W kościele św. Wojciecha Biskupa i Męczennika w Suwałkach odbyła się dzisiaj Msza pogrzebowa Jana Adamczewskiego. Urna z jego prochami zostanie pochowana w Ozorkowie.
W nabożeństwie uczestniczyła rodzina, znajomi oraz byli współpracownicy z lokomotywowni w Suwałkach, której był szefem oraz obecni i byli piłkarze, szkoleniowcy, działacze i sympatycy Wigier Suwałki – klubu, którego zmarły w minioną sobotę w wieku 92 lat Pan Jan był legendą.
Jan Adamczewski osiedlił się w Suwałkach pod koniec lat 70. poprzedniego wieku, a z Wigrami związany był przez 34 lata. W bardzo trudnych dla stowarzyszeń sportowych latach 80. i 90. Był członkiem, prezesem i wiceprezesem zarządu. Potem został kierownikiem drużyny i kto wie, czy nie był najstarszym w Polsce sprawującym tę funkcje. Pełnił ją prawie do „80” - do 2013 roku.
W ostatnich latach był wiernym kibicem, gościł na prawie każdym domowym meczu Biało-Niebieskich.










