Po sugestiach Jarosław Zielińskiego kierownictwo Przewozów Regionalnych zgodziło się zmienić rozkład jazdy na bardziej korzystny dla pasażerów. Politykowi Prawa i Sprawiedliwości nie udało się jednak uruchomić kasy na suwalskim dworcu.
- Pomysł zmiany rozkładu jazy pojawił się w rozmów z pasażerami w czasie jazdy. Dlatego uważam, że przed każdą jego zmianą PKP powinno konsultować się bezpośrednio z pasażerami – mówi poseł Jarosław Zieliński, który na obrady sejmu bardzo często podróżuje środkami komunikacji publicznej.
- Propozycje posła zostały zaakceptowane i wejdą w życie z dniem 1 lutego – informuje dyrektor Elżbieta Załuska z podlaskiego oddziału Przewozów Regionalnych.
Przedstawicielka kolei nie miała jednak dobrych informacji w drugim poruszonym przez posła temacie.
- W Suwałkach powinna działać kasa biletowa. To ważne, żeby dworcu nie hulał wiatr - apelował Zieliński. Jego zdaniem samo zniesienie dodatkowej opłaty konduktorskiej przy zakupie biletów to wciąż za mało.
Kolej tłumaczy za to, że pasażerowie interesują się nowocześniejszymi sposobami zakupu biletów i omijają okienko kasowe. Oprócz tego, działająca przez ostatnie 5 lat, kasa nie znalazła chętnego do jej prowadzenia.
- Niech PKP samo prowadzi kasę – proponuje polityk PiS. Uważa on, że wytłumaczenie Przewozów Regionalnych nie wystarczy i potrzebne jest uatrakcyjnienie połączenia między Suwałkami a Białymstokiem.
Zmiany w rozkładzie jazdy:
Białystok - Suwałki
z 14:01 na 14:40
z 19:25 na 20:30
Suwałki - Białystok
z 11:40 na 9:35
z 16:25 na 17:40
(mkapu)








