08.11.2014

Druskienniki. Kolejką linową przez Niemen

W piątek, 7 listopada br. w Druskiennikach, zainaugurowano budowę kolejki linowej prowadzącej z centrum miasta-uzdrowiska do całorocznego stoku narciarskiego.

Przystanek wyciągu znajduje w centrum miasta, przy wodnym parku rozrywki, a po drugiej stronie Niemna – przy Snowarenie, czyli całorocznym stoku narciarskim. Wyciąg będzie miał cztery gondole, w każdej z nich zmieści się po 10 osób. W ciągu godziny kolejka będzie mogła przewieźć 240 osób. Kolejka będzie unosiła się na wysokość 45 metrów nad powierzchnią ziemi.

Odległość między przystankami wyniesie 1 kilometr, czas podróży – 3,5 minuty. Wartość tego projektu to 13 mln litów. Złożyły się na to: budżet państwa oraz spółka „Kautros keltuvai”, która będzie zarządzać kolejką. Natomiast zbuduje ją międzynarodowe konsorcjum złożone z „Eltel Networks“ i „Bartholet Maschinenbau”. Kolejka powinna zostać oddana do użytku wiosną 2015 roku.
„Po wybudowaniu ekologicznego wyciągu linowego kurort, który już zyskał międzynarodowe uznanie, stanie się słynny także z powodu wyjątkowego ekologicznego środka transportu” – napisał w komunikacie mer Ričardas Malinauskas.
Już latem 2012r., w innej części miasta, oddano do użytku 3-hektarowy park linowy z możliwością wykonania 150 różnych zadań, w tym cztery trasy przelotu na Niemnem z szybkością 55 km na godzinę.

Całoroczne stoki
 
Przypomnijmy, że w sierpniu 2011 roku oddano do użytku kryte, całoroczne stoki narciarskie w Druskiennikach. Pod dachem są trzy trasy narciarskie: dla początkujących o szerokości 30 metrów i długości 150 metrów: druga przeznaczona do treningów, zawodów ma 50 metrów szerokości oraz 460 metrów długości. Tu znajdują się także różne miejsca rozrywek dla narciarzy. Obie te trasy są czynne przez cały rok. Trzecia trasa znajduje się już na otwartej przestrzeni i łączy się z dwiema pod dachem. Ma 640 metrów długości oraz 40 metrów szerokości. Jest czynna, gdy temperatura spadnie do plus 5 stopni Celsjusza. Na krytych trasach narciarskich temperatura śniegu jest stale podtrzymywana w granicach 2 stopni poniżej zera. Codziennie śnieg produkuje 15 generatorów śniegu na głównej trasie oraz na trasach dla początkujących. Ogólna długość tras wynosi 1100 metrów i obejmuje prawie 25 tys. m2 powierzchni.
W ”Snoras Snow Arena”, w nowozbudowanych domkach, podobnych do tych w Szwajcarii i Austrii, są też restauracje, kawiarenki, sklepy, nawet piekarnia, pokoje zabaw dla dzieci, itp., itd. Obsługę turystów sprawuje 70 pracowników.
Po oddaniu do użytku kolejki linowej, będzie można udać się na stoki bezpośrednio z centrum miasta, przelatując nad Niemnem, bez potrzeby wyjeżdżania autem.

Symbol używany w sieci społecznościowej

W piątek, w Druskiennikach, został także zapalony największy na świecie LIKE - symbol używany w sieci społecznościowej Facebook. To część projektu promującego Litwę, realizowanego przez Państwowy Departament Turystyki. LIKE umieszczono na fasadzie budynku Snow Arena (całoroczny wyciąg narciarski) na wysokości 50 metrów.

Wśród konkurentów Druskiennik do tytułu najbardziej lubianego miasta znajdowały się Wilno, Kowno oraz Połąga. Mieszkańcy, dzięki aktywności na portalach społecznościowych oraz kampanii „Like‘able Lithuania“, zdobywali punkty dla swoich miast.

Druskienniki zdobyły prawie 8 tys. głosów, na drugim miejscu znalazło się Kowno z 4 tys. głosów, na trzecim Wilno, a na ostatnim Połąga. Wartość projektu wyniosła około 230 tys. litów.

Sztuczna plaża

Druskienniki mają też sztuczną plażę pod dachem obok Aqua Parku. „Bóg oszczędził nam morza i wydm, ale możemy zrobić to wszystko na własną rękę "- powiedział w 2013 roku Ricardas Malinauskas, mer uzdrowiska Druskienniki, inicjując jej budowę

Plaża pod dachem w Druskiennikach nie różni od prawdziwej plaży Morza Bałtyckiego. Sztuczna plaża została wyposażona w drewniane chodniki i molo, a piasek jest przywożony znad morza i stale podgrzewany. Plaża jest otwarta przez cały rok: zimą pod szklaną kopułą, a podczas gorących dni lata kopuła jest otwierana. Sztuczne plaże zbudowane wewnątrz budynku nie są nowością w świecie, ale jest to pierwsza taka plaża w krajach bałtyckich i innych krajach ościennych.

Europejski poziom

Druskienniki na Litwie, to już nie tylko miejsce, gdzie emeryci, renciści lub cierpiący na większe i mniejsze dolegliwości ludzie, w tym i z Polski, leczyli przez lata swe choroby, ale nade wszystko miejscowość turystyczna, świadcząca usługi na europejskim poziomie. Ceny, niestety, też już europejskie.
Mimo kryzysu z 2009 roku, właśnie wówczas w Druskiennikach otwarto aż trzy najwyższej jakości centra usług sanatoryjno-turystycznych: są to czterogwiazdkowe hotele i rozbudowane sanatorium Egle. Właściciele sanatoriów oddzielają część sanatoryjną od wypoczynkowej, urządzając w tej drugiej naprawdę europejskie warunki.

Miasteczko ma już ok. 10 tysięcy miejsc noclegowych w hotelach oraz liczne kawiarenki, kluby nocne, korty tenisowe, pole golfowe, krykiet, centra konferencyjne. Kto nie był tu przez parę ostatnich lat, nie pozna Druskiennik

W ekspresowym, bo zaledwie rocznym tempie, odrestaurowano przed kilkoma laty przedwojenną lecznicę druskiennicką. Czego tu teraz nie ma! Marmurowe hole, pokoje relaksu, wanny ziołowe, wertykalne, wirowe, z jodem, bromem, terpentyną, masaż podwodny, prysznic cyrkularny, łaźnia parowa, masaże różnych typów. Można sobie zaaplikować m.in. kompleks zabiegów zmniejszających napięcie emocjonalne, zabezpieczających sen, polepszających potencję, odbyć terapię likwidacji cellulitu, odchudzania, pielęgnacji cery - łącznie 50 procedur leczniczych. Wrażenie robi też grająca fontanna w odnowionym parku w centrum Druskiennik.

Nic dziwnego, że tam sezon turystyczny trwa przez 12 miesięcy, podczas gdy na Suwalszczyźnie, Pojezierzu Augustowskim zaledwie 2-3 miesiące. A turystyka daje 3,2 mln dla Litwy, a to już 4,4 proc. PKB.
A skąd bracia Litwini wzięli na to pieniądze? Głównie z Unii Europejskiej. Z programu UE na lata 2007 – 2013 realizowanych było 59 różnych projektów inwestycyjnych o wartości 259 mln litów, w tym 140 mln litów z UE.

A np., takiemu polskiemu - też 20 tysięcznemu - uzdrowiskowemu Augustowowi, grozi nawet odebranie praw sanatoryjnych, bo nie ma własnej borowiny. Co prawda zalega ona opodal, ale tam NATURA, więc ruszać jej nie wolno. Przedsiębiorcom, nawet tym chcącym uruchamiać produkcję i usługi okołoturystyczne, też nie jest, z powodu polskiego zawiłego prawa, łatwo. Nic dziwnego, że Augustów ma jedno sanatorium na ok. 200 łóżek i cieszy się z inwestycji bloku mieszkalnego przy sanatorium na 150 miejsc, jaka ma ruszyć w tym roku.

Jan Wyganowski

Na fot . Grająca fontanna w Duskiennikach

udostępnij na fabebook
Skomentuj:
nick*
komentarz*
 
 
Sponsor pogody
Pogoda
Newsletter

Jeżeli chcesz otrzymywać od nas informacje o nowych wiadomościach w serwisie podaj nam swój e-mail.

Kursy walut
07.14.2024 Kupno Sprzedaż
EUR 0.00% 4.4889 4.5795
USD 0.00% 4.1175 4.2007
GBP 0.00% 5.1508 5.2548
CHF 0.00% 4.5999 4.6929
Dodaj nowe ogoszenie