21.02.2014

Żar z pieca zabił matkę i dzieci

Prokuratura zdementowała pogłoski, że kobieta, która w styczniu spłonęła w pożarze w Aleksandrowie, została wcześniej zamordowana. Biegli ustalili, że przyczyną jej śmierci było zatrucie tlenkiem węgla. Natomiast pożar wybuchł od żaru, który wypadł z pieca.

W tragicznym pożarze, który w styczniu w wybuch w Aleksandrowie zginęła 28-letnia kobieta, 7-letni chłopak i czteromiesięczna dziewczynka. Ocalał tylko ojciec. - Graniczącą z pewnością przyczyną pożaru był żar, który wypadł z pieca centralnego ogrzewania - informuje Ryszard Tomkiewicz, rzecznik suwalskiej prokuratury. Tym samym nie potwierdziły się wcześniejsze wersje, że pożar wybuch od świeczki lub papierosa.

Na razie biegli otrzymali tylko ekspertyzę z sekcji zwłok matki. - To ewidentne zatrucie. Śmierć kobiety nastąpiła w wyniku zatrucia tlenkiem węgla - wyjaśnia Tomkiewicz i dodaje, że biegli nie stwierdzili udziału osób trzecich. To rozwiewa pogłoski, że 28-latka została wcześniej zamordowana, a pożar miał na celu zatarcie śladów. - Czekamy jeszcze na wyniki sekcji dzieci - dodaje prokurator.

Sekcje nie zakończą jednak śledztwa. Biegli sprawdzą też, czy pożar wybuch samoistnie czy był wynikiem zaniedbania. - Będziemy patrzeć na zdarzenie np. pod kątem pieca. Czy był należycie zabezpieczony i czy nie doszło do zaniedbań. To też będzie brane pod uwagę - tłumaczy rzecznik suwalskiej prokuratury.

(mkapu)

Czytaj też:

[19.01.2014] Ocalał tylko ojciec

[17.01.2014] Tragedia w Aleksandrowie

udostępnij na fabebook
Skomentuj:
nick*
komentarz*
 
 
Sponsor pogody
Pogoda
Newsletter

Jeżeli chcesz otrzymywać od nas informacje o nowych wiadomościach w serwisie podaj nam swój e-mail.

Kursy walut
02.07.2026 Kupno Sprzedaż
EUR 0.00% 4.2226 4.3080
USD 0.00% 3.6134 3.6864
GBP 0.00% 4.8314 4.9290
CHF 0.00% 4.5222 4.6136
Dodaj nowe ogoszenie