Biało-Niebiescy wygrali czwarty mecz w sezonie i umocnili swoją pozycję w czołowej ósemce. Udźwignęli presję i rolę faworytów, powody do obaw o wynik dali w drugim secie, którego oddali niemal bez walki.
Wszystkie trzy wcześniejsze zwycięskie spotkania drużyna Dominika Kwapisiewicza kończyła rezultatem 3:1. W dniu Wszystkich Świętych w Suwałki Arenie wydawało się, że tym razem gospodarze wygrają do zera. Mająca dwukrotnie mniejszą liczbę punktów w tabeli drużyna Cuprum Lubin, która do tej pory pokonała tylko najsłabsze w stawce BBTS Bielsko-Biała i Barkom Każany Lwów, na początku praktycznie nie stawiała oporu. Po akcjach Bartosza Filipiaka szybciutko zrobiło się 3:0, kapitanowi Ślepska Malowu nie zamierzali ustępować w ataku i blokiem Cezary Sapiński, Paweł Halaba, Andreas Takvam oraz Miran Kujundzić i gospodarze prowadzili 10:4, 15:9, 19:12. Jakby mało było takiej straty, kontuzji doznał niemiecki przyjmujący ekipy przyjezdnych Florian Krage. Zastąpił go niedawny rezerwowy w Ślepsku Malowie Jakub Ziobrowski, który przeciwko byłym kolegom rozegrał bardzo dobry mecz, zdobył 13 punktów.
Biało-Niebiescy wygrali pierwszego seta 25:19 i po zmianie stron zmienili się nie do poznania, niestety na gorsze. Zawodnicy z Lubina zaczęli sprawiać im problemy mocną zagrywką i skutecznym blokiem. Na rozegraniu gubił się Matias Sanchez, przez co ataków środkiem nie kończył Andreas Takvam, za którego wchodził Przemysław Smoliński. Po kolejnym asie Grzegorza Pająka, Dominik Kwapisiewicz zdjął z boiska Mirana Kujundzicia, którego na przyjęciu zastąpił Adrian Buchowski. Zmiany i przerwy na żądanie nic nie dawały. Cuprum lepiej zagrywało, po wyblokach skutecznie kontrowało, drugą część meczu wysoko wygrało 25:15 i zrobiło się 1:1 w setach.
Siatkarze trenera Pawła Ruska postanowili pójść za ciosem i w trzeciej odsłonie odskoczyli na 11:7. Tak jak dotąd mieliśmy huśtawkę nastrojów i jakości gry co set, tak teraz przyspieszyła ona do kilku akcji. Ze stanu 11:14, głównie dzięki Cezaremu Sapińskiemu, który zablokował Jakuba Ziobrowskiego, potem huknął z przechodzącej piłki, a następnie znowu popisał się blokiem - tym razem na M’Baye gospodarze wyciągnęli na 15:14 i podwyższyli prowadzenie do czterech punktów – 19:15. W tym momencie to Miedziowi skoczyli na wyższe obroty, wygrali trzy kolejne akcje, złapali kontakt, było już tylko 19:18 dla Ślepska Malowu. Na szczęście, Adrian Buchowski zapunktował zagrywka w Ilie Kowalowa, w ataku nie pomylili się Bartosz Filipiak (na zdjeciu ponizej, wybrany MVP spotkania) oraz Paweł Halaba i dopingowani przez kibiców miejscowi odskoczyli na 24:18, a seta wygrali 25:20.

Siatkarze Cuprum nie przestawali wierzyć w jakąś zdobycz we Wszystkich Świętych, robili wszystko, by doprowadzić do tie-breaka. W czwartym secie prowadzili jednym-dwoma punktami, ale tylko do stanu 14:13. Za grę blokiem, co solidnie poczuł ukraiński przyjmujący lubińskiej drużyny Ilia Kowalow, znowu zabrał się Cezary Sapiński z Bartoszem Filipiakiem. Ślepsk Malow uciekł na 18:15, a po ataku i asie Filipiaka prowadził już 23:19. Równie kapitalnym atakiem i zagrywką humor suwalczanom spróbował zepsuć Jakub Ziobrowski, ale w końcówce spokój zachował Adrian Buchowski i Ślepsk Malow wygrał czwartego seta 25:22 i cały mecz 3:1.
Inaugurujący 7. kolejkę Biało-Niebiescy dopisali sobie komplet oczek i z 13 punktami w dorobku umocnili swoją pozycję w górnej części tabeli, przynajmniej do środy plasują się na 4. miejscu. Już w najbliższy piątek o godz. 20:30 w Bełchatowie rozpoczną 8. rundę, w której także mogą coraz śmielej myśleć o komplecie. PGE Skra Bełchatów wpadła bowiem w dołek formy. W miniony weekend u siebie przegrała 0:3 z Projektem Warszawa, a dzisiaj w Krakowie sensacyjnie uległa 2:3 Barkomowi Każany Lwów. Ukraińcy odnieśli historyczne, pierwsze zwycięstwo w PlusLidze.
Projekt Warszawa, po wyleczeniu kontuzji przez Francuza Kevina Tillie i Artura Szalpuka, wraca na swoje tory. Wspomnieliśmy o wygranej w Bełchatowie, a we wtorek w Arenie Ursynów warszawski zespół pokonał 3:0 Cerrad Eneę Czarnych Radom i wskoczył na 8. miejsce.
Wojciech Drażba
Fot. Miłosz Kozakiewicz
Materiały wideo: Ślepsk Malow Suwałki

Ślepsk Malow Suwałki – Cuprum Lubin 3:1 (25:19, 15:25, 25:20, 25:22)
MVP: Bartosz Filipiak
Ślepsk Malow: Matias Sanchez (1), Bartosz Filipiak (21), Miran Kujundżić (6), Andreas Takvam (12), Cezary Sapiński (12), Paweł Halaba (15) Mateusz Czunkiewicz (libero) oraz Adrian Buchowski (4), Przemysław Smoliński (2)
Cuprum: Wojciech Ferens (10), Paweł Pietraszko (10), Remigiusz Kapica, Florian Krage (1), Grzegorz Pająk (4), Ilia Kowalow (13), Kamil Szymura (libero) oraz Kajetan Kubicki, Moustapha M’Baye (9), Dominik Czerny, Jakub Ziobrowski (13), Maciej Sas (libero)
Pozostałe wyniki i pary 7. kolejki
Wtorek, 1.11.
Barkom Każany Lwów – PGE Skra Bełchatów 3:2 (22:25, 25:23, 25:23, 16:25, 15:13)
MVP: Jonas Kvalen
Projekt Warszawa - Czarni Radom 3 : 0 (25:21, 25:20, 27:25)
MVP: Jan Firlej
Środa, 2.11.
Stal Nysa - AZS Olsztyn 16:30
Trefl Gdańsk - Jastrzębski Węgiel 18:45
Resovia Rzeszów - ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 21:00
Czwartek, 3.11.
Warta Zawiercie - GKS Katowice 16:30
BBTS Bielsko–Biała - LUK Lublin 18:45
Tabela:
|
1. |
Jastrzębski Węgiel |
6 |
18 |
18:2 |
505:416 |
|
2. |
Asseco Resovia Rzeszów |
6 |
17 |
18:3 |
506:416 |
|
3. |
PSG Stal Nysa |
6 |
13 |
14:8 |
498:477 |
|
4. |
Ślepsk Malow Suwałki |
7 |
13 |
16:13 |
667:679 |
|
5. |
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle |
6 |
12 |
13:7 |
475:428 |
|
6. |
Indykpol AZS Olsztyn |
6 |
11 |
14:9 |
525:504 |
|
7. |
Aluron Warta Zawiercie |
6 |
11 |
14:11 |
542:531 |
|
8. |
Projekt Verva Warszawa |
7 |
11 |
14:12 |
590:572 |
|
9. |
PGE Skra Bełchatów |
7 |
11 |
15:15 |
529:516 |
|
10. |
GKS Katowice |
7 |
9 |
12:16 |
626:622 |
|
11. |
Trefl Gdańsk |
6 |
9 |
11:9 |
469:447 |
|
12. |
Cerrad Enea Czarni Radom |
8 |
6 |
9:20 |
622:683 |
|
13. |
Cuprum Lubin |
7 |
5 |
8:18 |
550:605 |
|
14. |
Barkom Każany Lwów |
7 |
5 |
10:20 |
585:672 |
|
15. |
LUK Lublin |
6 |
2 |
8:18 |
533:585 |
|
16. |
BBTS Bielsko-Biała |
6 |
2 |
4:17 |
432:507 |
Zestaw par 8. kolejki:
Piątek, 4.11.
PGE Skra Bełchatów – Ślepsk Malow Suwałki 20:30
Sobota, 5.11.
Jastrzębski Węgiel – Asseco Resovia Rzeszów 14:45
Cerrad Enea Czarni Radom – Barkom Każhany Lwów 20:30
Niedziela, 6.11.
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – Projekt Warszawa 14:45
LUK Lublin – PSG Stal Nysa 17:30
Aluron CMC Warta Zawiercie – BBTS Bielsko-Biała 20:30
Poniedziałek, 7.11.
Indykpol AZS Olsztyn – Trefl Gdańsk 17:30
GKS Katowice – Cuprum Lubin 20:30










