Podobnie jak w minioną niedzielę w wygranym meczu z Jastrzębskim Węglem 3:0, tak i w Gdańsku z Treflem siatkarze suwalskiej drużyny mogli w tym samym stosunku zrewanżować się za porażkę w jesiennej rundzie.
Przed rozpoczęciem spotkania w Ergo Arenie pytaliśmy „kto pójdzie za ciosem”, kto sięgnie po trzecie zwycięstwo z rzędu. Padło na Trefl, który dziesiątą wygraną w lidze i awans na 6. miejsce w dużej mierze zawdzięcza temu, że Biało-Niebiescy dali mu tlen, podali rękę.
Gdyby przebieg spotkania był inny, gdyby to Ślepsk Malow musiałby gonić wynik, wielce cieszylibyśmy się ze zdobycia 1 punktu za porażkę w tie-breaku. Sęk w tym, że przez prawie całe pierwsze trzy sety, to podopieczni Dominika Kwapisiewicza byli lepsi. Wygrywali 2:0, w trzeciej partii powinni byli wyjść na prowadzenie 23:22 i pewnie zwyciężyliby 3:0, ale proste błędy w ataku popełnili najlepsi w suwalskich szeregach Asparuch Asparuchow i Bartosz Filipiak.
W Gdańsku sprawdziło się siatkarskie porzekadło: „kto nie wygrywa w trzech setach, ten przegrywa w pięciu”. Od początku to Biało-Niebiescy nadawali ton rywalizacji. Robili mniej błędów od gospodarzy. W pierwszej odsłonie kibice oklaskiwali świetne zagrywki Asparucha Asparuchowa, cztery punktowe bloki, w których górowali zastępujący Davida Smitha Joaquin Gallego oraz Henrique Honorato oraz skuteczność w ataku Bartosza Filipiaka. Po grze „punkt za punkt” Ślepsk Malow wykonał punktowy blok, wykorzystał błąd w ataku Aleksieja Nasewicza, odskoczył na 16:13 i wygrał 25:21. W statystykach na pierwszy plan wybijały się 3 asy, 4 bloki i 60-procentowa skuteczność w ataku.
Druga partia, w której klasą dla siebie był Asparuch Asparuchow, miała niemal bliżniaczy przebieg i skończyla się takim samym wynikiem.
O końcówce trzeciego seta już napisaliśmy, ale w czwartym wciąż była szansa na zwycięstwo za 3 punkty. Suwalski zespół utrzymywał ją do stanu 7:6. Do remisu doprowadzil gdańszczan Piotr Orczyk, wybrany MVP spotkania, a po zagrywkach Aleksieja Nasewicza gospodarze zdobyli kolejne 3 punkty i stopniowo zwiększali przewagę. Dominik Kwapisiewicz w miejsce Henrique Honorato postawił na przyjęciu na Antoniego Kwasigrocha, ale niewiele to dało. Gra Ślepska Malowu całkowicie się posypała i przy 9-punktowej stracie nasz szkoleniowiec dał już odpocząć najlepszym, wprowadził niemal wszystkich rezerwowych. Trefl wygral 25:14 i był remis 2:2.

Siatkarze obu zespołów tak się zawzięli, że zamiast klasycznego tie-breaka obejrzeliśmy długi piąty set na prawie klasycznym dystansie, w dodatku wsadzili nas na huśtawkę nastrojów. Trefl uciekł na 10:7, ale po ataku Filipiaka, bloku Gallego, zagrywkach Honorato suwalski zespół wygrał cztery kolejne akcje i to on prowadził 11:10. Od stanu 14:13 Bialo-Niebiescy nie wykorzystali 4 meczboli, a potem to oni musieli odrabiać stratę. Po ataku Piotra Orczyka Trefl wyszedł na 21:20, na zagrywkę udał się Aleksiej Nasewicz, a trener Dominik Kwapisiewicz, który w takich sytuacjach zawsze prosił o czas i zazwyczaj skutecznie wybijał z rytmu pochodzącego z Białorusi reprezentanta Polski, tym razem nie miał już takiej możliwości. Nasewicz zaserwował asa, Trefl wygrał tie-breaka 22:20 i mecz 3:2.
Ślepsk Malow za porażkę w pięciu setach zyskał 1 punkt i umocnił się na 10. miejscu. Szansę na zdobycie 3 punktów Biało-Niebiescy będą mieli już w najbliższy piątek, 16 stycznia, kiedy o godz. 17:30 w Suwałki Arenie rozpoczną bój z Politechniką Częstochowa.
Wojciech Drażba
Fot. Archiwum Miłosz Kozakiewicz
Energa Trefl Gdańsk – Ślepsk Malow Suwałki 3 : 2
(21:25, 21:25, 25:23, 25:14, 22:20 )
MVP: Piotr Orczyk
Trefl: Piotr Nowakowski 10, Aleksiej Nasewicz 22, Tobias Brand 18, Piotr Orczyk 21, Joseph Worsley 2, Moustapha Mbaye, Voitto Koykka (libero) oraz Przemysław Stępień, Paweł Pietraszko 13, Damian Kogut, Rafał Sobański, Fabian Majcherski (libero), Damian Schulz
Ślepsk Malow : Jan Nowakowski 8, Joaquin Gallego 9, Karol Jankiewicz 2, Henrique Honorato 16, Bartosz Filipiak 19, Asparuch Asparuchow 25, Bartosz Mariański (libero) oraz Damian Wierzbicki 1, Marcin Grzeszczak, Kamil Droszyński, Antoni Kwasigroch
Pozostałe wyniki i pary 16. kolejki
Wtorek, 6 stycznia
Indykpol AZS Olsztyn – Barkom Każany Lwów 3 : 2
(25:19, 22:25, 25:14, 23:25, 20:18)
Wtorek, 13 stycznia
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – PGE Giek Skra Bełchatów 17:30
Bogdanka LUK Lublin - InPost ChKS Chełm 20:00
Środa, 14 stycznia
PGE Projekt Warszawa – JSW Jastrzębski Węgiel 20:00
Czwartek, 15 stycznia
Cuprum Stilon Gorzów – Asseco Resovia Rzeszów 20:00
Steam Hemarpol Częstochowa – Aluron CMC Warta Zawiercie 2 lutego
Tabela
1 Bogdanka LUK Lublin 32 pkt.
2 PGE Projekt Warszawa 31 pkt
3 Indykpol AZS Olsztyn 29 pkt.
4 Aluron CMC Warta Zawiercie 27 pkt.
5 PGE GiEK Skra Bełchatów 27 pkt.
6 Energa Trefl Gdańsk 26 pkt.
7 Asseco Resovia Rzeszów 26 pkt.
8 JSW Jastrzębski Wegiel 24 pkt.
9 ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 17 pkt.
10 Ślepsk Malow Suwałki 15 pkt.
11 Barkom Każany Lwów 11 pkt.
12 Cuprum Stilon Gorzów 11 pkt.
13 Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa 11 pkt.
14 InPost ChKS Chełm 10 pkt.








