaprezentować na następnej wystawie. Obawiam się jednak, iż czas zawiesić aparat na kołku. Konstatacja jest bowiem oczywista: fotografowie koncertowi są sekowani w sposób coraz bardziej upokarzający. Z jednej strony zmusza się ich do podpisywania „cyrografów” związanych z autoryzacją zdjęć, z drugiej – odwleka procedurę na „wieczne nigdy”. A nie bawiąc się w eufemizmy: najpierw się wymaga, potem – w bezczelny sposób olewa…Autoryzacja miałaby jeszcze sens, gdyby nie fakt, że w czasie zdecydowanej większości koncertów trafia momentalnie do sieci mnóstwo zdjęć i filmików wrzucanych przez samą publiczność – dodaje Wojciech Otłowski.
To, co natychmiast trafia do sieci, to jednak nie to samo. Można się o tym przekonać oglądając, edycja za edycją, zdjęcia autorstwa Wojciecha Otłowskiego w poniższej fotogalerii, a jeszcze lepiej – w Galerii Rozmarino przy ul. Kościuszki.
Zapraszamy!
WD
Fot. Wojciech Otłowski








