Jako pierwsze powinniśmy wymienić rezerwy Jagiellonii, bo to one zostały wylosowane jako gospodarz finału. Białostocki klub zgodził się jednak pełnić tę rolę w Suwałkach, gdzie rozpoczynający się w środę o godz. 17:00 mecz o Wojewódzki Puchar będzie miał odpowiednią rangę i oprawę.
W Białymstoku takie spotkanie przeszłoby bez większego echa, a suwalski stadion ma tętnić zyciem, dopingierm licznych kibiców.
Dla białostockiej młodzieży spotkanie na Zarzeczu będzie przedostatnią w sezonie okazją pokazania się trenerowi pierwszej drużyny, która w PKO BP Ekstraklasie była trzecia i zagra w eliminacjach Ligi Konferencji. Jagiellonię II od stycznia prowadzi Daniel Rusek i wiosną spisywała się ona w Betclic 3 Lidze więcej niż dobrze. Zdobyła 38 punktów, podczas gdy Wigry - 36. Osiągnęła też korzystniejszy bilans bezpośrednich spotkań. U siebie wygrała 3:1, a na Zarzeczu, mając w składzie Zacharego Zalewskiego, Eryka Kozłowskiego i Toki Hirosawę, uległa Biało-Niebieskim 0:1 (na zdjęciu). W tabeli jest jednak 8., a Wigry – 4.
Apetyty suwalskiej drużyny i jej kibiców były większe, sięgały barażów. Wywalczenie Pucharu Polski na szczeblu okręgu i przepustki do fazy centralnej sprawi, że kończący się sezon nie pójdzie na marne. Po to trofeum Wigry sięgnęły przed dwoma laty jeszcze jako czwartoligowiec, by po wakacjach, w ogolmopolskich fazach pokonać drugoligowy Świt Szczecin i odpaść po zaciętym starciu z pierwszoligową Polonią Warszawa 2:3.
Środowy finał może być wstępem do podobnej przygody. Zapraszamy do śledzenia naszej relacji na żywo. Początek godz. 17:00.
WD
Fot. Miłosz Kozakiewicz








