26.03.2014

Zbij fortunę na ślimakach

Od 20 kwietnia do 31 maja 2014 trwać będzie okres zbioru ślimaków winniczków. Wśród zbieraczy panuje przekonanie, że na ślimakach można dobrze zarobić. Warunek jest jeden, nie wolno ruszać się jak ślimak, a raczej pracować w tempie sprintera. Ślimaki to również dobry interes dla hodowców. Wszak trafiają one nie tylko na talerze, ale też są składnikami kosmetyków i leków.

Zdaniem fachowców rocznie w Polsce „produkuje się” nawet do 700 ton ślimaków. Drugie tyle do punktów skupu dostarczają zbieracze.
W tym roku zbiór ślimaków w województwie podlaskim (w warmińsko-mazurskim skupu w tym roku nie będzie) rozpocznie się 20 kwietnia i potrwa do 31 maja. Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska wyda zgodę na skupienie 100 ton winniczków (w ub. ze 100 ton jakie można  było zebrać i skupić w województwie do punktów skupu trafiło 50 ton ślimaków).  Do sprzedaży trafić mogą osobniki, których średnica muszli jest nie mniejsza niż 3 cm.

Szacuje się, że w województwie podlaskim żyje ok. 120 mln winniczków. To wynik inwentaryzacji ślimaków przeprowadzonych w roku 2011 w 118 gminach, z których w 17, m.in. w Wiżajnach i Rutce-Tartak ślimaków ... nie znaleziono.  Z badań tych wynikało, że średnia muszla „podlaskiego ślimaka” ma niespełna 4,5 cm, a waży on 23,5 g.

Na Suwalszczyźnie ślimaczym zagłębiem jest dorzecze Rospudy (gm. Raczki). Ale mięczaki zbierają też mieszkańcy innych gmin, i miasta Suwałki. Ci ostatni mięczaków szukają głównie nad Czarną Hańczą, w okolicach zalewu Arkadia, a  także na działkach i na ... cmentarzach.

- Ślimaki uwielbiają tereny podmokłe, dobrze nawodnione – tłumaczy Irena Martynko, która w Gawrych Rudzie, prowadzi przejęty od rodziców punkt skupu ślimaków. – Rozwojowi mięczaków sprzyjają ciepłe noce i poranne rosy. Nic zatem dziwnego, że zbieracze na ślimacze łowy ruszają nawet o czwartej rano. Jeżeli w słoneczny dzień popada deszcz, zagrzmi, to możliwy jest drugi zbiór. Ile ślimaków można zebrać w ciągu dnia? Nie mam pojęcia. Zależy to od pogody i miejsca w jakim się zbiera. Rekord w naszym skupie pochodzi sprzed trzech lat. Wówczas jeden z mieszkańców Becejł przywiózł do skupu cztery worki ślimaków, czyli 100 kilogramów. W roku ubiegłym skupiliśmy około półtora tony, płacąc złotówkę za kilogram.

O cenie skupu za kilogram ślimaków w tym roku nikt mówić jeszcze nie chce. Zależy ona nie tylko od ilości ślimaków dostarczanych do punktów skupu, ale też ilości skupujących. Na razie, a to dopiero początek zgłoszeń, do RDOŚ w Białymstoku wpłynęło 10 wniosków o zezwolenie (ważne 30 dni od daty wydania).

Co można zrobić ze ślimaka?
- Paktycznie wszystko – na łamach jednego z portali deklaruje Grzegorz Skalmowski, właściciel Snails Garden, firmy specjalizującej się w hodowli ślimaków. - Muszle odbierają od nas Francuzi, a następnie nadziewają tuszką ślimaka i sprzedają jako gastronomiczny rarytas. Z jajek ślimaka robimy biały kawior i eksportujemy na Wschód. We Francji i Włoszech popularnością cieszą się również lekarstwa na bazie śluzu ślimaka.

A my podajemy udostępniony przez Iglosik dla http://www.wielkiezarcie.com przepis na
 
Ślimaki winniczki po polsku

Składniki
80 szt. winniczków świeżo zebranych
0,5litra białego deserowego wina
główka czosnku
małą: marchewkę, pora, seler,cebulka
trzy listki laurowe
1,5 kostki masła
pęczek natki pietruszki
łyżka kucharka
sól, pieprz, zioła prowansalskie suszone

Sposób przyrządzenia:
Ślimaki przez dwie doby trzymamy zamknięte w koszyku (dieta).
Ślimaki myjemy pod bieżącą wodą po czym wrzucamy do miski z roztworem wody, soli i octu na 1godz(muszą się wyśluzować). Ponownie ślimaki myjemy z pozostałego śluzu i wrzucamy na wrzątek, gotujemy 1godz.
Po ugotowaniu ślimaki odcedzamy i lekko studzimy. Następnie mały widelczykiem wyciągamy ślimaki z muszelek (są już martwe)  muszelki gotujemy raz jeszcze przez 0,5godz. Nożem oddzielamy tzw. nogę od wnętrzności w miejscu połączenia. Wnętrzności wyrzucamy, nóżki wrzucamy do wywaru (2litry wody,0,5l wina, warzywa związane w pęczek, listki laurowe, zioła prowansalskie, kucharka) i gotujemy 1,5godz na małym ogniu. W tym czasie sporządzamy masło czosnkowe: miękkie masło mieszamy z rozgniecionymi ząbkami czosnku, posiekaną natką, solą i pieprzem. Wygotowane muszle studzimy, nóżki odcedzamy, przygotowujemy blachę. Bierzemy muszlę, wlewamy do niej kilka kropli wina (świeżego), wsadzamy ślimaczka lub dwa i otwór zalepiamy masłem czosnkowym. Układamy otworami do góry na blaszkę i wstawiamy przykryte folią aluminiową do piekarnika (temp. 200 st.) na 45 minut.
Uwaga przy serwowaniu by nikt się nie poparzył, chwilkę odczekać. Drobna, egzotyczna przekąska na małe party lub większą imprezkę. Wiele osób które zaklinały się że nie ruszą ślimaków po spróbowaniu ich trzeba odganiać od półmiska!. Bardzo pracochłonne i czasochłonne ale naprawdę warto zaskoczyć znajomych.

Życząc SMACZNEGO!!! apelujemy: Ślimak, ślimak wystaw rogi...




 

udostępnij na fabebook
13.05.2014, 09:55:40

krzysiek

a gdzie można skupić ślimaki na podlasiu w Biłymstoku

Skomentuj:
nick*
komentarz*