12.02.2014

Podpalenie w Transdźwigu [zdjęcia]

Sześć butelek z łatwopalną substancją miało, zdaniem nieustalonego jeszcze sprawcy, wystarczyć, aby doszczętnie spłonął warsztat firmy zajmującej się złomowaniem samochodów. Ogień pochłonął wiszące na podnośniku audi, a ciśnienie wyrwało drzwi budynku. Pracownicy podejrzewają, że za atakiem stoją osoby, które utylizacją pojazdów zajmują się nielegalnie. Swoje straty wyceniają na kilkaset tysięcy złotych.

Podpalacz w zakładzie połozonym na ulicy Różanej pojawił się w nocy z 4 na 5 lutego. Zaatakował z przyległej do warsztatu posesji. - Ktoś przez okno wrzucił butelki z substancją z zapalającą - opowiada Mirosław Zawadzki, pełnomocnik firmy Transdźwig. Większość z butelek roztrzaskała się na podłodze, ale co najmniej jedna z nich trafiła auto znajdujące się na podnośniku. Audi, choć w dużej części zdekompletowane, spaliło się doszczętnie.

Uszkodzeniu uległ też podnośnik,a wnętrze warsztatu zostało okopcone. Ciśnienie, które powstało w wyniku pożaru, wyrwało drzwi wjazdowe do budynku. Transdźwig szacuje straty na kilkaset tysięcy złotych. Ogień wypalił się tam samoistnie i nie przeniósł się na sąsiednie auta i urządzenia. Wtedy straty byłyby o wiele większe.

- W zakładzie przy ulicy Różanej doszło do podpalenia - informuje Ryszard Tomkiewicz. Rzecznik prokuratury wyjaśnia, że na razie nie jest w stanie udzielić dodatkowych informacji, bo śledztwo jest na wstępnym etapie. Na razie śledczy nie łączą też podpalenia z podobną sytuacją, która pod koniec stycznia miała miejsce na ulicy Buczka w firmie zajmującej się obrotem paliwami. Tam dochodzenie prowadzi obecnie Centralne Biuro Śledcze.

- To musiała być zorganizowana akcja, bo ktoś dobrze wiedział przez które okno wrzucić butelki - mówi Zawadzki. Pełnomocnik firmy Transdźwig nie chce rzucać oskarżeń. Z lokalną konkurencją firma ma bardzo dobre relacje. - Podejrzewam, że mogły to zrobić osoby, które nielegalnie zajmują się złomowaniem samochodów - sugeruje. Jest też bardzo zdziwiony, że ktoś zaatakował jego firmę. Wcześniej nie było sygnałów, że coś takiego może się zdarzyć. Nikt też im nie groził.

Zakład przy ulicy Różanej, mimo chwilowego przestoju, działa dalej. O zdarzeniu powiadomione zostały nie tylko organy śledcze, ale poprzez stowarzyszenie Forum Recyklingu Samochodów, pismo w tej sprawie dotarło też również do ministra gospodarki.

(mkapu)

Czytaj też:

[2014-01-29] Próba podpalenia na Buczka

udostępnij na fabebook
Skomentuj:
nick*
komentarz*
 
 
Sponsor pogody
Pogoda
Newsletter

Jeżeli chcesz otrzymywać od nas informacje o nowych wiadomościach w serwisie podaj nam swój e-mail.

Kursy walut
10.26.2020 Kupno Sprzedaż
EUR 0.00% 4.5371 4.6287
USD 0.00% 3.8376 3.9152
GBP 0.00% 5.0269 5.1285
CHF 0.00% 4.2298 4.3152
25.10.2020

MECHANIK

25.10.2020

BRAKARZ

25.10.2020

KIEROWCA NA BUSA

25.10.2020

mieszkanie

Dodaj nowe ogoszenie