Komu widoku rodzimych choinek nie za wiele, polecamy obejrzeć przecudne dekoracje w pobliskim Mariampolu - albo na zdjęciach niżej, albo samemu się tam wybrać.
Wszak droga do Mariampola już dobra i wystarczy około pół godziny, aby tam się dostać, a przy okazji zobaczyć świąteczny jarmark.
A tak przebieg sobotniej uroczystości relacjonuje samorząd Mariampola:
W tym roku Mariampol zaprosił wszystkich do powrotu tam, gdzie serce bije inaczej – do baśni dzieciństwa, gdzie Boże Narodzenie było tak proste, tak ciepłe i tak prawdziwe. Wieczorem 6 grudnia a w sercu miasta rozbłysła choinka – nie tylko udekorowana, ale i wypełniona uczuciem, które pojawia się tylko raz w roku.
Tegoroczna choinka to nie tylko ozdoba. Jest niczym sama baśń
Warstwy choinkowego płaszcza pokryte są setkami światełek, a ich blask przypomina nam moment, gdy zima ustaje, cichnie i pozwala nam usłyszeć muzykę serca. Jodła wygląda jak z bajki – takiej, która sprawia, że chcesz się zatrzymać, zainspirować i po chwili uwierzyć.
Lśniące, bajkowe zwierzęta wokół niej – pluszowy miś, lis, wiewiórka i inni leśni przyjaciele – tworzą nastrój, jakby miasto zamieniło się w magiczny las. Te świecące postacie zapraszają do robienia zdjęć, wspominania i bycia tu i teraz.
To miejsce, gdzie dorośli niemal niepostrzeżenie stają się dziećmi, a dzieci – bohaterami bajek.
Droga do cudu – przez bramy światła
Przestrzeń zdobią cztery bramy światła, które stały się symboliczną drogą do baśni.
Każdy, kto przez nie przejdzie, zdaje się wpadać w inny nastrój – jaśniejszy, cieplejszy, pełen nadziei.
Każda brama to osobne uczucie:
✨ Powrót do baśni.
✨ Wiara w cuda.
✨ Uśmiech.
Mariampol 2026
To podróż, która po jej zakończeniu sprawia, że choinka świeci jeszcze jaśniej, ponieważ uczucie, z którym przychodzisz, staje się częścią całej świątecznej przestrzeni.
Jeszcze przed zapaleniem świateł plac pachniał od południa świątecznym jarmarkiem – zapachy rękodzieła, smakołyków i ciepłych napojów przeplatały się z muzyką i odgłosami śmiechu.
A wieczorem pokolenie młodych mieszkańców Mariampola, które wyszło na scenę, stworzyło prawdziwą atmosferę bożonarodzeniowego cudu: pieśni, szczere głosy i rozświetlona scena przypomniały nam, że prawdziwą siłą miasta są jego młodzi ludzie.
Listy do Świętego Mikołaja
Dwa sympatyczne elfy – Nuurzga i Čiaudalius – czytały listy mieszkańców miasta do Świętego Mikołaja i w ten sposób prowadziły publiczność od jednego pełnego wrażliwości spektaklu do następnego.
W końcu, gdy listy wszystkich doprowadziły do ostatniej prośby – światła – na plac przybył Święty Mikołaj, niosąc najważniejsze przesłanie: Boże Narodzenie zaczyna się, gdy w sercach jest miejsce na światło.
Tysiące świateł
Wraz ze Świętym Mikołajem, elfami, Burmistrzem Gminy i tłumem ludzi zgromadzonych na scenie rozpoczęło się odliczanie. 10… 9… 3… 2… 1…do rozświetlenia choinki.
A ta sekunda, gdy rozbłysła choinka, stała się prawdziwym cudem wspólnoty: plac rozświetliły tysiące świateł, niebo pomalowano kolorami fajerwerków, a twarze wypełniły prawdziwe emocje.
To był moment, którego nie da się stworzyć – można go tylko poczuć razem. Tu, przy choince, wśród świetlistych zwierzątek z bajki, między bramami prowadzącymi do światła – rodzą się Święta Bożego Narodzenia.
Tak, jak kiedyś czuliśmy.
Tak, jak chcemy tworzyć teraz.
Wróćmy do baśni.
Spotkajmy się przy naszej choince – gdzie cuda wciąż żyją – zapraszają gospodarze miasta.
Źródło: Samorząd Mariampola.
Opr. WYG








