Suwalski poseł KO Jacek Niedźwiedzki wystąpił do Ministra Obrony Narodowej z interpelacją w sprawie sprzeciwu mieszkańców powiatu sejneńskiego wobec lokalizacji poligonu w litewskiej miejscowości Kopciowo.
Strona litewska wskazuje tę lokalizację na przesmyku suwalskim jako najlepszą, ale nie chcą jej zarówno mieszkańcy Kopciowa (Kapciamiestis) i rejonu łoździejskiego, jak i powiatu sejneńskiego, którego samorząd przyjął w miniony piątek specjalne stanowisko w tej sprawie. Na nadzwyczajnej sesji Rady Powiatu Sejneńskiego gościł Jacek Niedźwiedzki, który obiecał, że wystąpi do szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza z interpelacją i takową właśnie złożył.
- Szczególny niepokój budzi proponowana lokalizacja strzelnicy, która ma znajdować się bezpośrednio przy granicy, mniej niż 500 metrów od niektórych domostw po stronie polskiej (wsie Budwieć, Stanowisko, Zelwa) – uzasadnia poseł. - Społeczny sprzeciw mieszkańców wynika z realnych obaw dotyczących przyszłości ich miejsca zamieszkania oraz jakości życia. Wskazują oni na szereg negatywnych skutków, m.in.: społecznych, zdrowotnych, środowiskowych, turystycznych i gospodarczych planowanej inwestycji. Stałe poczucie zagrożenia i obniżenie jakości życia mogą negatywnie oddziaływać na samopoczucie mieszkańców, sprzyjając narastaniu lęku a nawet napięć społecznych – dodaje Jacek Niedźwiedzki.
Poseł argumentuje, że pogranicze polsko-litewskie posiada potencjał turystyczny i rolniczy, który mógłby zostać zmarnowany w wyniku militaryzacji tego obszaru. Przypomina bardzo negatywny wpływ na rozwój gospodarczy regionu spowodowała obecna sytuacja geopolityczna oraz sama nazwa „Przesmyk Suwalski”. Odczuwalny już dzisiaj spadek atrakcyjności inwestycyjnej i turystycznej tego regionu uległby dalszemu pogłębieniu, co radykalnie wpłynęłoby na dochody mieszkańców oraz budżety samorządów lokalnych. Dotyczy to całego powiatu, który jest nota bene najmniejszym i jednym z najbiedniejszych w Polsce.
- Mieszkańcy Sejneńszczyzny odczuwają brak realnego wpływu na decyzje, które bezpośrednio będą dotyczyć ich codziennego życia. Oczywiście nikt z nich nie podważa prawa Litwy do wzmacniania własnego bezpieczeństwa i rozwoju infrastruktury obronnej. Zwracają jednak uwagę, że strona litewska być może nie wzięła dostatecznie pod uwagę istniejącej zabudowy i liczby mieszkańców po polskiej stronie granicy, koncentrując się wyłącznie na niskim zaludnieniu obszaru planowanej inwestycji na swoim terytorium.
Polacy przekonują, że rozsądnym rozwiązaniem byłoby przesunięcie przez stronę litewską lokalizacji poligonu o kilka kilometrów w głąb swojego terytorium. To chociaż w pewnym stopniu zminimalizowałoby oddziaływanie i skutki tej inwestycji dla całego regionu, w tym dla miasta Sejny oraz okolicznych miejscowości.
W interpelacji padają pytania m.in. o to, czy MON ma wiedzę o lokalizacji strzelnicy w bezpośrednim sąsiedztwie granicy, jakie działania podejmuje, aby zapewnić bezpieczeństwo mieszkańcom terenów przygranicznych oraz chronić ich interesy w kontekście planowanego litewskiego poligonu, no i czy podejmie rozmowy ze stroną litewską, dotyczące przesunięcia lokalizacji poligonu w głąb Litwy?
WD
Na fot. Nadzwyczajna sesja Rady Powiatu Sejneńskiego








