W rejestrze uchwał Zarządu Województwa Podlaskiego znalazła się ta podjęta we wtorek, 22 września i dotycząca „odwołania Dyrektora Samodzielnego Publicznego Zespołu Opieki Paliatywnej im. Jana Pawła II w Suwałkach”.
Jej treść nie została jednak jeszcze opublikowana w Biuletynie Informacji Publicznej.
W odczuciu pracowników, odwołanie dyrektor Ireny Mickiewicz miałoby usunąć największą przeszkodę w konsolidacji trzech suwalskich placówek, prowadzonych przez samorząd województwa.
O planach połączenia podległych samorządowi województwa SP ZO Paliatywnej, czyli suwalskiego Hospicjum ze Szpitalem Wojewódzkim oraz Ośrodkiem Rehabilitacji, sprzeciwie i zainicjowanej przez Stowarzyszenie Hospicjum Suwalskie Petycji Obywatelskiej w tej sprawie pisaliśmy w poniedziałek. Tego dnia głos w sporze zabrali dyrekcja i pracownicy Szpitala Wojewódzkiego oraz odpowiedzialna za służbę zdrowia wicemarszałek województwa Wiesława Burnos, która ostro skrytykowała dyrektor hospicjum Irenę Mickiewicz, przedstawiła wyliczenia i oświadczenie o stabilnej sytuacji finansowej Szpitala Wojewódzkiego
- Dlatego wprowadzanie mieszkańców Suwałk i całego województwa w błąd, straszenie likwidacją, organizowanie protestów przez dyrektor Irenę Mickiewicz (będącej pracownikiem naszej jednostki) jest po prostu nieuczciwe – mówiła Wiesława Burnos. - Działania pani dyrektor Ireny Mickiewicz uderzają bezpośrednio we właściciela - czyli Województwo Podlaskie - oraz w dyrekcję i personel Szpitala Wojewódzkiego w Suwałkach. Pani Dyrektor, mówię głośno: STOP dezinformacji i straszeniu pacjentów! Usiądźmy do merytorycznej dyskusji. Możemy się różnić, możemy mieć inne spojrzenie, ale rozmawiajmy na argumenty i liczby, a nie na emocje i lęki chorych ludzi - wprowadzając w błąd poprzez mówienie nieprawdy - dodała wicemarszałek.
Dyskusja rozgorzała już we wtorek na sesji Sejmiku Województwa Podlaskiego, który będzie decydował o ewentualnych połączeniach placówek.
Marszałek Łukasz Prokorym mówił, że Zarząd Województwa nie podejmował jeszcze decyzji, ani nie prowadził analiz. Przypomniał, ze w konkursach organizowanych przez Ministerstwo Zdrowia łączące się podmioty mogą uzyskać kwotę do 70 mln zł. Poinformował o trzech propozycjach, które zostały do tej pory złożone, w tym jednej z Suwałk.
- Dyrektor Szpitala Wojewódzkiego w Suwałkach pan Adam Szałanda, chcąc skorzystać z tych środków, przedstawił pomysł konsolidacji Szpitala z Ośrodkiem Rehabilitacji i Ośrodkiem Opieki Paliatywnej – informował radnych marszałek. – Spotkaliśmy się z dyrekcjami tych placówek, temat jest na wstępnym, początkowym etapie. Jeżeli po analizach dojdziemy do wniosku, że któraś z proponowanych konsolidacji jest możliwa, zapytamy o zgodę radnych, bo to Sejmik decyduje o ewentualnych połączeniach placówek - przypomniał.
Na pytania Artura Kosickiego, przewodniczącego opozycyjnego Kluby Radnych Prawo i Sprawiedliwość o to, czy dyrektorzy tych placówek otrzymali jakieś polecenia, rekomendacje, odpowiadała wicemarszałek Wiesława Burnos. Opowiedziała, że spotkanie dyrektorów z Suwałk – Adama Szałandy, Ireny Łukaszuk i Ireny Mickiewicz z członkami Zarządu Województwa, w którym uczestniczył też przewodniczący Sejmiku Cezary Cieślukowski, odbyło się 11 września i dyrektorzy mieli „pochylić się” nad tematem. W następnym tygodniu natomiast w Suwałkach pojawiła się Petycja Obywatelska sprzeciwiająca się połączeniu, a dyrektor Irena Mickiewicz w wywiadzie telewizyjnym nie tylko była przeciwko i przedstawiała argumenty, dlaczego hospicjum nie powinno być łączone, to w sposób nieuzasadniony oskarżała, oczerniała Szpital Wojewódzki i mówiła, że to hospicjum będzie ratowało szpital - opowiadała.
- W poniedziałek wygłosiłam oświadczenie, bo czułam się w obowiązku zdementować nieprawdziwe informacje – dodała wicemarszałek.
Cezary Cieślukowski mówił o celach, jakie ma przynieść konsolidacja i że przyjął zaproszenie marszałka po to, żeby się przekonać, czy jest szansa na ich spełnienie. W jego przekonaniu połączenie polepszy kondycję finansową placówek. Nie wiadomo czy do tego dojdzie, ale nie ma właściwszej drogi, niż spotkanie i poinformowanie dyrektorów, że rozpoczynamy ten proces.
- I tylko to się do tej pory wydarzyło – mówił na sesji Cezary Cieślukowski. – To, że wywolalo to niepokój pani dyrektor Zespołu Opieki Paliatywnej mogę zrozumieć, bo może gdzieś w domyśle zakładać, że straci czy nie utrzyma stanowiska, które przez tyle lat piastowała. Natomiast takie rzeczy się przecież zdarzają, każdy z nas tracil jakieś stanowiska, a jakieś zyskiwał. Nie ma natomiast powodu, by w obronie swojego stanowiska wzniecać niepokoje społeczne i przy okazji w jakiś sposób oczerniać dobrze pracującą placówkę, jaką jest Szpital Wojewódzki. Na argumenty za i przeciw łączeniu przyjdzie pora podczas debaty. Powinniśmy jednak zachęcać Zarząd do prowadzenia analiz, żebyśmy mieli materiały do debaty - przekonywał.
Były marszałek, Artur Kosicki, dzisiaj przewodniczący opozycyjnego Klubu Radnych Prawo i Sprawiedliwość wyraził żal, że nie został zaproszony na takie spotkanie i apelował o przejrzystość w działaniach Zarządu Województwa, szczerość i uczciwość także w sprawie zobowiązań placówek, o informowanie i dostarczanie wszystkich dokumentów wszystkim zainteresowanym.
- Temat tak delikatny społecznie, jakim jest łączenie szpitali w Suwałkach, wymaga gruntownej merytorycznej dyskusji – ocenił długoletni dyrektor SP ZOZ w Sejnach Waldemar Kwaterski, radny rządzącej koalicji, ale też przewodniczący sejmikowej Komisji Zdrowia. – Dopóki nie zajmie się nim komisja zdrowia, trudno bym się wypowiadał, ponieważ nie mam żadnych materiałów, a dyskusja już trwa nie tylko w mediach. Mam tylko do wszystkich radnych gorącą prośbe, by zapoznali się z dokumentem określającym wymogi i wskaźniki. Dopiero wtedy będzie można wyciągać wnioski, snuć przemyślenia, mieć merytoryczna wiedzę, czy konsolidacje naszych placówek będą możliwe.
Wojciech Drażba
[21.09.2026] Hospicjum Suwalskie nie chce połączenia ze Szpitalem Wojewódzkim. Mocny początek dyskusji








