Biało-Niebiescy pojechali do Lublina z planem pokonania przeżywającego ligowy kryzys mistrza Polski i przez dwa sety realizowali założenia. Potem, osłabieni brakiem chorego Henrique Honorato, całkowicie opadli z sił. Przywieźli jednak 1 punkt, który może okazać się bezcenny.
Dzięki porażce po tie-breaku, suwalska drużyna zmniejszyła stratę do ósmej w tabeli ZAKSY Kędzierzyn-Koźle do 4 punktów. Do końca fazy zasadniczej pozostało jeszcze pięć kolejek. Najważniejsze, że podopieczni Dominika Kwapisiewicza mają o co grać, a sympatycy Ślepska Malowu – czym się emocjonować.
Suwalscy siatkarze na szczęście nie żałuja nam tych emocji. Ostatnie trzy mecze to same tie-breaki: u siebie Projektem Warszawa 2:3 i z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle 3:2, a teraz w Lublinie 2:3.
Bogdanka LUK Lublin w pierwszym secie potwierdziła, że ostatnie trzy porażki z rzędu w PlusLidze nie były dziełem przypadku. Wynikają one przede wszystkim z niedyspozycji zdrowotnej obu rozgrywających. Cieszyliśmy się, że wyjściowym składzie gospodarzy znalazł się Kewin Sasak, ale były atakujący Ślepska wchodzi tylko na pierwsza akcje meczu, by nabić potrzebną do ewentualnego transferu medycznego liczbę występów.
Kanadyjczyk Fynnian McCarthy popsuł zagrywkę, Kewin Sasak ustąpil miejsca Jakubowi Wachnikowi i w hali Globus w Lublinie rozpoczął się popis przyjezdnych. Biało-Niebiescy przez większą część seta deklasowali mistrzów Polski, którzy byli ospali i słabo zagrywali. Co innego gracze Ślepska z Bartoszem Filipiakiem i Asparuchem Asp[aruchowem na czele - świetna zagrywka, przyjęcie i blok, w którym rej wodził Joaquin Gallego. Nasz zespół prowadził aż 24:15, a rozmiary porażki do 25 mocnymi serwisami i atakami zmniejszył Wilfredo Leon.
W drugim secie Bogdanka się obudziła. Mieliśmy potężną dawka emocji, bo trzykrotnie wydawało się, że gospodarze wyrównają na 1:1. Bogdanka prowadziła 6:1, 19:16 i 24:22. Biało-Niebiescy dokonali niemożliwego, wyszli z opresji, w grze na przewagi mniej psuli. Na 28:27 zaatakował Antoni Kwasigroch, a niedawny gracz lubelskiej drużyny Jan Nowakowski zablokował Wilfredo Leona i drugiego seta Ślepsk Malow wygrał 29:27, zapewnił sobie przynajmniej 1 punkt.
Zdesperowany trener lublinian Stephane Antiga nie miał wyjścia, wprowadził jednak na boisko narzekającego na bol pleców atakującego Mateusza Malinowskiego, który wzmocnił siłe zagrywki i ofensywy miejscowych. Bogdanka się rozkręcała, a Ślepsk Malow, w którym swoje moce w ataku wyczerpali Bartosz Filipiak, Asparuch Asparuchow i Antoni Kwasigroch, gasł w oczach.
Biało Niebiescy już nie kończyli pierwszych akcji, gorzej przyjmowali, przez co nadziewali się na blok mistrzów Polski. Trzeciego seta Bogdanka, w której obok Mateusza Malinowskiego, Wilfredo Leona i Aleksa Grozdanowa błyszczał Francuz Hilir Henno, wygrała trzeciego seta 25:19, a czwartego – niemal bliźniaczego – 25:17.
W końcówkach obu wysoko przegranych partii Dominik Kwapsiewicz dał odpocząć Bartoszowi Filipiakowi i była nadzieja, że w tie-breaku kapitan naszej drużyny odzyska wigor. Niestety, nie pozwolił na to Mateusz Malinowski. Po jego kapitalnych zagrywkach Ślepsk Malow nie potrafił wyprowadzić skutecznego ciosu. Kibice skandowali „Malina!”, „Malina!”, a Bogdanka odjechała na 8:0, a po zmianie stron, po kontrze Aleksa Grozdanowa prowadziła 9:0! Na szczęście, w tym momencie pierwszy z czterech honorowych punktów w piątym secie zdobył Asparuch Asparuchow i gospodarze wygrali 15:4, a mecz 3:2.
- Przez pierwsze dwa sety jakoś sobie radziliśmy z ofensywą Lublina, który przeżywa zdrowotne problemy - ocenia w klubowych mediach Jan Nowakowski,ktory w meczu przeciwko niedawnym kolegom zdobył 10 punktów. - Potem gospodarze wprowadzili prawdziwego atakującego Mateusza Malinowskiego. Robiliśmy,co mogliśmy, zostawiliśmy wszystko. Była nadzieja na 3 punkty, ale po prostu nam nie wystarczyło - przyznaje środkowy Ślepska Malowu.
Już w najbliższy wtorek, 24 lutego o godz. 20:00 w Suwałki Arenie Ślepsk Malow podejmie lidera, wicemistrza kraju, Aluron CMC Warte Zawiercie. Pozostaje czekać na powrót do zdrowia Henrique Honorato i liczyć na więcej sił naszych siatkarzy niż na dwa sety.
Wojciech Drażba
Fot. PlusLiga
Bogdanka LUK Lublin – Ślepsk Malow Suwałki 3 : 2
(21:25, 27:29, 25:19, 25:17, 15:4)
MVP: Hilir Henno
Bogdanka: Hilir Henno 20, Marcin Komenda 4, Kewin Sasak, Wilferedo Leon 13, Aleks Grozdanow 17, Fynnian McCarthy 12, Thales Hoss (libero) oraz Jakub Wachnik 7, Mateusz Malinowski 8, Maciej Zając 1
Ślepsk Malow: Jan Nowakowski 10, Joaquin Gallego 11, Bartosz Filipiak 16, Antoni Kwasigroch 13, Asparuch Asparuchow 20, Karol Jankiewicz, Bartosz Mariański (libero) oraz Jakub Kubacki (libero), Kamil Droszyński, Damian Wierzbicki 2, Jakub Rząca
Pozostałe wyniki 22. kolejki
Piątek, 20 lutego
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – Indykpol AZS Olsztyn 1 : 3
(25:16, 28:30, 22:25, 33:35)
Aluron CMC Warta Zawiercie – Energa Trefl Gdańsk 3 : 2
(25:23, 21:25, 24:26, 25:22, 15:12)
Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa – Jastrzębski Węgiel 3 : 1
(31:29, 25:20, 17:25, 25:20)
Niedziela, 22 lutego
PGiE GiEK Skra Bełchatów – Asseco Resovia Rzeszów 14:45
Barkom Każany Lwów – InPost ChKS Chełm 20:00
Poniedziałek, 23 lutego
PGE Projekt Warszawa – Cuprum Stilon Gorzów 20:00
Tabela
1 Aluron CMC Warta Zawiercie 47 pkt.
2 PGE Projekt Warszawa 43 pkt.
3 Indykpol AZS Olstyn 39 pkt.
4 Bogdanka LUK Lublin 39 pkt.
5 Asseco Resovia Rzeszów 37 pkt.
6 JSW Jastrzębski Węgiel 33 pkt.
7 Energa Trefl Gdańsk 31 pkt.
8 ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 29 pkt.
9 PGE GiEK Skra Bełchatów 27 pkt
10 Ślepsk Malow Suwałki 25 pkt.
11 InPost ChKS Chełm 20 pkt.
12 Cuprum Stilon Gorzów 18 pkt.
13 Barkom Każany Lwów 17 pkt.
14 Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa 15 pkt.








