Informacja od sąsiadów i wejście siłowe do domu uratowało życie psa. Od nieustalonego bliżej czasu czworonóg przebywał w zamkniętym pustostanie. Za znęcanie się nad zwierzętami poprzez utrzymywanie ich w niewłaściwych warunkach oraz w stanie rażącego zaniedbania i niechlujstwa grozi do 3 lat więzienia.
Zgłoszenie o szczekającym psie suwalscy policjanci otrzymali w czwartkowe popołudnie. Zgłaszająca powiedziała, że w pustostanie znajduje się zamknięty pies, który szczeka i wyje. Poinformowała również, że dom jest niezamieszkały, ale od czasu do czasu przychodzi jakiś mężczyzna.
Na miejsce zostali skierowani dzielnicowi. Policjant, przez okno zauważył w jednym z pomieszczeń zwłoki psa w daleko posuniętym rozkładzie oraz psa, który przemieszczał się po domu.
Drzwi i okna były pozamykane, na pukanie nikt nie odpowiadał, policjanci wezwali straż pożarną. Strażacy dostali się do wnętrza domu. W pomieszczeniach panował smród, chłód oraz wielki nieporządek. W mieszkaniu oprócz zaniedbanego psa i zwłok drugiego psa nikogo nie było.
Uratowany czworonóg został przekazany pod opiekę. Suwalscy policjanci ustalili i dotarli do właściciela domu, a teraz prowadzą czynności procesowe, w których zabezpieczają niezbędne dla postępowania dowody. Za znęcanie się nad zwierzętami poprzez utrzymywanie ich w niewłaściwych warunkach oraz w stanie rażącego zaniedbania i niechlujstwa grozi do 3 lat więzienia.


Źródlo i fot. KMP Suwałki










