W poniedziałek, 9 lutego we włoskim Predazzo rozegrany został konkurs na skoczni normalnej. Rewelacyjnie spisał się najmłodszy z trojki Polaków 19-letni Kacper Tomasiak, który zajął 2. miejsce.
Pochodzący z Bielska-Białej Kacper w tym sezonie jest najlepszy z polskich skoczków, kilkukrotnie meldował się w pierwszej „10” Pucharu Świata. Na podium nie stał jednak ani razu. Po raz pierwszy, i to od razu na drugim stopniu, uczynił to na Igrzyskach Olimpijskich.
Po pierwszej serii, w której odpadli Kamil Stoch i Paweł Wąsek, Kacper Tomasiak po skoku na odległość 103 m zajmował 4. miejsce, ex aequo z Norwegiem Eriksenem Sundalem.
Finałową serię nastolatek z Polski znakomicie wytrzymał psychicznie. W bardzo wysoko ocenionym skoku poleciał na odległość 107 m i objął prowadzenie. Nie odebrali mu go ani zajmujący dotąd trzecie miejsce Eriksen Sundal, ani drugi Francuz Valentin Foubert
Dopiero Niemiec Philipp Raimund, który wygrywał po I serii skoczył 106,5 m i sięgnął po złoty medal.
Brązowy medal zdobyli ex aequo Japończyk Ren Nikaido oraz Szwajcar Gregor Deschwanden.
- Szczególnie zadowolony jestem z drugiego skoku, chociaż i ten pierwszy nie był zły – mówił tuż po zawodach Kacper Tomasiak. – Dzisiejszy dzień jest najlepszy w mojej karierze, chociaż wierzę w to, że będą jeszcze lepsze.
Wicemistrzostwo olimpijskie Kacpra Tomasiak jest 11. medalem, jaki polscy skoczkowie zdobywają nieprzerwanie od 2010 roku w Vancouver (wcześniej było tylko złoto Wojciecha Fortuny w Sapporo 1972).
Srebrny medal Kacpra jest pierwszym krążkiem wywalczonym przez Polaka na Igrzyskach we Włoszech.
Gratulujemy i czekamy na następne medale Biało-Czerwonych!
Wojciech Drażba
Fot. Julia Piatkowska / FIS








