Prezydent Republiki Litewskiej Gitanas Nausėda wraz z Pierwszą Damą Dianą Nausėdienė przybyli w sobotę do Warszawy, gdzie rozpoczęły się obchody rocznicy powstania 1863-1864.
Prezydenci Litwy i Polski oddali hołd pamięci uczestników powstania przy Bramie Straceń, znajdującej się w pobliżu miejsca egzekucji powstańców. Wspólnie wraz z harcerzami zapalili znicze przy symbolicznych mogiłach Powstańców Styczniowych.
Powstanie
22 stycznia 1863 r., 163 lat temu, wybuchło powstanie narodowe przeciwko okupacyjnej władzy Imperium Rosyjskiego. Walka o niepodległość, która się rozpoczęła na terytorium Polski, niebawem objęła również ówczesną Litwę oraz Białoruś, a także część Ukrainy.
Bezpośrednią przyczyną powstania były narastające represje, krwawe tłumienie patriotycznych demonstracji oraz ogłoszenie masowego poboru do armii rosyjskiej.
Po stłumieniu powstania Imperium Rosyjskie przeprowadziło represje - w 1864 roku. zakazano prasy litewskiej w literach łacińskich, język litewski usunięty
Powstanie i jego wpływ przyspieszyły zniesienie pańszczyzny, wzbudziło świadomość narodową, pomogło w rozwoju myśli demokratycznej, ruchu narodowego wyzwolenia.
Powstanie 1863-1864 roku pozostaje symbolem walki o niepodległość i determinacji narodów Rzeczpospolitej Obojga Narodów.
Przemówienia Prezydentów podczas uroczystości:
Prezydent Republiki Litewskiej Gitanas Nausėda
W swoim przemówieniu głowa litewskiego państwa podkreśliła, że Litwa i Polska to bratnie narody, które doskonale wiedzą, co to znaczy utracić wolność, walczyć o nią, odzyskać wolność i ją bronić. Dlatego, zdaniem prezydenta, powstanie, które wybuchło 163 lata temu, nie jest dla nich jedynie odległym echem przeszłości.
- Pamięć o powstaniu przewija się przez święte karty naszej historii, poprzez odbudowę niepodległych państw, okupacje, ucisk ze strony reżimów totalitarnych, opór, ruchy dysydenckie, lata odzyskanej godności narodowej, aż po dzień dzisiejszy. W obliczu powstania Cytadela Warszawska staje się pomnikiem wolności, która zwyciężyła, pokonując wszelkie przeszkody. Każdy z nas nosi w sobie Powstanie Styczniowe. Przypomina nam ono, że wolność nie jest dana raz na zawsze. Każdego dnia, tygodnia, miesiąca, roku trzeba o nią zabiegać - powiedział Prezydent Litwy.
Według G. Nausedy, dziś, gdy czytamy wezwanie z manifestu Powstania Styczniowego „do ostatniej bitwy cywilizacji europejskiej z dzikim barbarzyństwem Azji”, widzimy Rosję, która po raz kolejny otwarcie zagraża całemu cywilizowanemu światu. Zagraża cywilizacji zachodniej i każdemu krajowi miłującemu wolność, który odmawia ukłonu i posłuszeństwa.
- Aby przywrócić imperium, Rosja atakuje Ukrainę od prawie czterech lat. Atakuje to, czego najbardziej nie może tolerować na Ukrainie – samą ideę wolności. Ideę tak drogą Litwie, Polsce i wszystkim państwom, które opierają swoje istnienie na wartościach demokratycznych. Dziś jesteśmy celem wspólnego wroga. Swoją odwagą, niezłomnością i sukcesem stanowimy zagrożenie dla kremlowskiego dyktatora, który może jedynie zafundować milionom zniewolonych ludzi jeszcze więcej cierpienia i żalu - powiedział litewski przywódca.
- Jesteśmy godnymi potomkami Powstania Styczniowego – i musimy nimi pozostać. Nie mam wątpliwości, że będziemy nadal sprawnie rozwijać nasze strategiczne partnerstwo i niestrudzenie działać na rzecz wolności. Życzę sobie, aby Powstanie Styczniowe, w którym Litwini, Polacy, Białorusini i Ukraińcy walczyli razem pod jednym sztandarem, stało się źródłem inspiracji dla całego naszego regionu – zaznaczał prezydent G. Nausėda.
Prezydent Polski Karol Nawrocki - Imperia upadają, a wolność trwa i zawsze zwycięży
- Dziś chcemy powiedzieć, że bardzo szanujemy naszą wolność, niepodległość i suwerenność i nigdy jej nie oddamy, bo po to ginęli też Powstańcy Styczniowi – powiedział Prezydent RP Karol Nawrocki podczas uroczystych obchodów 163. rocznicy wybuchu Powstania Styczniowego na Cytadeli w Warszawie.
Nawiązując do bohaterskiej walki uczestników Powstania Styczniowego, Prezydent Karol Nawrocki przytoczył słowa Prymasa Polski kardynała Stefana Wyszyńskiego: „Jeśli na jakimkolwiek odcinku człowiek lub naród jest skrępowany łańcuchami i gdy nie może wyrażać swojego zdania i swojej opinii, wyrażać swojej kultury, swojej pracy, jest spowity w istocie stalowym gorsetem, to wówczas wystarczy przyzwoitość, ludzka przyzwoitość, poczucie honoru i godności, aby zrobić wszystko, by z tych stalowych gorsetów i łańcuchów się oswobodzić”.
– Te słowa oddają istotę ducha Powstania Styczniowego, które było zrywem godności i chęci budowania niepodległości – podkreślił Prezydent Polski .
Zaznaczył, iż powstańcy zdecydowali się na walkę, gdyż pamiętali, że I Rzeczpospolita była Rzeczpospolitą Obojga Narodów, a więc domem Polaków, Litwinów i Rusinów. – Wspólnym domem i tylko taką ideę znali – dodał.
Do wybuchu Powstania potrzebna była także odwaga. Nie zabrakło powstańcom odwagi, a najlepszym tego przykładem jest Cytadela Warszawska, która powstała 30 lat przed wybuchem Powstania Styczniowego. Powstała po wybuchu Powstania Listopadowego, dlatego zdawali sobie sprawę z tego, jakie represje mogą ich spotkać, kiedy rozpoczną walkę o niepodległość – powiedział.
Prezydent Polski zwrócił uwagę, że to poczucie godności, honor, myśl o I RP oraz odwaga sprawiły, że do walki ruszyło 200 tys. osób, a – w ślad za słowami Romualda Traugutta – Powstanie Styczniowe wybuchło tylko po to, aby odzyskać niepodległość i aby wrócić do porządku miłości chrześcijańskiej, do porządku uszanowania prawa i wszelkiej sprawiedliwości w ramach Rzeczpospolitej.
W swoim wystąpieniu Karol Nawrocki nawiązał także do obecnej sytuacji geopolitycznej, wskazując na Rosję, dzielącą narody w regionie.
- Stajemy w obliczu czasów, kiedy to imperium kontratakuje i nie jest to już Aleksander I, ani Aleksander II, ani car Mikołaj, ani Józef Stalin. Jest to Władimir Putin – zaznaczył. – To inna Rosja, ale w swoich działaniach to wciąż ta sama Rosja, która morduje ludzi na Ukrainie, która destabilizuje sytuację w naszym regionie, która wciąż nie wyobraża sobie innego prowadzenia relacji międzynarodowych, jak tylko dzielić narody między sobą i walczyć, abyśmy zostali zdominowani w jakikolwiek sposób - dodał.
Dziś chcemy powiedzieć, że bardzo szanujemy naszą wolność, niepodległość i suwerenność i nigdy jej nie oddamy, bo po to ginęli też Powstańcy Styczniowi. Imperia upadają, a wolność trwa i zawsze zwycięży – powiedział Karol Nawrocki.
– Niech Bóg błogosławi wolnej i niepodległej Polsce, niech Bóg błogosławi wolnej Litwie, niech Bóg błogosławi wolnej Ukrainie i wolnemu narodowi białoruskiemu – zakończył.
Marki. Odsłonięcie pomnika poświęconego litewskiemu malarzowi i kompozytorowi M. K. Čiurlionisowi
W godzinach popołudniowych 24 stycznia 2026 roku, w miejscowości Marki k. Warszawy odsłonięto kompozycję pamiątkowa poświęcona pamięci M. K. Čiurlionisa. W uroczystości i odsłonięciu pomnika wzięli udział Prezydent Republiki Litewskiej Gitanas Nausėda oraz Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Karol Nawrocki.
Nowa kompozycja pamiątkowa znajduje się w pobliżu Czerwonego Dworu („Czerwony Dwór”) - zabytkowego budynku, w którym mieściła się prywatna przychodnia dr Władysława Olechnowicza. W latach 1910-1911 Mikaloj Konstantinas Ciurlionis był tu leczony i zmarł.
Pomnik autorstwa ludowego artysty Antanasa Vaškisa, przedstawiający sztukę żmudzką w formie krzyża - filar kaplicy i filar dachu - został zainspirowany obrazem M. K. Čiurlionisa „Żmudzkie filary kapliczne”.
W Warszawie od dawna jet ulica Ciurlionisa, nie zachowały się jednak tu żadne ślady, ani pamiątki po młodym artyście.
Mikalojus Konstantinas Čiurlionis, pol. Mikołaj Konstanty Czurlanis (ur. 22 września 1875 w Starych Oranach, zm. 10 kwietnia 1911 w Markach - Pustelniku k.Warszawy. Pochowany na cmentarzu na Rossie w Wilnie).
To litewski malarz i grafik, kompozytor najwybitniejsza postać kultury litewskiej przełomu XIX i XX wieku. Jego dorobek artystyczny, który powstał w przeciągu zaledwie dekady, wywarł ogromny wpływ na sztukę i kulturę Litwy, gdzie uznawany jest za narodowego wieszcza.
Studiował i działał w środowisku warszawskim, gdzie miał polskich mistrzów (Ruszczyc, Stabrowski) i przyjaciół (Leśmian, Przesmycki); duży wpływ wywarła na niego poezja Słowackiego, a jego ostatnie lata życia (leczenie) i śmierć związane były z Podwarszawskimi Markami - Pustelnikiem. Doskonale władał zarówno językiem litewskim, jak i polskim,
Artysta środkowoeuropejskiego symbolizmu, uznawany również za jednego z prekursorów abstrakcjonizmu i surrealizmu. Był równie nowatorskim kompozytorem, co malarzem. Starał się przy tym dokonać syntezy malarstwa i muzyki: nadawał obrazom tytuły muzyczne (hymny, sonaty, symfonie, fugi), przenosił muzyczne struktury na płótno, szukał wizualnych odpowiedników dla muzycznych form, jak polifonia, kontrapunkt czy tempo
Twierdził, że: „Nie ma granic pomiędzy sztukami. Muzyka łączy poezję i malarstwo, ma swoją architektonikę. Malarstwo może posiadać takąż architektonikę jak muzyka i w farbach wyrażać dźwięki”.
W czasie swojego krótkiego życia skomponował ok. 400 utworów muzycznych (w tym dwa poematy symfoniczne i kwartety smyczkowe) i namalował ok. 300 obrazów. Poza tym pisał też wiersze i poematy prozą, pozostawił po sobie ponad 250 listów. Niemal wszystkie jego obrazy znajdują się w zbiorach Narodowego Muzeum Sztuki im. Čiurlionisa w Kownie.
Kilka prac znajduje się w Litewskim Narodowym Muzeum Sztuki, Muzeum Narodowym w Warszawie oraz Państwowym Muzeum Rosyjskim w Petersburgu. W 1963 roku w Druskiennikach, w dawnym domu rodziny Čiurlionisów, otwarto Muzeum Pamięci M. K. Čiurlionisa, a w 1965 roku otwarto drugi dom Čiurlionisa. W Ostatnio został odnowiony.
WYG
Źródła i fot: Fot Kancelarie Prezydentów RL i RP ( Przemysław Keler) Ambasada RL w Warszawie;
Ministerstwo Obrony Litwy; Muzeum Im Czurlonisa








