13.11.2017

Bożena Kamińska: Żeby to było pierwszy i ostatni raz

Posłanka Platformy Obywatelskiej jest bardzo zaniepokojona tym, że nie mogła zabrać głosu podczas obchodów Święta Niepodległości w Suwałkach. Zdarzyło się to po raz pierwszy w jej sześcioletniej karierze parlamentarnej.

- I mam nadzieję, że ostatni – dwukrotnie podkreśliła Bożena Kamińska podczas specjalnie zwołanej konferencji prasowej.

Tego, kto zabronił jej dostępu do mikrofonu, Bożena Kamińska będzie dociekać za pomocą zapytania poselskiego skierowanego do organizatorów.

- To jest lekceważenie mnie, mojej funkcji i moich ponad 10 tysięcy wyborców – uważa  posłanka. – Przyzwyczaiłam się, że od dwóch lat nie jestem zapraszana, nie jestem akceptowana na uroczystościach organizowanych przez Prawo i Sprawiedliwość. Za rządów PO-PSL posłowie opozycji nie byli tak traktowani. Zawsze mogli zabrać głos. W sobotę nie spodziewałam się jednak, że może mnie spotkać co takiego.     

Sobotnie uroczystości organizowały władze samorządowe wespół z kilkoma instytucjami. Obchody były wyjątkowe, jak na nasze miasto, bo niepodwójne, nieosobne. Po raz pierwszy od jakiegoś czasu współorganizatorem było wojsko – 14 Dywizjon Artylerii Przeciwpancernej. Uroczystości odbywały się „z udziałem Sekretarza Stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji , Posła Na Sejm rzeczypospolitej Polskiej Jarosława Zielińskiego” – zaznaczali w  zaproszeniu  prezydent Suwałk Czesław Renkiewicz  i przewodniczący Rady Miejskiej Zdzisław Przełomiec.

Zgromadzeni na Placu Piłsudskiego wysłuchali czterech wystąpień: prezydenta Suwałk Czesława Renkiewicza, wiceministra Jarosława Zielińskiego, przedstawiciela wojewody podlaskiego oraz wicemarszałek Anny Naszkiewicz.

Posłanka tłumaczy, ze tez chciała zabrać głos. Opowiada, że zwróciła się do prezydenta miasta, potem, odesłana do wiceministra, zapytała Jarosława Zielińskiego, czy ma zakaz przemawiania, a ten miał ją skierować do organizatorów, czyli do władz miasta i dowództwa dywizjonu.

- Dowódca, podpułkownik Świderski po wiedział, że nie przewiduje mojego wystąpienia – mówi Bożena Kamińska.

Zdaniem Kamila Sznela, kierownika biura prezydenta Suwałk, w tym momencie pani poseł sama odpowiedziała sobie, kto nie dopuścił jej do zabrania głosu.

- Na prośbę wojska zgodziliśmy się, żeby ceremoniałem i poprowadzeniem tej części uroczystości zajął się 14 Dywizjon – wyjaśnia Kamil Sznel. – Zastrzegliśmy tylko, żeby prezydent Suwałk przemówił jako pierwszy. W czwartek i piątek wojewoda i marszałek powiadomili nas, że ich przedstawiciele zechcą zabrać głos, a my przekazaliśmy tę informację wojsku, żeby uzupełniło listę mówców.     

 W przygotowanym na uroczystość wystąpieniu Bożena Kamińska  napisała, ze „nawet najwięksi antagoniści jakimi byli Roman Dmowski i Józef Piłsudski szanowali się wzajemnie mimo różnic poglądów i sporów, które często były bardzo ostre”.

Wojciech Drażba

 

udostępnij na fabebook
14.11.2017, 09:43:14

o cho cho

Z mediów wiadomo,że kto chciał przemawiać to odpowiednio wcześniej zgłosił organizatorom i został umieszczony w scenariuszu uroczystości.Nikt inny się nie skarży,nic na ten temat nie słychać!Za gapiostwo się płaci! A teraz "nie czas płakać nad rozlanym mlekiem"...

13.11.2017, 20:39:19

Buba

Pokora może być, tylko z czyjej strony? Ze strony pisu żadnej pokory ostatnio nie widać a Polska nie jest ich własnością tylko wszystkich Polaków.

13.11.2017, 17:41:19

Iwona

Trochę pokory. I niech media teraz nie robią z kogoś pokrzywdzonego. Nie tak dawno ta Pani sama mówiła ,że dla dobra społeczności może nie brać udziału w uroczystościach i co teraz lament?

Skomentuj:
nick*
komentarz*
 
 
19.11.2017

Doradca Klienta

Dodaj nowe ogoszenie