Radny wojewódzki, szef Klubu PiS Artur Kosicki podczas niedawnego protestu przed hospicjum w Suwałkach zadeklarował, że podczas sesji Sejmiku sprawdzi, kto z radnych jest za, a kto przeciw łączeniu suwalskich jednostek medycznych, podległych samorządowi województwa.
Kierowana przez niego Komisja Rewizyjna wniosła o włączenie do porządku wtorkowych obrad punktu dotyczącego wyrażenia przez Sejmik sprzeciwu wobec konsolidacji Samodzielnego Zespołu Opieki Paliatywnej, Szpitala Wojewódzkiego i Ośrodka Rehabilitacji w Suwałkach. Punkt ten ostatecznie nie został włączony, żadne stanowisko nie zostało podjęte, ale doszło do długiej, momentami ostrej dyskusji.
Odpowiedzialna w Zarządzie Województwa za służbę zdrowia Wiesława Burnos, nim zaapelowała o niepodejmowanie stanowiska mówiła, że celem konsolidacji nie jest skok na kasę hospicjum – jak przekonuje Artur Kosicki – ale optymalizacja świadczeń medycznych i całościowe podejście do pacjenta, ułatwienie mu dostępu do całego cyklu leczenia.
- Radni jeszcze nie zobaczyli ani wad ani zalet, ani plusów ani minusów ewentualnej zmiany organizacji placówek, a już protestujecie – zwróciła się do radnych PiS. - Skorzystajmy z tego co daje państwo - do 70 mln zł na proces restrukturyzacyjny z Funduszu Medycznego. - To nowe możliwości uruchomienia w północnej części województwa nowych świadczeń, rozszerzenia usług, nowy sprzęt i leki. Nikt nie mówi o zwijaniu działalności. Nawet nie wiecie, co przygotowały nasze podmioty lecznicze, a stawiacie stanowisko blokujące możliwość rozwoju. W Suwałkach w Szpitalu Wojewódzkim mógłby powstać oddział neurochirurgii, niedługo rozpocznie się szacowana na 107 mln zł budowa zakładu radioterapii, aż się prosi o rehabilitację onkologiczną.
Za tym, żeby jednak sejmik zajął stanowisko apelowali w swoich wystąpieniach radni PiS Bogusław Dębski i Artur Kosicki, który mówił, że działania Wiesławy Burnos to prowadzenie „naszej służby zdrowia „na ścianę”, a w Suwałkach to skok na kasę Zakładu Opieki Paliatywnej – hospicjum, bo po połączeniu kolejki będą takie same.
- Najpierw szukajmy rzeczy do poprawy wewnątrz każdej placówki. Będę się upierał, żebyśmy takie stanowisko przegłosowali. To wyraz woli politycznej każdego z radnych – z podniesionym czołem, publicznie opowiedzieć się, czy jest za, czy przeciw konsolidacji.
Radny Klubu Koalicji Obywatelskiej Waldemar Kwaterski, przewodniczący Komisji Zdrowia przypomniał, że prawie rok temu, w grudniu 2025 sejmik podjął uchwałę, że nie będzie procesu łączenia.
- I ten stan rzeczy się nie zmienił. Proces konsolidacji nie jest złym pomysłem, ale trzeba go wprowadzać jednostkowo, każdą konsolidację w województwie starannie przedyskutować, przygotować i przeprowadzać oddzielnie.
W przypadku Szpitala Wojewódzkiego w Suwałkach i Suwalskiego Hospicjum do stołu nie był zaproszony prezydent Suwałk, a miasto miało wkład w powstanie Zakładu Paliatywnej, ani ludzie, którzy wpłacali darowizny.
Waldemar Kwaterski przekonywał, że żadna konsolidacja w Polsce nie ma szans na realizację, jeżeli w przygotowanie nie zostaną włączone wszystkie grupy społeczne, dyrekcje, pracownicy, związki zawodowe, rady społeczne szpitali.
- Dlatego temat konsolidacji uważam za zamknięty i szkoda tylko, że były marszałek Artur Kosicki ściąga do Białegostoku na obrady ludzi z Suwałk – mówił Waldemar Kwaterski. - Mam apel do Państwa, możecie Państwo spokojnie jechać do domu, bo ten punkt zostanie zdjęty. To jest tylko i wyłącznie polityka. Już w ubiegły czwartek podczas posiedzenia komisji zdrowia zaapelowałem do pana Kosickiego, żeby nie robił polityki, bo komisja rewizyjna nie jest od konsolidacji szpitali dopóki temat, jako projekt uchwały czy stanowisko, nie stanie na komisji zdrowia. Dzisiaj zapraszanie ludzi z Suwałk jest nieporozumieniem, to polityka
- My z panią radną Anną Naszkiewicz jednoznacznie postanowiliśmy zgasić temat w zarodku: nie będzie żadnej konsolidacji suwalskich szpitali. Koalicja Obywatelska dawno podjęła taką decyzję. Nie rozumiem, dlaczego ktoś jakimś wytrychem, czy to z chęci zaistnienia w mediach, czy z potrzeby politycznej taką sprawę podsyca. Tu trzeba dyskusji. Ciszej spokojniej, w gabinetach, a nie forum sejmiku – zaapelował o niepodejmowanie stanowiska Waldemar Kwaterski, na co dzień dyrektor szpitala powiatowego w Sejnach.
Odmiennego zdania jest radny PiS Paweł Wnukowski. Przekonywał, że pomysł łączenia Szpitala Wojewódzkiego w Suwałkach z hospicjum powinien upaść od razu, po Zakład Opieki Paliatywnej nie figuruje w Krajowej Sieci Szpitali.
- Jeżeli plan konsolidacji suwalskich placówek rzeczywiście został zarzucony, do dlaczego nie została przywrócona do pracy pani dyrektor hospicjum – pytał Pawel Wnukowski. - Czy szykujecie odszkodowanie za jej nieeleganckie, nielegalne odwołanie. To jest zbyt ważna sprawa, by pozostawała w zaciszu gabinetów, by zakończyła się utratą pracy przez panią dyrektor – mówił o Irenie Mickiewicz, odwołanej w końcu września po 20 latach kierowania Samodzielnym Publicznym Zespołem Opieki Paliatywnej w Suwałkach.
W głosowaniu, radnym PiS nie udało się wprowadzić do porządku obrad sejmiku punktu dotyczącego stanowiska sprzeciwiającego się łączeniu placówek medycznych w Suwałkach.
Wojciech Drażba
Fot. UMWP
[30.09.2026] Trwa spór o łączenie suwalskich placówek. Protest przed hospicjum, głośno o Ośrodku Rehabilitacji
[23.09.2026] Zarząd Województwa podjął uchwałę dotyczącą odwołania dyrektor suwalskiego hospicjum








