W Belgradzie rozpoczęły się Mistrzostwa Europy IMMAF. Startuje w nich dwóch kadetów Centrum Sportów Walki Berserkers Team Suwałki – Karnel Słabiński i Dawid Bałtrukanis.
W sobotę walczył Kornel Słabiński, ubiegłoroczny brązowy medalista, który tym razem nie awansowal do strefy medalowej. Podopieczny trenera Miłosza Staśkiewicza zaczął występ od dwóch walk wygranych przed czasem. Pierwszą zakończyła balachą, drugą duszeniem trójkątnym nogami.

W kluczowej walce o wyjście dalej musiał jednak uznać wyższość reprezentanta Izraela (przyszłego zwycięzcę całego turnieju) przegrywając pojedynek na punkty i pokazując niesamowity charakter i umiejętności techniczne.
Niestety, ostatnia walka była już bez realnej stawki. Zmęczony Kornel nie znalazł tym razem sposobu na świeżego i wypoczętego zawodnika z Anglii.
- Mimo wszystko start uznajemy za udany — wracamy na zwycięską ścieżkę po ostatnich Mistrzostwach Świata, zbierając cenne doświadczenie na arenie międzynarodowej - dzieli się wrażeniami Miłosz Staśkiewicz. - Wiemy, nad czym musimy pracować, by w przyszłości walczyć o medale na imprezach tej rangi. Takie turnieje wymagają obecności wśród światowej czołówki i regularnych konfrontacji z najlepszymi — dziś mieliśmy okazję to zrobić i w pełni wykorzystaliśmy szansę na sprawdzenie swoich możliwości.
- Jesteśmy dumni z naszego reprezentanta i z wykonanej pracy. Kornel, gratulacje i powodzenia w kolejnych startach!
WD
Źródło i fot. Berserkers Team Suwałki








