Kilkanaście dni temu Konfederaci publicznie pytali prezydenta Suwałk i dyrektora Suwalskiego Ośrodka Kultury o koszty zaproszenia słynnej reżyserki, a w piątek pod budynkiem SOK protestowali przeciwko jej obecności na 5. edycji Festiwalu Filmowego Wajda na Nowo.
- Nie kwestionujemy jej dorobku, z wyjątkiem filmu „Zielona granica”, który godzi w dobre imię żołnierzy i funkcjonariuszy strzegących polsko-białoruskiej granicy, podcina im skrzydła - mówili. – Nie można takiej osoby zapraszać do Suwałk, które są mocno z granicą związane, za publiczne pieniądze i w czasie, kiedy wojna zarówno ta hybrydowa, jak i agresja Rosji na Ukrainę wciąż trwa. Z pełnym szacunkiem dla sztuki filmowej i wolności twórczej, wyrażamy zdziwienie, że organizatorzy zdecydowali się zaprosić tak kontrowersyjną osobę – podkreślali.
Konfederaci korzystają z wolności słowa i manifestowania poglądów, o jaką Andrzej Wajda walczył choćby poprzez film „Człowiek z marmuru”, a Agnieszka Holland – „Zabić księdza”, nakręcony w 1988 roku za granicą obraz o ks. Jerzym Popiełuszko.
- Stoimy murem za polskim mundurem i nie godzimy się na to, by osoby podważające jego honor były promowane za publiczne pieniądze. Nikomu nie przeszkadzamy, protestujemy na uboczu, nie zakłócamy przebiegu festiwalu. Ta impreza jest dla nas okazją do wyrażenia sprzeciwu i poparcia dla strzegących naszych granic – dodają Konfederaci, którzy swój protest mają kontynuować w sobotę i niedzielę.
Wojciech Drażba
Fot. Suwalki24.pl








