02.04.2026

Mieszkańcy wsi nie chcą osiedla bloków w Płocicznie-Tartak. Spotkanie z inwestorem [wideo i zdjęcia]

Protestujący przeciwko planom wybudowania w Płocicznie-Tartak, w otulinie Wigierskiego Parku Narodowego, osiedla z 20 blokami mieszkalnymi i dwoma budynkami usługowymi spotkali się w szkolnej sali z inwestorem, prezesem Grupy Izoterm oraz wójtem Gminy Suwałki i jego zastępcą.

Mieszkańcy Płociczna-Tartak, Płociczna-Osiedle i Gawrych Rudy żyją tą sprawą od kilkunastu dni. Na spotkanie z Michałem Mostowskim, prezesem Grupy Izoterm, do której należy teren po zlikwidowanym tartaku zorganizowane przez wójta Zbigniewa Mackiewicz przyszli zdecydowani przeciwnicy inwestycji. Oni są „za” stawianiem na potartacznych gruntach domów jednorodzinnych czy szeregówek, ale nie wyobrażają  sobie, by w zamieszkanej przez niespełna 800 osób wsi powstało osiedle trzypiętrowych bloków na 450-480 lokali, do których wprowadzi się 1500 mieszkańców.

Wójt Zbigniew Mackiewicz mówi, że ta inwestycja wpisuje się w strategię rozwoju gminy, której zależy na przyciąganiu nowych mieszkańców. Przekonuje, że w planie zagospodarowania to wciąż teren przemysłowy, dlatego inwestycja w budownictwo mieszkaniowe jest najkorzystniejsze. Sprawą inwestora jest czy to będą domy jednorodzinne czy też wielorodzinne i najlepiej, żeby osiągnął w tej sprawie kompromis  z sąsiadami.

O kompromis będzie trudno. Michał Mostowski opowiada, ze Grupa Izoterm myślała najpierw o odtworzeniu tartaku, potem o strzelnicy sportowej, aż wreszcie doszła do kameralnej inwestycji mieszkaniowej, o której rozmawia z władzami gminy od dwóch lat. Dziwi go, że plany firmy spotkały się z tak negatywnym przyjęciem.  Mówi, że nie będzie to ściśnięte blokowisko, tylko ekologiczne osiedle, że będzie ono budowane przez wiele lat, że zajmie około 6 hektarów, a pozostaną 3 hektary zielonej, rekreacyjnej otwartej dla wszystkich przestrzeni.

Jak informowaliśmy, od jesieni ubiegłego roku Grupa Izoterm dąży do zrealizowania planów zgodnie z ustawą „lex deweloper” - o ułatwieniach w przygotowaniu i realizacji inwestycji mieszkaniowych oraz inwestycji towarzyszących. W grudniu wystąpiła do Wójta Gminy Suwałki o wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach. Wójt, po zasięgnięciu opinii Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Białymstoku, Powiatowej Inspekcji Sanitarnej, Wód Polskich, Lasów Państwowych, w lutym taka decyzję wydał:

- Stwierdzam brak potrzeby przeprowadzenia oceny oddziaływania na środowisko przedsięwzięcia polegającego na „Budowie 16 budynków mieszkalnych wielorodzinnych (nr A, F, G, H, K, L, M, N, O, P, R, S, T, U, W, X), 2 budynków handlowo-usługowych (nr C, E), 4 budynków mieszkalno - usługowych (nr B, D, I, J), parkingów naziemnych, 2 garaży podziemnych, 2 zbiorników retencyjnych otwartych, przepompowni ścieków, zatoki przystanku komunikacyjnego, stacji transformatorowych, muru oporowego, elementów małej architektury, instalacji PPOż, instalacji infrastruktury drogowej, zewnętrznych instalacji: wodociągowej, kanalizacji sanitarnej, kanalizacji deszczowej, elektrycznej, oświetlenia terenu, rozbiórką doziemnej instalacji wodociągowej, kanalizacyjnej, rozbiórką ogrodzenia, rozbiórką budynków inwentarskich na nieruchomości położonej w miejscowości Płociczno-Tartak nr ewid. Gruntów (obręb-0030) 944", gmina Suwałki, pow. suwalski, woj. podlaskie – głosi dokument wydany przez wojta.

Stroną była tu grupa mieszkańców, którzy wówczas nie wnieśli żadnych uwag. Jak przekonują, nie interesowali się sprawą, bo byli przekonani, że chodzi o budowę domów jednorodzinnych.

 

 

Na początku marca Grupa Izoterm wystąpiła o ostatni już dokument, do Rady Gminy – o ustalenie lokalizacji inwestycji mieszkaniowej.  Zgodnie ze wspomnianą ustawą, która przestanie obowiązywać z dniem 1 lipca 2026, wójt ma zebrać opinie uprawnionych organów oraz  instytucji i przedstawić projekt uchwały, a Rada Gminy Rada Gminy ma 60 dni na podjęcie uchwały w sprawie ustalenia lokalizacji inwestycji lub odmowie jej ustalenia.

Według wspomnianej ustawy, każdy zainteresowany wnioskiem Grupy Izoterm o ustalenie lokalizacji inwestycji mógł do 30 marca wnieść uwagi. I takie uwagi wnieśli mieszkańcy, którzy protestują przeciwko skali inwestycji i próbom zniszczenia charakteru ich wsi, a także Wigierski Park Narodowy, który czuje się niesłusznie pominięty, nie był uznany za stronę podczas procedowania decyzji środowiskowej, a którą teraz przeciwnicy inwestycji chcą podważyć.

W swoich uwagach Dyrekcja WPN wskazuje, że nawet w ustawie „lex deweloper” znajduje się przepis mówiący o tym, że „inwestycja mieszkaniowa zlokalizowana na terenie otuliny parku narodowego wymaga uzyskania uprzedniej stosownej zgody właściwego organu, zgodnie z ustawą o ochronie przyrody. Otulina parku narodowego stanowi obszar podlegający ochronie przed zabudową, a reglamentacja możliwości budowlanych podyktowana jest uzgodnieniem danej inwestycji w kontekście zagrożenia zewnętrznego jaki może stanowić w stosunku do przyrody Parku”.

Protestujący zainteresowali też sprawą Ministerstwo Klimatu i Środowiska, które ma sprawdzić czy w związku z planowaną inwestycją nie doszło no istotnego naruszenia przepisów prawa krajowego i Unii Europejskiej.

Wojciech Drażba


udostępnij na fabebook
Skomentuj:
nick*
komentarz*
 
 
Sponsor pogody
Pogoda
Newsletter

Jeżeli chcesz otrzymywać od nas informacje o nowych wiadomościach w serwisie podaj nam swój e-mail.

Kursy walut
04.03.2026 Kupno Sprzedaż
EUR 0.00% 4.2226 4.3080
USD 0.00% 3.6134 3.6864
GBP 0.00% 4.8314 4.9290
CHF 0.00% 4.5222 4.6136
01.04.2026

SZUKAM PRACY

Dodaj nowe ogoszenie