19.06.2024

Zlot zespołów ludowych nie w Burbiszkach, a w Puńsku. Tam też obrzęd Nocy Świętojańskiej

data wydarzenia: 22.06.2024

Organizatorzy informują ,że z powodu złych warunków atmosferycznych, sobotnia impreza, która miała odbyć się w Burbiszkach nad jeziorem Gaładuś, zostaje przeniesiona do Domu Kultury Litewskiej w Puńsku.

W najbliższą sobotę i niedzielę będą miały miejsce dwie ciekawe litewskie imprezy: zlot litewskich zespołów ludowych oraz Obrzędy Nocy Świętojańskiej nad jeziorem Punia w Puńsku.

Burbiszki - „Saskrydis", czyli zlot litewskich zespołów ludowych w sobotę, 22 czerwca,godz. 18.00

W sobotę, 22 czerwca, o godz.18.00,  odbędzie się tradycyjny zlot litewskich zespołów ludowych z Sejneńszczyzny, czyli „Saskrydis".

To największa impreza kulturalna organizowana przez Stowarzyszanie Litwinów w Polsce. Stowarzyszenie organizuje festiwal od 1960 roku.

Pierwsza taka impreza miała jednak miejsce tuż przed II wojną światowa, 9 lipca 1939 roku we wsi Klejwy, należącej wówczas do gminy Krasnopol, w powiecie suwalskim. Scena została ustawiona na podwórku rolnika Leonczyka. Nad sceną powiewała trójkolorowa flaga. Spotkanie otworzył inżynier Jan Pajaujis. Zauważył, że w powiecie suwalskim mieszka ponad 12 tysięcy Litwinów. Wezwał do tworzenia oddziałów Towarzystwa Edukacyjnego „Ryta” ( Ranek) tam, gdzie to możliwe. Były występy artystyczne. Na zakończenie odbyła się rywalizacja w piłce siatkowej. W grze uczestniczyło 8 drużyn: Puńsk (dwie drużyny), Sejn, Wojczuliszek, Klejw, Sankur, Radziuć i Żegar.

Po wojnie początkowo Zlot odbywał się w Klejwach na wzgórzu, grodzisku jaćwieskim. W pierwszy festiwalu pokazało się 18 zespołów ludowych. Koncert trwał aż 5 godzin. Widzowie zjechali tu z okolicznych wsi wozami drabiniastymi, bryczkami, rowerami, kto bogatszy - motocyklem.

Kilka razy spotkania odbywały się w Żegarach ( też nad jeziorem Gaładuś) i Puńsku. Potem przeniesiono imprezę w bardziej malownicze miejsce - do Burbiszek, nad polsko - litewską granicę. Przybrał tu formułę pikniku, częściowo ze względu na walory krajobrazowe. Jest to jedno z najbardziej malowniczych miejsc pogranicza polsko-litewskiego.

Jest to impreza plenerowa. Na scenie usytuowanej nad brzegiem jeziora, u podnóża wysokiej góry (tu usadawiają się widzowie), występują litewskie zespoły taneczne, kapele, chóry. Uczestniczą dzieci, młodzież, dorośli. Po części artystycznej zazwyczaj zaczyna się wspólna wieczornica przy ogromnym ognisku. Przy sprzyjającej pogodzie tańce trwają do rana.

W tym roku zagra do tańca dłużej niż zazwyczaj kapela z Puńska „Klumpe”.

Litewskiego ludowego dorobku artystycznego co roku słuchają setki widzów, zarówno Litwinów mieszkających w Polsce, jak i Polaków oraz gości z zagranicy.

Imprezę dofinansowuje MSWiA RP. Wstęp bezpłatny.

Noc Świętojańska w Puńsku

Z kolei w niedzielę, 23 czerwca, Stowarzyszenie Etnicznej Kultury Litewskiej w Puńsku organizuje obchody Nocy Świętojańskiej.

Impreza odbędzie się nad jeziorem Punia w Puńsku, Początek o godz.18.00

W programie m.in.: przywitanie Janów i Janin, tradycyjne obrzędy Świętojańskie, ognisko, różne gry i zabawy zarówno dla dorosłych, jak i dzieci.

Tradycje i obrzędy Nocy Świętojańskiej

Pełna magii najkrótsza noc w roku ma wiele nazw - Sobótka, Święto Rosy, Noc świętojańska, Noc Kupały. Nieodłącznymi jej symbolami są ogniska, przez które skacze młodzież, wianki puszczane na wodę przez dziewczęta, wypatrywany w chaszczach lasu kwiat paproci.

Tradycje obchodów Nocy Świętojańskiej na Litwie znanej jako święto Rosy lub Joninės, wywodzą swój rodowód z czasów pogańskich.

Kwiat paproci istnieje!

23 czerwca następuje najkrótsza noc roku, z którą związanych jest wiele mitów i legend. Jednym z najbardziej wyrazistych elementów Nocy Świętojańskiej jest poszukiwanie kwiatu paproci, który od dawna budził ludzką ciekawość swoją tajemniczością, mimo że dzisiaj doskonale wiadomo, że paprocie nie rodzą kwiatów. Ale wiemy też, że w każdej bajce jest trochę prawdy…

„Wierzono kiedyś, że temu, kto znajdzie kwiat paproci, będzie zapewnione szczęście, mądrość i bogactwo” ― w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” mówi prof. Libertas Klimka, etnolog, prezes Stowarzyszenia Producentów i Twórców Dziedzictwa Narodowego Litwy. „O miłości, którą dzisiaj też zaczęto kojarzyć z paprocią, mowy wtedy jeszcze nie było. Być może działa taka logika, że kto zdobędzie mądrość i bogactwo, będzie miał więcej szans też na znalezienie miłości” - dodaje.

…ale nie wolno go zrywać

„Po znalezieniu zakwitającej paproci, tą gałązką należało nakreślić koło wokół siebie i rośliny. Miało to chronić przed złymi siłami, które nie chciały, aby zwykły człowiek zdobył nowe zdolności. Kwiatu nie wolno było zrywać. Należało zaczekać, aż sam spadnie i włożyć go do jedwabnej chusteczki. Zakwitał na krótko, więc nie trzeba było czekać aż do rana“ - mówi dr Klimka. „Dzisiaj dobrze wiemy, że paproć nie kwitnie, więc wierzenia w jej magiczne siły stały się swoistym symbolem niespełnionych marzeń - ludzkich marzeń posiadać nadludzkie siły i wiary w to, że jedna noc może zmienić życie“…

Badacze mówią, że w dawnych czasach terminem „paproć” nie określano tylko paproci w sensie biologicznym, ale również inne rośliny rosnące w miejscach podmokłych i niedostępnych, w tym niektóre storczyki. Jedną z takich roślin jest mała paproć (do 30 cm wysokości) o trudno wymawialnej nazwie ― nasięźrzał.

Magiczna moc nasięźrzału

Tymczasem, według polskich botaników i etnologów, to właśnie nasięźrzału w Noc Świętojańską poszukiwały kobiety, by nacierając nim ciało dodać swym wdziękom magicznej mocy i czarująco pachnieć. Wierzenia te zachowały się dość długo i obecne były w różnych ludowych przyśpiewkach, jak np. w tej spisanej w „Encyklopedii Staropolskiej” przez Zygmunta Glogera:

„Nasięźrzale, nasięźrzale/Rwę cię śmiale,/Pięcią palcy, szóstą, dłonią,/Niech się chłopcy za mną gonią;/Po stodole, po oborze,/Dopomagaj, Panie Boże”.

Dlaczego jednak właśnie nasięźrzał stał się obiektem wierzeń w magiczną miłosną moc?

Prawdopodobnie przyczyną jest wygląd tej rośliny. Ta mała paproć szczególna jest tym, że ma jeden tylko listeczek, z którego pochwiastej nasady wychodzi cienki kłosek z owocowaniem. Wygląda to jakby język węża wychodzący z liścia ― przez analogię wąż wysuwający się z zieleni, żeby kusić Ewę. A wiadomo przecież, że została ona skuszona. Nie powinno więc bardzo dziwić, że roślina, będąca w ludzkiej wyobraźni uosobieniem sceny kuszenia niewiasty w raju, została „magiczną” rośliną, rzekomo mającą zdolność jednania miłości.

Ciekawe, że roślina, aby przyniosła pożądany efekt, musiała być zrywana w szczególny sposób. Dziewczyna miała jeszcze przed Nocą Świętojańską upatrzyć sobie miejsce, w którym rośnie nasięźrzał. Doczekawszy się północy musiała iść tam nago i obróciwszy się tyłem (żeby jej diabeł nie porwał) rwać nasięźrzał, wymawiając już wspomnianą w tekście ludową przyśpiewkę - czyli swoistą magiczną formułę.

 

WYG

 

 

udostępnij na fabebook
Skomentuj:
nick*
komentarz*
 
 
Sponsor pogody
Pogoda
Newsletter

Jeżeli chcesz otrzymywać od nas informacje o nowych wiadomościach w serwisie podaj nam swój e-mail.

Kursy walut
07.22.2024 Kupno Sprzedaż
EUR 0.00% 4.4889 4.5795
USD 0.00% 4.1175 4.2007
GBP 0.00% 5.1508 5.2548
CHF 0.00% 4.5999 4.6929
Dodaj nowe ogoszenie