Kolejna osoba padła ofiarą oszustów. Tym razem mieszkanka powiatu suwalskiego straciła ponad 20 tysięcy złotych, gdy jej córka próbowała sprzedać rzecz na portalu aukcyjnym.
W związku z tym, iż córka jest niepełnoletnia, matka chciała podać numer swojego konta, ale zanim to zrobiła, otrzymała link, który miał rzekomo przyspieszyć i ułatwić sfinalizowanie transakcji. Kobieta kliknęła w ten link, podała hasło do internetowej bankowości. Wówczas konto na portalu V... kupującego zniknęło, podobnie wszystkie wiadomości pisane w sprawie zakupu. Po kilku godzinach kobieta zorientowała się, że jej konto jest puste. Straciła 22 tys. złotych. Rzecz, którą córka chciała sprzedać, wystawiona była za 15 złotych.
- Wszystko dzieje się bardzo szybko, człowiek zachowuje się jak oślepiony, nie ma czasu na zastanowienie się. Klikasz, klikasz, klikasz w te linki i nawet nie zdajesz sobie sprawy z tego, co robisz - opowiada mieszkanka powiatu suwalskiego.
Przyznaje, że słyszała o podobnych historiach, mimo to była przekonana, że w jej przypadku wszystko przebiega prawidłowo. Przestrzega, aby nie klikać w żadne linki związane z przelewami, aby mocno się zastanowić, zanim dokona się zakupów przez aplikację.
- Lepiej, żeby ta rzecz w szafie została, albo lepiej coś kupić w sklepie, nawet trochę drożej, niż później wszystko stracić - przekonuje kobieta.
Pamiętaj! Nie otwieraj linków przesyłanych przez inne osoby, szczególnie tych, które mają ułatwić płatność.
Źródło: KMP w Suwałkach








