Jeżeli Polacy obronią tytuł Mistrzów Europy, zainteresowanie siatkówką w naszym kraju znowu sięgnie wyżyn, a to przełoży się na frekwencje na meczach Tauron Ligi, których część już w ósmym sezonie będzie rozgrywana w hali Suwałki Arena.
W piątek w Mediolanie Polska zagra w półfinale z Belgią lub Słowenią, w sobotę wystąpi w wielkim finale bądź spotkaniu o 3. miejsce i zakończy się reprezentacyjny sezon 2026. Czeka na to Piotr Graban, nowy trener Ślepska Malowu Suwałki, który będzie miał wreszcie do dyspozycji nie 11, a wszystkich 14 zawodników. Najlepiej z medalistą Mistrzostw Europy, którym ma szansę zostać nowy libero Biało-Niebieskich Maksymilian Granieczny.

Dzisiaj szansę tę stracił Niemiec Moritz Reichert (na górnym zdjęciu), który za kilka dni zasili linię przyjmujących suwalskiej drużyny. W starciu przeciwko Polsce pokazał on, że może nie być gorszym na lewej stronie ofensywy Ślepska od Bułgara Aspara Asparuchowa. W 1/8 finału Niemcy sensacyjnie wyeliminowali Bułgarów, a naszej, bardzo dobrze grającej drużynie przeciwstawili się w ćwierćfinale w pierwszym secie i na początku trzeciego, w którym prowadzili nawet czterema punktami. Reichert zdobył w tym spotkaniu 8 punktów. Polska wygrała w setach 25:23, 25:17, 25:17.
Maksymilian Granieczny wszedł tylko na moment, ale suwalscy kibice z nostalgią mogli oglądać popisy byłego atakującego Ślepska Malowu Bartosza Bołądzia (13 punktów), który nie dał w tym meczu pograć Kewinowi Sasakowi, kolejnemu dawnemu atakującemu suwalskiego klubu.
Biało-Czerwoni, jak wspomnieliśmy, w piątek w Mediolanie zagrają o finał Mistrzostw Europy, a Biało-Niebiescy tego samego dnia o godz. 18:00 w Suwałki Arenie powalczą z Energą Trefl Gdańsk w Memoriale Józefa Gajewskiego.

Wojciech Drażba
Fot. CEV








