Impreza płatna, nie zaangażowanie do jej promocji suwalskich mediów, bilety w cenie nawet 120 zł, wstęp dla 16-17-latków za pisemną zgodą opiekunów, a dla młodszych – w towarzystwie dorosłych zrobiły swoje. W piątkowy wieczór w Suwałki Arenie bawiło się 300-400 osób, zamiast spodziewanych 2-3 tysięcy.
Z ankiet przeprowadzonych przez Młodzieżowa Radę Miasta Suwałk wynikało, ze suwalskim uczniom i studentom najbardziej brakuje koncertów hip hopu. Planowane one były już w czerwcu - otwarte, bezpłatne, na lokalnym lotnisku. Niestety, nie doszły skutku.
Biletowane wydarzenie spotkało się z dosyć skromnym zainteresowaniem, chociaż ranga artystów zwiastowała tłumy. Do supportu zostali zaproszeni Krychol, PMO, Projekt Północ, Pszkowiak i DJ Bartos, a gwiazdami prawie pięcogodzinnej imprezy byli Paluch, który nawiązal chyba najlpeszy kontakt z publicznościa, Kaz Bałagane oraz Gruby Mielzky.
Fot. Filip Dudanowicz








