04.10.2013

Kryzysu nie ma, ale nie dla mniejszości

Jeśli budżet państwa Polski będzie mieć dodatkowe źródła dochodów, to w pierwszej kolejności środki te będą skierowane do mniejszości narodowych i etnicznych.
Takie oświadczenie przedstawicieli rządu padło podczas ostatniego posiedzenia Komisji Wspólnej rządu i mniejszości narodowych i etnicznych. .

Przypomnijmy, że w projekcie budżetu na rok 2014 proponuje się zmniejszyć o 18% dofinansowania dla mniejszości. A nasze państwo wydawało dotąd „astronomiczne” sumy na ten cel, bo aż całe 16 mln złotych w 2013 roku.

Wiceprezes Unii białoruskiej w Polsce Sławomir Iwaniuk, który wzięła udział w spotkaniu Komisji Wspólnej, oświadczył, rząd polski przeczy sam sobie: - Zmniejszenie budżetu na kulturę mniejszości narodowych nie jest zgodne z tym, co ogłaszają minister finansów i premier Donald Tusk, że kryzys w Polsce zakończył się. Dlaczego więc w przyszłym roku dla mniejszości spodziewać się mniej pieniędzy? Więc dla mniejszości kryzys się nie skończył?

Przedstawiciel mniejszości zauważył też, że planowane obniżki finansowania odbiją się negatywnie na około 400.000 obywateli polskich, należącym do mniejszości narodowych i etnicznych, a także tych, którzy używają języka regionalnego. Ponadto, będą trudności w realizacji licznych projektów kulturalnych.

Będzie mniej koncertów, festiwali, mniej dzieci będzie uczyło się ludowych tańców, śpiewu, jednym słowem będzie zanikać tożsamość narodowa.. Np. litewski obszar językowy w Polsce zmniejszył się w ciągu kilkudziesięciu lat aż trzykrotnie.

 Zdaniem przedstawicieli mniejszości, zagraża to rozwijaniu ich tożsamości narodowej, bo bez pieniędzy nie da się organizować działalności kulturalnej, Co gorsza, oświata mniejszości też cierpi na niedostatek pieniędzy. Zmieniony algorytmu z ub. roku spowodował, że np. szkoły w woj., podlaskim, w których dzieci uczą się języka białoruskiego, otrzymały od kilkudziesięciu do nawet 300 tys. złotych mniej pieniędzy.
Bardzo aktywna mniejszość litewska Polsce organizowała rocznie ok.50 przedsięwzięć kulturalnych, wydaje kilka czasopism. Otrzymywała rocznie 700 tys. złotych. Już zrezygnowała z lokalu w Warszawie, planuje mniej imprez. Od 1 stycznia 2014 roku zlikwidowane zostanie Centrum Litewskiej Kultury Ludowej Puńsku, uruchomione przed kilkoma laty z funduszy unijnych. Teraz zabrakło pieniędzy na utrzymanie placówki.

Tymczasem, jak informował 03.09.2103 roku minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski, Polska przeznaczyła w ubiegłym roku na zagraniczną pomoc rozwojową prawie 1,5 mld zł; większość środków trafiło do państw Partnerstwa Wschodniego. W tym roku są także kierowane tam podobne sumy.

Jak poinformował dziennikarzy minister Sikorski, w 2012 przeprowadzonych zostało 250 projektów realizowanych przez MSZ, inne ministerstwa, agendy rządowe, organizacje pozarządowe. W zeszłym roku wartość pomocy rozwojowej wyniosła 1,423 mld zł, czyli 0,09 PKB.

"Mimo cięcia wydatków publicznych, mimo kryzysu, środki na pomoc rozwojową udało się zwiększyć o 15 proc. w porównaniu z poprzednim rokiem (...) Pomoc rozwojowa to coraz ważniejszy instrument prowadzenia polityki zagranicznej. Europa przyjmuje coraz więcej odpowiedzialności za procesy demokratyzacyjne na wschodzie i południu Europy i coraz bardziej powierza te projekty nam, tak zwanym nowym krajom członkowskim" - zwrócił uwagę szef MSZ. Głównym obszarem kierowania polskiej pomocy są kraje Partnerstwa Wschodniego (Gruzja, Mołdawia, Armenia, Ukraina, Białoruś, Azerbejdżan). Do tych państw trafiło ponad 50 proc. dwustronnej pomocy rozwojowej, czyli ok. 110 mln zł. Z krajów PW połowa środków została skierowana na Białoruś, w szczególności na rozwój niezależnych mediów.

Tylko w ramach wsparcia dla niezależnej informacji na produkcję i emisję programów skierowanych do białoruskiego społeczeństwa w ramach umów koprodukcyjnych z Belsat TV, Białoruskim Radiem Racja i Euroradiem przeznaczono 21 966 942 PLN.

Do priorytetów tematycznych polskiej pomocy należały transformacja systemowa, demokratyzacja i prawa człowieka. "Dysponując sumami, jakimi dysponujemy możemy doprowadzać do lepszego rządzenia w niektórych krajach" - powiedział Sikorski.

Nie negując potrzeby pomocy naszym wschodnim sąsiadom, zwracamy jedynie uwagę na dysproporcje:400 tysięcy obywateli III RP, należących do mniejszości narodowych i etnicznych w Polsce, otrzymuje na wsparcie swej działalności kulturalnej 16 mln złotych, a tylko na Białoruś kierujemy trzy razy więcej pieniędzy.

Jan Wyganowski

udostępnij na fabebook
Skomentuj:
nick*
komentarz*
 
 
Dodaj nowe ogoszenie