Do srebra wywalczonego na skoczni normalnej 19-letni Kacper Tomasiak dołożył dzisiaj w Predazzo brąz na dużej skoczni. Lepsi od Polaka okazali się tylko Słoweniec Domen Prevc i Japończyk Ren Nikaido.
Podobnie jak w poniedziałek, po pierwszej serii Kacper Tomasiak – 133 m - zajmował 4. miejsce i podobnie jak wtedy po drugim skoku, na odległość 138 m wyprzedził Norwega Kristoffera Eriksena Sundala, który nie wytrzymał presji.
Nerwy nie dopisały też Renowi Nikaido, który prowadził po pierwszej serii z aż 7-punktową przewaga nad Domenem Prevcem. Słoweniec, który w tym sezonie wygrał konkurs czerech Skoczni, zdobył mistrzostwo świata w lotach i pewnie zmierza po Puchar Świata, w drugim skoku poleciał aż na odległość 141,5 m i skompletował wszystko co można wygrać – dołożył mistrzostwo olimpijskie. Japończyk odpowiedział bowiem skokiem na 136,5 m i musial zadowolić się srebrem.
- Podobnie jak w poniedziałek, mój drugi skok był lepszy i jestem bardzo szczęśliwy – mówił Kacper Tomasiak, podwójny medalista olimpijski z igrzysk Mediolan Cortina.
Reprezentacja Polski zdobyła dotąd 3 medale. W piątek srebro w łyżwiarstwie szybkim na 10 km wywalczył pochodzący z Rosji, a mieszkający i trenujący w Tomaszowie Mazowieckim od 2022 r., a od ubiegłego reprezentujący nasz kraj Władimir Semirunnij.


W sobotę drugi raz 4. miejsce zajął kolejny panczenista, Damian Żurek. W wyścigu na 1000 m zawodnik Pilicy Tomaszów przegrał brązowy medal o 0,07, a dzisiaj na 500 m o 0,09 sekundy!
Marzymy o kolejnych krążkach. Jeden z nich może zdobyć Kacper Tomasiak, który w konkursie duetów w skokach narciarskich wystąpi z Pawłem Wąskiem (dzisiaj 14. miejsce) lub z Kamilem Stochem (dzisiaj 21.)
Wojciech Drażba
Fot. Julia Piątkowska / FIS
Fot. Szymon Sikora i Robert Hajduk/PKOl








