W gościnnej hali firmy Malow w Suwałkach zaprezentowana została ekipa, która w następny weekend w Tauron Lidze rozpocznie walkę o Mistrzostwo Polski w siatkówce mężczyzn, a pod koniec roku – w europejskich pucharach CEV Challenge Cup.
Ślepsk Malow Suwałki rozpoczął przygotowania na początku sierpnia, ale w niepełnym składzie. Dopiero w ostatnich dniach do zespołu dołączyło trzech zawodników, którzy uczestniczyli w Mistrzostwach Europy.
- Przerwa między sezonami jest za długa, już nie mogę doczekać się meczów – mówił Michał Wiszniewski, prezes augustowskiej spółki Ślepsk, która 22 lata temu utworzyła drużynę siatkarzy grającej w lidze zakładowej.
Amatorski zespół stopniowo przekształcał się w profesjonalny i w 2009 roku, po wywalczeniu awansu do I ligi, został przeniesiony do Suwałk. Po 10 latach awansował na najwyższy szczebel – do PlusLigi (Tauron Ligi), zyskał kolejnego tytularnego sponsora i zarządza nim spółka Miejski Klub Sportowy Ślepsk Malow Suwałki. Do dzisiaj pozyskała ona ponad 100 sponsorów.
Sponsorami jesteśmy my wszyscy – podatnicy i mieszkańcy, bo miasto i spółki komunalne oraz samorząd województwa pokrywają ponad połowę budżetu klubu. Jak zauważył przewodniczący Sejmiku Województwa Podlaskiego Cezary Cieślukowski i prezydent Suwałk Czesław Renkiewicz, są to pieniądze publiczne, ale wydane w najlepszy możliwy sposób – nie tylko na promocję Suwałk i regionu oraz rozrywkę i emocje dla kibiców, ale przede wszystkim na kształtowanie zdrowego społeczeństwa. Znani zawodnicy są największym magnesem, przyciągającym dzieci i młodzież do uprawiania sportu.
Największą dzisiaj gwiazdą Ślepska Malowu jest najniższy w składzie Maksymilian Granieczny. Za nowym libero Biało-Niebieskich do Suwałk trafił puchar, jaki reprezentacja Polski zdobyła za złoty medal Mistrzostw Europy. Chętnych do zrobienia zdjęć i z zawodnikiem, i z trofeum nie brakowało.
W suwalskim zespole pozostali bułgarski wicemistrz świata Asparuch Asparuchow, jeden z najlepszych atakujących w Polsce Bartosz Filipiak, środkowi Jan Nowakowski i Łukasz Macyra, rozgrywający Karol Jankiewicz i libero Bartosz Mariański. Oprócz Maksymiliana Graniecznego, doszli reprezentanci Niemiec – Moritz Reichert, Hiszpanii – Angel Trinidad De Haro oraz Argentyny – Ignacio Luengas, doświadczeni środkowi – Łukasz Usowicz i Paweł Pietraszko, a także młodzi – atakujący Maksymilian Łysoń i przyjmujący Marcel Hendzelewski.
Przebudowany zespół ma za zadanie awansować do fazy play-off Tauron Ligi.
- Zarząd stawia przed nami cele, a my robimy wszystko, żeby je realizować – mówi nowy trener Biało-Niebieskich Piotr Graban, który latem z reprezentacją młodzieżową U22, z nowym atakującym Ślepska Malowu Maksymilianem Łysoniem w składzie, zdobył wicemistrzostwo Europy. – Nie pompujemy balonika, pracujemy nad tym, by być coraz lepsza drużyną i znaleźć się w czołowej ósemce.
Miniony sezon Ślepsk Malow zakończył na 10. miejscu, ale po rezygnacji zespołów które były wyżej, zadebiutuje na europejskiej arenie, wystąpi w europejskim Volley Challenge Cup, odpowiedniku piłkarskiej Ligi Konferencji.
- Wspólnicy nie wahali się, czy przystąpić do tych rozgrywek – mówi Wojciech Winnik, prezes Ślepska Malowu. - Chcemy przejść przynajmniej dwie rundy i zagrać w ćwierćfinale. Kolejnym celem jest dalszy rozwój klubu, by Suwałki stawały się coraz mocniejszym ośrodkiem na siatkarskiej mapie polski. Apeluję do wszystkich o wzajemne zrozumienie i jedność, zgodnie z naszym hasłem: „Razem możemy więcej”.
Tekst i fot. Wojciech Drażba








