Niższe ceny paliw dla mieszkańców oraz oszczędności i zyski dla miasta może przynieść inwestycja, która łączy usługi publiczne z generowaniem dodatkowych dochodów i poprawą dostępności.
Takie przedsięwzięcie, w interpelacji skierowanej do prezydenta Suwałk, proponuje radny Klubu PiS Grzegorz Izbicki, Powołuje się on na przykład Chełma, gdzie od półtora roku funkcjonuje samoobsługowa stacja paliw należąca do MPGK. Wybudowano ją kosztem około 4 mln zł, a pieniądze pochodzą z niskooprocentowanej pożyczki, udzielonej przez Agencję Rozwoju Przemysłu.
Jak podaje Grzegorz Izbicki, na miejskiej stacji mieszkańcy Chełma płacą o 20-30 gr mniej na litrze niż na stacjach komercyjnych, a wywołała efekt konkurencyjny w całym mieście. Notuje ona ok. 300 tankowań dziennie, generuje dochody dwukrotnie wyższe niż zakładano. To sprawia, że spłata pożyczki nastąpi znacznie szybciej, bo już po 4 latach działalności. Pojazdy miejskie, komunalne tankowane na stacji zaoszczędziły w sumie ponad 50 tys. zł rocznie.
W Suwałkach, położonych przy międzynarodowych trasach i w regionie turystycznym, miejska stacja paliw, uzupełniona o myjnię i sklep, mogłaby przynosić podobne korzyści – uważa radny i prosi prezydenta Suwałk o analizę możliwości zrealizowania takiej inwestycji, przygotowanie kalkulacji kosztów oraz prognozy finansowej, a także rozeznanie dostępnych źródeł finansowania.
Prezydent Suwałk jest sceptyczny. Nie chce, by miasto wychodziło poza sferę usług i zastępowało podmioty gospodarcze w działalności komercyjnej. Niczego jednak nie przesądza, przekazał interpelację do zaopiniowania swoim współpracownikom, w tym prezesowi komunalnej spółki PGK, która kiedyś prowadziła podobną działalność.
PGK, które w Suwałkach zajmuje się m.in. komunikacją miejską, na swojej stacji przy ul. Sejneńskiej sprzedawało najpierw dla wszystkich chętnych olej napędowy, a w 2010 uruchomiło dystrybutor z etyliną 95. Cena litra benzyny była nawet o kilkanaście groszy tańsza niż na na stacjach komercyjnych, które zmuszone były obniżyć stawki i dostosować je do miejskiej konkurencji.
- Chyba już od przynajmniej 7 lat nie prowadzimy komercyjnej sprzedaży paliw i przy obowiązywaniu wprowadzonych w tamtym czasie przepisach nie zamierzamy do niej wracać – mówi Eugeniusz Dariusz Przybysz, prezes PGK Sp. z o.o. w Suwałkach. - Wprowadzono wówczas wielomilionowe kaucje dla podmiotów handlujących paliwami oraz zmieniło się prawo dotyczące zamówień publicznych. Jesteśmy przedsiebiorstwem komunalnym, świadczymy usługi dla ludności. Dzisiaj nasza działalność komercyjna ogranicza się do Okręgowej Stacji Kontroli Pojazdów. Gdybyśmy chcieli ją rozszerzyć, musielibyśmy uczestniczyć w przetargach – wyjaśnia.
Wojciech Drażba
Grafika: Grzegorz Izbicki








