Zapraszamy na relację na żywo


Trefl Gdańsk


Ślepsk Malow Suwałki

25.02.2024
17:30

09.12.2023

Ślepsk Malow Suwałki – Warta Zawiercie 0:3. Żal zmieszany z niedosytem [opinie, zdjęcia, wyniki]

Biało-Niebiescy ponieśli siódmą porażkę w sezonie. Po raz piąty przegrali w stosunku 0:3, ale chyba po raz pierwszy czuli, że mogli pokonać rywala.

Niby naszpikowana gwiazdami Aluron Warta Zawiercie w żadnym secie nie była zagrożona, zdobywała setbole na 24:20 i dwukrotnie 24:21, ale nie była dużo lepszą drużyną od suwalskiej. O tych kilku punktach przewagi decydowały niuanse, a często szczęście.

- Warta to doświadczony zespół, w końcówkach wywiera na przeciwnikach szalona presje – przyznaje w klubowych mediach Mateusz Czunkiewicz, libero Ślepska. – To odróżnia naszą drużynę od zawiercian, że oni w końcówkach szanują piłkę, dopinają akcje, przechylają szalę na swoją korzyść

Ślepsk Malow zaczął zwycięskim składem z Bełchatowa – z Bartoszem Firsztem na przyjęciu i Konradem Stajerem na środku. Klasy zespołu, w którym brylują Miguel Tavares, wybrany MVP spotkania, mistrz olimpijski Francuz Trevor Clevenot, byli mistrzowie świata Bartosz Kwolek i Mateusz Bieniek, kolejny reprezentant kraju Karol Butryn, podopieczni Dominika Kwapisiewicza przestraszyli się tylko w pierwszym secie. Nasz zespół nie kończył pierwszych piłek. Zatrzymywany blokiem lub atakujący po autach Bartosz Filipiak musiał być chociaż na dłuższą chwilę zastąpiony przez Arkadiusza Żakietę. Na nasze szczęcie, prowadząca od początku Warta zepsuła w tej odsłonie aż 8 zagrywek i wygrała seta „tylko” 25:22.

W drugiej części goście zagrywali już dużo ostrożniej. Siatkarze suwalskiej drużyny  nie mieli kłopotów z przyjęciem i Matias Sanchez mógł często zagrywać na środek do Joaquina Gallego i Konrada Stajera. Długo trwała wyrownana walka, przeplatana efektownymi blokami i pipe’ami a z do momentu, kiedy Karol Butryn popisał się asem, a po chwili Trevor Clevenot wykończył kontrę. Warta uciekła na 15:12, Dominik Kwapisiewicz poprosił o czas, ale przerwa nie pomogła. Goście zwiększyli przewagę na 21:16, szkoleniowiec Ślepska zmienił Matiasa Sancheza, ale Maksim Buculjević niewiele już mógł zdziałać, tak samo jak wprowadzony na zagrywkę Ziga Stern. Ślepsk Malow podgonił jeszcze na 21:23, ale nie wskórał już nic więcej. Zespół Michała Winiarskiego drugiego seta wygrał 25:21.

Trzeci set był najbardziej wyrównany. Po ataku Pawła Halaby, Ślepsk Malow wyszedł na 14:13, a potem prowadził 17:15. W tym momencie jednak się zaciął, wdał w długie chaotyczne akcje i cztery piłki z rzędu padły łupem Aluronu Warty. Dominik Kwapisewicz wprowadził na plac Maksima Buculjevicia i Zigę Sterna, Konrad Stajer, a po nim Bartosz Filipiak łapali kontakt na 20:21 i 21:22, ale zaraz sprytną kiwką popisał się Miguel Tavares, a Matusz Czunkiewicz miał problem z przyjęciem i Ślepsk Malow przygrywał już 21:24. Za sprawa Pawła Halaby obroniliśmy pierwszego meczbola, ale Konrad Stajer zepsuł zagrywkę i było po spotkaniu.

Pozostał żal, ze Ślepsk Malow nie poszedł za ciosem po wygranej w Bełchatowie, no i niedosyt, bo przeciwko uchodzącej za faworyta Warcie Biało-Niebiescy mogli zdziałać więcej.

- Szkoda niewykorzystanych szans, zwłaszcza w trzecim secie, kiedy prowadziliśmy i mieliśmy okazję do kontrataków – ocenia Wojciech Winnik, prezes Ślepska Malowu. – Żal, bo mogliśmy pograć z Wartą dłużej niż trzy sety. Nasza gra wygląda jednak coraz lepiej i mam nadzieję, że jesteśmy w stanie sprawić jakąś niespodziankę.

O tę niespodziankę będzie jednak szalenie ciężko. Przed nami mecze z rywalami, z którymi w poprzednich czterech sezonach nigdy nie wygraliśmy nawet dwóch setów. W następnej kolejce na wyjeździe zmierzymy się z liderem, Jastrzębskim Węglem, który w niedzielę doznał pierwszej porażki w sezonie - na wyjeździe przegrał z wiceliderem Projektem Warszawa 1:3. W przedświąteczny piątek do Suwałk przyjedzie ZAKSA Kędzierzyn-Koźle, która także w niedzielę przegrala z Treflem w Gdańsku 0:3. Była to już piąta porażka w tych rozgrywkach trzykrotnego zwycięzcy Ligi Mistrzów, który zmaga się z plagą kontuzji.

Tymczasem, w innych meczach soboty Skra Bełchatów wygrała w Katowicach 3:0, zbliżyła się do nas na 2 punkty, a ma o jeden mecz rozegrany mniej – tak samo jak plasujący się dotąd tuż nad nami Indykpol AZS Olsztyn, który pewnie wygrał w Lubinie i ma nad nami już 6 punktów przewagi.

W niedzielę z 10. miejsca zepchnęła Ślepsk Malow drużyna Barkomu Lwów, która wygrała z beniaminkiem z Częstochowy 3:1.

Wojciech Drażba

Fot. Miłosz Kozakiewicz

Ślepsk Malow Suwałki – Aluron CMC Warta Zawiercie 0:3

(22:25, 21:25, 22:25)

MVP: Miguel Tavares

Ślepsk Malow: Sanchez 1, Konrad Stajer 8, Joaquin Gallego 8, Bartosz Filipiak 10, Paweł Halaba 12, Bartosz Firszt 6, Czunkiewicz (libero) oraz Żakieta, Stern, Buculjević

Warta: Bartosz Kwolek 8, Miłosz Zniszczoł 6, Miguel Tavares 3, Trevor Clevenot 17, Mateusz Bieniek 11, Karol Butryn 12, Luke Perry (libero) oraz Daniel Gąsior, Michał Kozłowski, Patryk Łaba

Pozostałe wyniki i pary 11. kolejki PlusLigi

Sobota, 9 grudnia

GKS Katowice – PGE GiEK Skra Bełchatów 0 : 3

(21:25, 18:25, 20:25)

KGHM Cuprum Lubin – Indykpol AZS Olsztyn 0 :3

(23:25, 22:25, 14:25)

Niedziela, 10 grudnia

Trefl Gdańsk – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 3 : 0

(25:20, 25:20, 25:21)

Projekt Warszawa – Jastrzębski Węgiel 3 : 1

(25:22, 11:25, 25:23, 25:23)

Barkom Każany Lwów – Exact Systems Hemarpol Częstochowa 3 : 1

(20:25, 25:18, 25:16, 25:22)

Poniedziałek, 11 grudnia

Enea Czarni Radom – Asseco Resovia Rzeszów 2 : 3 

(26:24, 17:25, 21:25, 27:25, 7:15)

Bogdanka LUK Lublin – PSG Stal Nysa 3 : 1

(23:25, 25:23, 25:20, 25:20)

udostępnij na fabebook
Skomentuj:
nick*
komentarz*