Andrzej Gołota, mieszkający w USA były znakomity pięściarz amatorski i zawodowy przyjechał na urlop do Polski, a takiej okazji nie mógł przegapić Wojciech Fortuna, który w podsuwalskim WOSiR Szelment przed sześcioma laty zainicjował Aleję Gwiazd Sportu.
W Alei Gwiazd honorowani są mistrzowie i medlaliści igrzysk olimpijskich i świata. Andrzej Gołota to brązowy medalista olimpijsk z Seulu i mistrzostw Europy z Aten, mistrz Ameryki Północnej federacji IBF, czterokrotny mistrza Polski w wadze ciężkiej.
Kibice, którzy w latach 90. zarywali noce, by obejrzeć jego pojedynki, zapamietają jednak Andrzeja Gołotę jako tego, który mógł i powinien był sięgnać po mistrzostwo świata federacji WBC, IBF, WBO, WBA. Polak toczył zażarte, niestety przegrane walki z Lennoxem Lewisem, Michaelem Grantem, Mikiem Tysonem, Johnem Ruizem...
Wiele lat w USA spędził też Wojciech Fortuna, kustosz Wystawy Sportów Zimowych "Od Marusarza do Małysza i Kowalczyk" w WOSiR Szelment. Sześć lat temu mistrz olimpijskich w skokach narciarskich z Sapporo wymyślił Aleję Olimpijczyków. Dzięki sponsorom z całego kraju, a nawet Polonusom z USA, co roku w Szelmencie stawia tablice, upamiętniające medalistów olimpijskich, mistrzostw świata i Europy, świetnych sportowców. Gwiazdy, jeżeli tylko mogą, odsłaniają wstęgi osobiście i to też uczynił w środę, 15 czerwca Andrzej Gołota.
WD
Fot. WOSiR Szelment








