27.09.2018

Grzegorz Gorlo, kandydat Suwalskiego Porozumienia Prawicy na prezydenta: Już bez partyjnych sznurków

Grzegorz Gorlo, do niedawna przez ostatnich 16 lat radny Prawa i Sprawiedliwości, ogłosił swój start w wyborach na prezydenta Suwałk. Po raz drugi przystępuje do takiej rywalizacji.

O najwyższy urząd w mieści ubiegać się więc będzie pięciu chętnych, wcześniej swoje kandydatury zgłosili Grzegorz Mackiewicz z Prawa i Sprawiedliwości, Mariusz Szmidt z Koalicji Obywatelskiej (Platforma Nowoczesna), obecny prezydent Czesław Renkiewicz z komitetu wyborców Łącza nas Suwałki i Sławomir Sieczkowski z komitetu wyborców Mieszkańcy Suwałk.

Cztery lata temu Grzegorz, 48-letni przedsiębiorca i lekarz weterynarii, jako kandydat Prawa i Sprawiedliwości pokonał m.in. posłankę Po Bożenę Kamińską i wszedł do drugiej tury. W niej przegrał 36,4 : 63,6 proc głosów z Czesławem Renkiewiczem.

- Zaszkodził mi list opublikowany w przedwyborczy czwartek list Jarosława Zielińskiego, posła i wiceszefa PiS w regionie, który sugerował, że po zwycięstwie będę zależny od niego, o d partii – przekonywał Grzegorz Gorlo na konferencji prasowej.

Przed czterema laty Grzegorz Gorlo został radnym na swoją czwartą kadencję, ale kilka miesięcy temu zrezygnował z funkcji przewodniczącego klubu radnych PiS i zrzekł się mandatu.

- Nie zrezygnowałem jednak z członkostwa w Prawie i Sprawiedliwości – tłumaczy. – Jestem marzycielem, ufam ludziom i wierzę, że kiedyś rzeczywiście „prawo będzie znaczyło prawo, a sprawiedliwość – sprawiedliwość”.

- Nie wiem czy zostałem wyrzucony z partii. Składki mam opłacane na dwa lata naprzód. Nie dostałem zwrotu pieniędzy na konto.   

Grzegorz Gorlo zaznacza, ze przez te 16 lat, w których PiS dwukrotnie dochodził do władzy, ani on, ani nikt z jego rodziny nie korzystał z partyjnych synekur. Z diety radnego przekazał w sumie ok. 100 tys. zł potrzebującym ludziom czy organizacjom.

- Walczyłem z nepotyzmem, a tu nepotyzm dzieje się za moimi plecami – tłumaczy swoją decyzje o rozstaniu z regionalnymi działaczami PiS. -  Prezesami spółek zostają partyjni nominaci udający specjalistów.

Monodieta prowadzi do otyłości i chorób  

- Jestem lekarzem i wiem, jak szkodliwa jest monodieta, jedzenie ciągle tego samego  - Grzegorz Gorlo zdradzał powody, dla których nie chce już być kojarzony z PiS-em.  – Staram się być solidarny i otwarty na drugiego człowieka a ten drugi to ten, który staje naprzeciw mnie i patrzy mi w oczy. Nie akceptuję autorytaryzmu i braku uznania dla drugiego człowieka.  Nie akceptuję wzbudzania złości, nienawiści . Uważam, że to bardzo zły kierunek. Trudno mi było się odnaleźć w sytuacjach, kiedy musiałem wykonywać partyjne polecenia. Dlatego uwolniłem się z partyjnych sznurków.  

Grzegorz Gorlo odniósł się do zarzutów, że startuje w wyborach tylko po to, żeby osłabić pozycję kandydata PiS-u.

- Wiem, że duża siła partii rządzącej obróci się przeciwko mnie – przekonywał. – Nie boje się. Jeżeli partia, która ma 42 proc. poparcia, obawia się, że sobie ze mną w wyborach nie poradzi, to może w wyborach samorządowych nie ma takiego poparcia. Ja nie będę tutaj przywoził premierów. Samorządność to nie partyjność.

Może suwalczanie chcą innego maszynisty?

Grzegorz Gorlo odniósł się też tego, że niedawno chwalił prezydenta Czesława Renkiewicza, mówił o rozwoju Suwałk, jak o jadącym pociągu, a tymczasem staje w nim w wyborcze szranki.

- Może mieszkańcy chcą innego maszynisty, może chcą, żeby ten pociąg przyspieszył? – mówi kandydat na prezydenta Suwałk. – Chcę dać ludziom wybór. – Nie jestem anonimem, suwalczanie znają mnie od przynajmniej 16 lat.

Swój program wyborczy Grzegorz Gorlo podzielił na bloki społeczny, obywatelski. W pierwszym podkreśla konieczność wybudowania bloku mieszkalnego, do którego mogliby się przenieść samotni starsi ludzie, mieszkający często w większych lokalach. Taki blok byłby objęty piecza MOPR-u, znajdowałaby się w nim placówka służby zdrowia. Najprostszym sposobem na rozwój społeczeństwa obywatelskiego, pobudzenia aktywności mieszkańców   byłoby utworzenie samorządowych rad osiedlowych, których przedstawiciele mieliby prawo głosu na sesjach rady miejskiej.

Z kwestii gospodarczych najpilniejsza jest pomoc władz miasta dla przedsiębiorców w poszukiwaniu pracowników. Najlepiej, żeby byli nimi nasi rodacy żyjący na Białorusi, w Kazachstanie, Obwodzie Kaliningradzkim.

- Sięgnijmy po ludzi, którzy marzą o Polsce. Trzeba zrobić wszystko, żeby marzyli o Suwałkach – nawołuje Grzegorz Gorlo.

Równie pilne, w sytuacji kiedy suwalskie przedsiębiorstwa przestają być konkurencyjne, jest stworzenie programu, dzięki któremu z miasta ciężkiej pracy Suwałki staną się miastem innowacji. Konieczne jest też stworzenie klastra energetycznego, zawiązanie koalicji na rzecz produkcji i wykorzystywania energii z odnawialnych źródeł oraz optymalizacji podatkowa  w komunalnych spółkach.      

Łączy ich wolność

Grzegorz Gorlo jest kandydatem Komitetu Wyborczego Wyborców Suwalskie Porozumienie Prawicy.     

- Wkrótce będziemy obchodzić 100-lecie Niepodległości  Polski – opowiada mec. Katarzyna Ząbkiewicz, pełnomocnik wyborczy komitetu. – Tę rocznicę kilku społeczników postanowiło uczcić zawiązaniem porozumienia. Łączy nas poczucie wolności. Wolność to także obowiązek. Wymaga solidarności, otwartości, sztuki kompromisu. To także innowacyjność, wizja i skuteczność. Te cechy ma nasz kandydat na prezydenta. Chcemy łączyć ludzi, a nie dzielić na lepszych i gorszych.

 

 

Jednym z twórców Suwalskiego Porozumienia Prawicy i kandydatem do rady miejskiej jest Leszek Lewoc, dyrektor suwalskiego MOPR-u, wcześniej działacz NSZZ „Solidarność”, Komitetu Obywatelskiego „Solidarność”, ZChN-u, Ligi Polskich Rodzin, wicewojewoda podlaski za rządów AWS.       

- Zgłaszali się do mnie ludzie, którzy nie zgadzają się z tym co się dzieje na szeroko rozumianej prawicy, utożsamianej z PiSe-m,  – tłumaczy Leszek Lewoc. – Stąd idea powołania platformy, łączącej środowiska prawicy. Ja współpracuję z Porozumieniem Jarosława Gowina,  Markiem Jurkiem, Chrześcijańskim Ruchem Samorządowym. Wśród naszych kandydatów  są znani suwalczanom Marek Kaczmarek, Marek Domagała, Mirosław Hartung czy Zenon Dziedzic. Naszym hasłem jest roztropna troska o dobro wspólne. Mamy pomysły, chcemy je realizować w samorządzie.  

Leszek Lewoc nie chciał jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie, co zrobi w razie zwycięstwa: zrezygnuje z mandatu czy też z funkcji dyrektora? Odparł, ze za wcześnie na taką deklarację, że decyzja będzie zależała od tego, jakie poparcie uzyska Suwalskie Porozumienie Prawicy.

WD

 

 

[20.09.2018] Kandydaci na radnych w Suwałkach. Kto z Renkiewiczem, a kto z PiS-em [pełny wykaz]

udostępnij na fabebook
Skomentuj:
nick*
komentarz*
 
 
Sponsor pogody
Pogoda
Newsletter

Jeżeli chcesz otrzymywać od nas informacje o nowych wiadomościach w serwisie podaj nam swój e-mail.

Kursy walut
02.27.2024 Kupno Sprzedaż
EUR 0.00% 4.4889 4.5795
USD 0.00% 4.1175 4.2007
GBP 0.00% 5.1508 5.2548
CHF 0.00% 4.5999 4.6929
26.02.2024

Szukam pracy

Dodaj nowe ogoszenie